15-miesięczne dziecko zamknęło nianię na balkonie

(sj)
Strażacy otworzyli balkon i wpuścili kobietę do środka
Strażacy otworzyli balkon i wpuścili kobietę do środka Archiwum
Na osiedlu Mickiewicza w Białymstoku malutkie dziecko zamknęło swoją opiekunkę na balkonie.

Do tej nietypowej interwencji białostockich strażaków doszło dzisiaj na osiedlu Mickiewicza. W jednym z mieszkań starsza kobieta pilnowała 15-miesięczne dziecko. Kobieta musiała wyjść na balkon, a wtedy malec zatrzasnął za nią drzwi.

Stojąca na balkonie opiekunka poprosiła o pomoc przechodzącą chodnikiem kobietę o pomoc. Wkrótce przyjechali strażacy.

Ratownicy weszli na balkon na pierwszym piętrze po drabinie. Strażak mocnym pchnięciem otworzył drzwi i wpuścił opiekunkę do środka. Obyło się nawet bez zniszczeń.

Na miejscu była też policja. Opiekunka była trzeźwa.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 13

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Michał
W dniu 16.10.2014 o 20:29, arek k napisał:

Czy to jest temat do opisywania? Żenujące.

To jest Kurier Poranny a nie serwis BBC czy CNN. Właśnie takich informacji tu się spodziewaj: pies pogonił kota, dziecko spadło z huśtawki, zepsuty domofon już działa, zjadł sznur od snopowiązałki, itp. 

K
Krzyś
W dniu 18.10.2014 o 00:06, Ana napisał:

ale zaraz, co to za tłumaczenie? jak dziecko kogoś zabije to też powiesz, że dzieci takie są?? moim zdaniem należy się zastanowić co wyrośnie z dziecka, które już w wieku 15 miesięcy zamyka dla żartu dorosłego na balkonie i nie otwiera drzwi przez czas tak długi, że musi przyjechać policja i straż. no sorry ale jak ja byłam mała to coś takiego nawet przez głowę by mi nie przeszło! nie można pobłażać takim zachowaniom i tyle

Tak, dziecko w tym wieku nie odpowiada za nic. Nawet za morderstwo. Za wszystko odpowiada jego rodzic/ opiekun.

R
Roman

My też kiedyś zamknęliśmy, razem z bratem, naszą opiekunkę na balkonie . Fakt, mieliśmi po około 4-5 lat. Po krótkich negocjacjach została zwolniona. Co ciekawe, słowa dotrzymała. Jednak więcej nie dała się zamknąć na balkonie :) 

G
Gość

Strażak nie wie co to jest klamka.

A
Ana
W dniu 17.10.2014 o 12:01, iga napisał:

,, Na miejscu była też policja. Opiekunka była trzeźwa'' Nawet jakby wypiła mały kieliszek wina to znaczyło by , że była pijana i koniec do więzienia z nią ... Poprostu dzieci takie są.

 

ale zaraz, co to za tłumaczenie? jak dziecko kogoś zabije to też powiesz, że dzieci takie są?? moim zdaniem należy się zastanowić co wyrośnie z dziecka, które już w wieku 15 miesięcy zamyka dla żartu dorosłego na balkonie i nie otwiera drzwi przez czas tak długi, że musi przyjechać policja i straż. no sorry ale jak ja byłam mała to coś takiego nawet przez głowę by mi nie przeszło! nie można pobłażać takim zachowaniom i tyle

J
J. B.

kto pisze te artykuły ? gimnazjaliści ? czy nikt tego nie czyta ponownie,  zanim to wstawi na stronę? :((

i
iga

,, Na miejscu była też policja. Opiekunka była trzeźwa'' Nawet jakby wypiła mały kieliszek wina to znaczyło by , że była pijana i koniec do więzienia z nią ... Porostu dzieci takie są. Rodzice powinni tak zabezpieczyć dom aby uniknąć takich wypadków . W przypadku niektórych dzieci najlepsze zabezpieczenie nie daje rezultatów . Pamiętam jak mi coś strzeliło w plecach ( wtedy mój syn miał 1,5 roku  , a mąż był w pracy i zanim by dojechał z niej to trwało by to ok : 2 godzin ) i nie mogłam już wstać ( dysk mi wypadł ). Zadzwoniłam na policję wyjaśniłam sytuację , owszem szybko przyjechali ze strażą pożarną .Policja zamiast udzielić pomocy to najpierw sprawdzała czy trzeźwa jestem dopiero później wezwali pogotowie - wymiękam .... 

 

a
arek k

Czy to jest temat do opisywania? Żenujące.

F
Filutek

Mądre dzieci się nam teraz rodzą.  Tak trzymać.

s
sad

dlaczego "redaktor" nie napisał więcej o tych magicznych drzwiach i z czym je się je?

g
gosc

Mnie kiedyś moje własne dziecko (prawie 2letnie) rownież zamkneło na balkonie. A zareczam, ze nie palilam i nie pale zreszta. Wyszłam powiesić pranie. Na szczescie obok balkonowych drzwi był otwarty lufcik, to sobie poradzilam

G
Gość

wręcz sensacyjny nius ... nie prawdopodobna historia ... jednak paliła.. łał

g
gość

Moja córka też kiedyś zamknęła nianię zimą na balkonie na drugim piętrze, stanęła za drzwiami i śmiała się, że ta nie może wejść do środka. Miała wtedy 5 lat, a w domu był jeszcze 12 miesięczny syn. Wpuściła ją po kilku minutach. Niania miała swoje za uszami, więc nawet się nie poskarżyła. Kilka dni później córka powiedziała nam, że zamknęła nianię na balkonie, bo ona ciągle wychodziła palić papierosy. Oczywiście w każdej rozmowie zapewniała nas, że ona nie pali.

Dodaj ogłoszenie