Zmarła 2-letnia Izunia Kmiotek z Rzeszowa. Na jej ratowanie w 48 godzin zebrano 1,5 miliona złotych. Niestety, nie udało się

Kinga Dereniowska
Kinga Dereniowska
W pomoc Izuni mocno zaangażowali się także czytelnicy Nowin. Niestety, nie udało się jej uratować
W pomoc Izuni mocno zaangażowali się także czytelnicy Nowin. Niestety, nie udało się jej uratować Archiwum rodziny
O śmierci 2-latki poinformowała jej mama. Izunia odeszła w Wielką Sobotę. - Twoje życie było jednym wielkim cierpieniem, a Ty byłaś niezwykle silna - napisała kobieta.

O trudnej sytuacji maleńkiej Izuni pisaliśmy w "Nowinach" początkiem marca. U dziewczynki, gdy miała cztery miesiące, rozpoznano niemowlęcą ostrą białaczkę limfoblastyczną. W styczniu tego roku przeszła przeszczep szpiku. Szczęście nie trwało zbyt długo, ponieważ nowotwór wrócił. Terapia maluszka miała kosztować aż 1,5 miliona złotych.

Niesamowite jest to, że tak ogromną kwotę, dzięki pomocy Internautów udało się uzbierać niemal błyskawiczniei. Niestety, dziewczynki nie udało się uratować.

- W Wielką Sobotę, o godz. 21:00 odeszła moja najukochańsza córeczka. Izuniu, Twoje życie było jednym wielkim cierpieniem, a Ty byłaś niezwykle silna. Dziękuję Ci za wszystkie dni… Zjednoczyłaś wielu… Kocham Cię Aniołku - napisała mama Izy.

Nie lekceważ migreny. To może być niebezpieczne!

Wideo

Materiał oryginalny: Zmarła 2-letnia Izunia Kmiotek z Rzeszowa. Na jej ratowanie w 48 godzin zebrano 1,5 miliona złotych. Niestety, nie udało się - Nowiny

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
5 kwietnia, 14:36, Szymonix:

Na ciężko chore dzieci państwo nie ma pieniędzy, ale dla rydzola z Torunia zawsze kaska się znajdzie.

5 kwietnia, 14:57, Gość:

Nick wprost proporcjonalny do stopnia głupoty.

5 kwietnia, 18:25, Szymonix:

Tchórzu nie masz odwagi się normalnie podpisać kacza miernoto.

Jeśli w języku polskim Szymonix to jest normalnie, to ty jesteś normalny inaczej.

T
Tata

Dla mnie nie ma nic gorszego niż strata dziecka!

My też jeździliśmy po szpitalach z naszą córką, ale na szczęście wszystko dobrze się skończyło. Na prawdę bardzo współczuję rodzicom malutkiej Izuni...

Dodaj ogłoszenie