https://poranny.pl
reklama

Zapisy tuż po urodzeniu

Joanna Dargiewicz
Brakuje nam nie tylko przedszkoli i szkoły, ale też choćby niewielkiego parku. Musimy spacerować pomiędzy blokami - mówią Sława i Mariusz Orzełkowie, których spotkaliśmy podczas przechadzki z dziećmi i ich przyjaciółmi z Poznania.
Brakuje nam nie tylko przedszkoli i szkoły, ale też choćby niewielkiego parku. Musimy spacerować pomiędzy blokami - mówią Sława i Mariusz Orzełkowie, których spotkaliśmy podczas przechadzki z dziećmi i ich przyjaciółmi z Poznania. fot. Fot. Wojciech Wojtkielewicz
Chcą szkoły i przedszkola n Nasze osiedle rozrasta się. Wprowadza się coraz więcej młodych małżeństw z dziećmi, a nowych przedszkoli jak nie było, tak nie ma - skarżą się mieszkańcy TBS-ów.

Na osiedlu Towarzystwa Budownictwa Społecznego blok wyrasta obok bloku. Powstają sklepiki, punkty usługowe. Problem w tym, że nie otwiera się tu nowych przedszkoli, a do podstawówki dzieci muszą dojeżdżać kilka przystanków autobusem.

- Mamy tu dwa przedszkola. Jedno publiczne na zaledwie 90 miejsc, drugie prywatne na 60. To o wiele za mało, żeby sprostać potrzebom rodzin, które tu mieszkają - mówi Jarosław Parzyszek, prezes TBS-ów.

Lista rezerwowa

Jeśli rodzice chcą, żeby ich maluch po skończeniu trzech lat znalazł miejsce w przedszkolu samorządowym, muszą go zapisać zaraz po urodzeniu.

- A i tak nie ma gwarancji. Pierwszeństwo mają samotne matki i to ich dzieci głównie są przyjmowane. Dostać się do przedszkola prywatnego też nie jest tak łatwo - żali się pani Marta, mama dwóch córek. - Moich dziewczynek nie przyjęto do żadnego i muszę je dowozić do centrum miasta.

Krystyna Gromek, dyrektorka Niepublicznego Przedszkola Bajka przyznaje, że sytuacja faktycznie nie jest najlepsza. - W tej chwili mam zaledwie cztery wolne miejsca do grupy maluchów na rok szkolny 2009/2010. Ludzie zapisują dzieci na dwa, trzy lata naprzód - wyjaśnia. - Zawsze tworzymy listę rezerwową, ale dostanie się z niej do przedszkola zależy od tego, czy któraś z osób, które są zapisane, zrezygnuje. To się jednak zdarza rzadko - nie ukrywa dyrektorka.

- Już wiele lat temu w planach inwestycyjnych Białegostoku zapisana była budowa przedszkola i szkoły na TBS-ach - przypomina Jarosław Parzyszek. - Najpierw przedszkole miało budować nasze towarzystwo, ale później władze miasta doszły do wniosku, że przejmą to od nas.
Będzie przedszkole

quiz

Białostocki quiz polityczny. Sprawdź wiedzę o politykach i polityce w stolicy Podlasia

1/16

Tadeusz Arłukowicz w latach 2006 - 11 był wiceprezydentem Białegostoku. Z poparciem jakiej partii w 2018 roku wystartował w wyborach na prezydenta stolicy Podlasia?


Okazuje się, że nabór do nowego, dużego przedszkola będzie prowadzony już w 2009 roku. - Budowa ma ruszyć w następnym roku szkolnym. To będzie siedmiooddziałowa placówka dla 175 dzieci - zapowiada Lucja Orzechowska z departamentu edukacji w magistracie. - Trudno jednak dzisiaj powiedzieć, kiedy skończą się problemy z podstawówką. Powstanie na pewno. Kiedy? Nie wiadomo.

Dziś o godzinie 17 w gimnazjum nr 6 zaplanowano spotkanie mieszkańców z prezydentem miasta poświęcone temu problemowi.

Wróć na poranny.pl Kurier Poranny