Zakaz stadionowy jest potrzebny

Jan Winiecki
Wizualizacja nowego stadionu w Białymstoku
Wizualizacja nowego stadionu w Białymstoku
Felieton nie dotyczy kiboli, którzy stanowią odrębny - dyskutowany bez większych kompetencji - temat. Po prostu zaskoczyło nawet mnie, że w Polsce buduje się w różnych miastach ponad 60 stadionów.

Najwyraźniej władze i rządowe, i samorządowe dały się uwieść czarowi "manny z (unijnego) nieba" i zaczęły budować, co tylko się da, nie dostrzegając nie tylko rosnącego poziomu zadłużenia (z czego z dużym opóźnieniem zdawać sobie zaczął rząd), ale i rosnących w przyszłości wydatków bieżących, które rozpoczną się z dniem oddania obiektu inwestycyjnego do użytku.

Przewidywałem, że tak będzie, ostrzegając przed unijną manną w dłuższym artykule, bodaj w 2006 roku, zwracając m.in. uwagę na negatywne skutki przypływu środków zewnętrznych nie tylko w sferze gospodarki, ale i w sferze rozwoju społeczeństwa obywatelskiego. Będziemy wszyscy, jako obywatele kraju, a także mieszkańcy miast i wsi, płacić za ekonomiczną niefrasobliwość, jak również za zauroczenie strumieniem pieniędzy płynącym z Brukseli i za sny o inwestycyjnej potędze, w którym to śnie wszystko przychodzi za darmo.

Rząd obudził się wcześniej, choć też późno, gdy kłopoty fiskalne zaczęły doskwierać bardziej dotkliwie. A przecież już w ub. roku, po raz drugi, tzw. dopłaty własne do finansowanych za unijne pieniądze projektów samorządowych i innych sięgnęły ponad 15 mld. zł! Dopłaty te, obok składek do OFE i dziury w dochodach ZUS "wyborowanej" przez poprzedni rząd stanowią trzy główne komponenty obecnego wielkiego deficytu budżetowego.
Rząd domaga się ograniczenia wydatków inwestycyjnych samorządów z przyczyn związanych z przywracaniem równowagi makroekonomicznej w gospodarce narodowej. I z tej perspektywy ma rację. Co z tego, że inwestycje są potrzebne!? Cykl koniunkturalny dotyczy nie tylko sektora prywatnego, gdzie prywatne firmy zamrażają wydatki inwestycyjne lub pozbywają się aktywów rzeczowych w warunkach przegrzania koniunktury. I rząd, i samorządy zaangażowały się w rozmaite inwestycje ponad nasze możliwości i teraz trzeba myśleć o zmniejszaniu powstałej w ten sposób nierównowagi, skreślając, zmniejszając skalę, czy zamrażając niektóre inwestycje. Samorządy nie mogą w tym równoważeniu pozostać segmentem gospodarki, którego te problemy miałyby nie dotyczyć.

A przecież to nie będą jedyne koszty braku "zakazu stadionowego", jak umownie nazwałem nadmierne rozszerzenie frontu inwestycyjnego w skali kraju i w wielu polskich miastach. Te wszystkie stadiony, które nie tylko nie zwrócą kosztów inwestycji, ale nie zarobią nawet na swoje bieżące utrzymanie, aquaparki, do których nie przyjdzie tyle rodzin, by za ich pieniądze utrzymać je w ruchu i wiele innych już zakończonych inwestycji obciąży bieżące wydatki samorządów. I uczyni to w okresie, w którym już nadmierna skala inwestycji i tak drenować zacznie samorządową kasę. Przypuszczam, że podobnie będzie z naszymi drogami szybkiego ruchu i autostradami, które staną się z kolei źródłem drenażu budżetu centralnego.

Polak i tym razem okazał się mądry po szkodzie. A nim unijna manna zaczęła lać się szerokim strumieniem, można było wysłać misję do Banku Światowego, który obserwował podobne problemy już od paru dziesiątków lat w Afryce, Azji i Ameryce Łacińskiej. Albo choćby do Portugalii, gdzie są autostrady, po których z rzadka snują się nieliczne samochody, a niektóre stadiony, które nigdy nie zarobią na siebie, pójdą (albo już poszły!) pod rozbiórkę. Jak widać, nie tylko u nas przydałby się zakaz stadionów.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Niesłuszne jest również obwinianie samorządów za złą sytuację budżetu centralnego. Otóż odpowiadają one za zaledwie 5,8% deficytu centralnego, jednak aż 23% swoich budżetów przeznaczają na inwestycje (skarb państwa - 5%), kwotowo: 40:15 mld zł. Prawie trzykrotnie więcej. Tak duża wartość inwestycji samorządowych jest motorem napędowym dla wzrostu PKB, wprowadzenie sztucznych ograniczeń przełoży się na spowolnienie gospodarcze, niższe wpływy z podatków i wzrost bezrobocia. Nie wspomnę o tym, że będzie to zaprzepaszczona szansa nadrobienia zapóźnienia cywilizacyjnego (z 20 najbiedniejszych regionów UE, 5 to polskie województwa), to przecież problem ludzi, a oni nikogo nie obchodzą (trochę to populistyczne, ale prawdziwe).

Albo choćby do Portugalii, gdzie są autostrady, po których z rzadka snują się nieliczne samochody, a niektóre stadiony, które nigdy nie zarobią na siebie, pójdą (albo już poszły!) pod rozbiórkę.
Portugalia to zły przykład, jest tam 8 stadionów o pojemności ponad 30 tys. osób (z czego 3 zmieszczą ponad 50 tys., pozostałości po mistrzostwach). U nas będzie ich mniej, a mają "obsłużyć" prawie czterokrotnie większy kraj. Z naszymi autostradami to też inna bajka - obecnie w budowie jest 1,4 tys. km dróg ekspresowych i autostrad i to zaledwie część docelowej sieci (która i tak jest rzadsza niż ta w Portugalii).

G
Gość

Co z tego, że inwestycje są potrzebne!? Cykl koniunkturalny dotyczy nie tylko sektora prywatnego, gdzie prywatne firmy zamrażają wydatki inwestycyjne lub pozbywają się aktywów rzeczowych w warunkach przegrzania koniunktury. I rząd, i samorządy zaangażowały się w rozmaite inwestycje ponad nasze możliwości i teraz trzeba myśleć o zmniejszaniu powstałej w ten sposób nierównowagi, skreślając, zmniejszając skalę, czy zamrażając niektóre inwestycje.
Co ma piernik do wiatraka? Skoro samorządy są takim samym uczestnikiem cyklu koniunkturalnego to powinny dołożyć wszelkich starań aby w fazie ożywienia przeprowadzić możliwie dużo inwestycji, aby przejść bez dużych strat fazę recesji. Cykl koniunkturalny jest zjawiskiem normalnym w gospodarce kapitalistycznej, sztuczne ograniczanie faz ożywienia nie gwarantuje proporcjonalnego zmniejszenia faz spadkowych, za to niesie ryzyko przejścia w amplitudę ujemną. Przedwczesne zamrożenie czy wręcz skreślenie niektórych inwestycji będzie mieć skutek odwrotny do zamierzonego - spowolnienie rozwoju miasta, wciąż nie dając gwarancji, że "pod nóż" pójdą właśnie te ponadwymiarowe projekty. Do tego błędnie zakłada Pan, że większość inwestycji jest celowo realizowana ponad potrzeby i możliwości, zaś faktycznie jest to margines i pojedyńcze przykłady z różnych stron kraju, w żadnym razie nie reguła. Proszę zauważyć, że budżety samorządów nie są tworzone przez przypadkowe osoby, oraz zawierają perspektywę na kolejne 10 lat, która uwzględnia dające się przewidzieć skutki finansowe realizowanych inwestycji. Zmniejszanie skali (w sensie ilości/wartości) inwestycji następuje dopiero w sytuacji gdy dana jednostka zbliża się do progu bezpiecznego zadłużenia (55-60%, tak stało się np. w Lublinie czy we Wrocławiu) i z reguły samo zbliżenie do tej granicy jest jak najbardziej celowe - tylko do 2013 roku można przeprowadzić niezbędne prace (przebudowa dróg, odnowa taboru komunikacji miejskiej, tworzenie systemów utylizacji odpadów itp.) biorąc na siebie zaledwie około 15% kosztów. Zapewniam Pana, że lista proponowanych projektów jest znacznie dłuższa niż pozwala na to budżet w ramach bezpiecznego zadłużenia w związku z tym do realizacji trafiają inwestycje najbardziej potrzebne, tam gdzie są największe braki czy wieloletnie zaniedbania.

j
jamjest

czyli miałem rację, nikt nie jest na tyle rozsądny, aby poprzeć ten denny i śmieszny artykuł. A gazeta wychodzi na poziom Faktu co nie jest w tym momencie powodem do dumy. Śmiechu warte ...

j
jamjest

Czyli według jaśnie oświeconego redaktora unijne pieniądze są w ogóle nie potrzebnym złem. Idąc tym tokiem w ogóle nie powinien nasz kraj wstępować do Unii, bo to "manna z nieba", która tylko ogłupia. Po za tym za te środki są budowane tylko i jedynie stadiony, na których bydło w postaci sporego elektoratu chuligani i rozwala cały stadion. Najpierw niech szacowny redaktor pójdzie na jeden mecz lub dwa a później niech się stara wybijać swoimi ekonomicznymi mądrościami. Skoro jest pożywka w postaci ataków rządu i co za tym idzie szerokiego grona mediów w obecnym czasie na kibiców i szkaluje się wszelkie działania osób, którzy nie są żadną zorganizowaną grupą tylko pałają miłością i szacunkiem do Swojego klubu to teraz można wylewać jakieś wyimaginowane mądrości i domysły według jaśnie oświecony redaktorze ??? Czy Pana słowa są skierowane do rządu Panie redaktorze ??? Nie. Panie przedstawicielu myśli dziennikarskiej. Pan poczuł okazje, wyczuł moment aby wybić się, aby skorzystać z okazji, bo teraz jest trendy atakowanie szerokiego grona kibiców, którzy są złożeni z różnej masy ludzi. Od zwykłych robotników począwszy po ludzi prawa skończywszy. I poproszę wielmożnego Pana redaktora nie doszukiwanie się jakichś dziwnych teorii spiskowych, bo nie tylko sport skorzystał z Unijnych środków, a inwestycję w większości są trafne (drogi dajmy ten przykład) i są w weryfikowane za każdym razem. Więc sam się Pan obudź i nie... A mniejsza o to, ustosunkuj się Pan najlepiej do tego co mówię, jak masz odwagę...

M
Mes

Najpierw naucz się pisać, potem się dokształć a dopiero wtedy komentuj Panie "artykół" !!

g
gość
Ten artykół wydrukować w formacie folderów i wywiesić w mieszkaniach i przed domami radnych i posłów wszystkich szczebli i ugrupowań.
te dr hab. i inne matołki( w.g. pseudo prof. Bartoszewskigo) trwonią pieniądze wpędzają w pułapkę miasta i całą POLSKĘ.
a lokalny dr hab. zamiast zadbać o miasto i jego infrastrukturę niczym prostak z czworaków zajmuje się jedynie parkiem i rynkiem- jaki tego efekt i przychody do kasy miasta.
A stadion spotka wiadomy los- Targowisko dla wschodnich braci.
j
jana

Mądre słowa, szkoda że nieliczni je rozumieją. Trwonić pieniądze musimy nie martwiąc się o przyszłość. W Polsce wyborcy nie zostawią na przyszłą kadencję wójta co np. infrastrukturę pod ziemią myśląc o przyszłości buduje, ale takiego co kwiaty w centrum wioski sadzi i przystanek PKS-u stylu wieku XVII odbuduje

S
Sledzik

Ten artykół wydrukować w formacie folderów i wywiesić w mieszkaniach i przed domami radnych i posłów wszystkich szczebli i ugrupowań.
te dr hab. i inne matołki( w.g. pseudo prof. Bartoszewskigo) trwonią pieniądze wpędzają w pułapkę miasta i całą POLSKĘ.
a lokalny dr hab. zamiast zadbać o miasto i jego infrastrukturę niczym prostak z czworaków zajmuje się jedynie parkiem i rynkiem- jaki tego efekt i przychody do kasy miasta.
A stadion spotka wiadomy los- Targowisko dla wschodnich braci.

r
ryba09

Swieta racja ja tez tak mysle i to od dawna a przy okazji tych srodkow unijnych niektorzy naprawde sie nachapia ale to juz koncowka a potem powtorka z Grecji Hiszpani Portugali...

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3