Zabójstwo na Słonecznym Stoku. Syn zabił ojca. Mieszkańcy bloku nie wierzą, że Adam zamordował tatę

Magdalena Kuźmiuk
37-latek podejrzany o zabójstwo ojca został dziś rano doprowadzony do prokuratury. Anatol Chomicz
Mieszkańcy bloku przy ulicy Witosa w Białymstoku nie mogą się otrząsnąć z szoku po zabójstwie ich 67-letniego sąsiada. Nie mogą uwierzyć, że zabójcą mógł być syn.

Jesteśmy wstrząśnięci. To była zwyczajna, spokojna rodzina. Nie było awantur. Choć w piątek rzeczywiście słyszeliśmy krzyki, ale w sobotę spotkałem Adama, jak wracał ze sklepu. Zachowywał się normalnie. Kto mógł przypuszczać? - pyta jeden z najbliższych sąsiadów Adama Z.

Słoneczny Stok: Syn podejrzany o zabójstwo ojca. Zbrodnia wstrząsnęła sąsiadami [ZDJĘCIA]

Jego stojąca obok żona co chwilę ociera łzy. To oni zaalarmowali policjantów, że od kilku dni nie widać ich sąsiada - 67-letniego Edmunda Z. Niepokoiło ich również to, że w mieszkaniu, które zajmował z synem, przez tydzień było uchylone okno.

- Przecież to nie pora roku na takie wietrzenie - dziwią się.

W bloku przy ulicy Witosa policjanci pojawili się w niedzielę wieczorem w asyście strażaków, którzy pomogli im dostać się do środka mieszkania. Kiedy otworzyły się drzwi, klatkę schodową owiał okropny smród. Mieszkańcy czują go do dziś.

- Po wejściu do mieszkania policjanci znaleźli zwłoki gospodarza leżące na podłodze w pokoju. Przykryte były wieloma kocami i kołdrami - mówi podinsp. Andrzej Baranowski, rzecznik prasowy podlaskiej policji.

Śledczy mają już wstępne wyniki sekcji zwłok Edmunda Z. Kilka dni wcześniej 67-latek mógł zostać uduszony kablem.

Kryminalni, którzy szukali zabójcy, zatrzymali Adama Z. już następnego dnia po odkryciu zwłok jego ojca. 37-latek ukrywał się niedaleko Sokółki. Miał przyznać się do zarzutu zabójstwa.

Co wiadomo o Adamie Z.? Sąsiedzi mówią, że mieszkali z ojcem tylko we dwóch. Rodzice byli po rozwodzie, matka wyjechała na południe Europy. Zagranicą mieszka też siostra Adama Z. Był żonaty, jest ojcem.

Dziś odbędzie się przesłuchanie Adama Z. w prokuraturze. Wszystko wskazuje na to, że potem śledczy wystąpią do sądu o tymczasowe aresztowanie podejrzanego.

Kiedy sprawa trafi do sądu, 37-latkowi za zabójstwo będzie groziło minimum osiem lat więzienia, 25 lat więzienia, a nawet dożywocie.

Więcej o sprawie zabójstwa na osiedlu Słoneczny Stok przeczytasz w dzisiejszym papierowym wydaniu Kuriera Porannego.

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

f
fan
Na waszym osiedlu po ostatnich rozliczeniach ciepła? ;)
G
Gość

I sobie wyobraźcie, że cały czas mieszkał klatkę obok. I nigdy bym nie powiedział, że może być mordercą. Rozejrzyjcie się. Może ktoś obok was też jest zdolny to zrobić.;/

G
Gość
W dniu 17.02.2016 o 16:37, gosc napisał:

widać po zachowaniu ze psychiczny

Za ojcobójstwo tylko kara śmierci . Więzień to 3000zł miesięcznie z naszych podatków.

G
Gość
W dniu 17.02.2016 o 16:37, gosc napisał:

widać po zachowaniu ze psychiczny

Za ojcobójstwo tylko kara śmierci . Więzień to 3000zł miesięcznie z naszych podatków.

G
Gienadij Ołeksandr Iwaniuk
W dniu 17.02.2016 o 16:23, Olcia napisał:

Jestem Dumna z Naszej Policji:)

 


Ja też jestem dumny z Naszych milicjantów

g
gosc

widać po zachowaniu ze psychiczny

O
Olcia

Jestem Dumna z Naszej Policji:)

T
Tadzio

Bardzo zaradny życiowo synalek, skoro w wieku 37 lat mieszkał z ojcem.

Dodaj ogłoszenie