Jak ocenia pan wynik wyborów?

Adam Andruszkiewicz, poseł PiS: - Jako członek sztabu Karola Nawrockiego, który pracował w kampanii wyborczej czuję się usatysfakcjonowany dzisiaj tym zwycięstwem. Szczególnie cieszy wysoki wynik Karola Nawrockiego w województwie podlaskim. To pokazuje, że mieszkańcy naszego regionu pozytywnie ocenili tę kandydaturę. Ona na pewno będzie dobra dla Polski wschodniej, ponieważ Karol Nawrocki ma serce, które jest bliższe mieszkańcom naszego regionu.
Te wybory pokazały, że z jednej strony mamy obóz liberalno-demokratyczny. Z drugiej patriotyczno-narodowościowy. Czy Polskę da się posklejać?
Zdecydowanie trzeba pracować nad tym. Podzielona Polska jest tylko łupem dla naszych przeciwników, a wiemy – jako mieszkańcy Podlasia – że wschód nie śpi, Rosja niestety nie śpi. Musimy robić zatem wszystko, by doprowadzić do dialogu w Polsce. Zobaczymy, jak będzie zachowywać się rząd. Ja osobiście uważam, że Karol Nawrocki będzie prezydentem dialogu.
Powiedział pan „zobaczymy, jak będzie zachowywać się rząd”. A czy Karol Nawrocki jest w stanie iść na ustępstwa względem rządu?
- Z pewnością tak. Rozmawiałem o tym z Karolem Nawrockim, będąc w trasie kampanijnej. Sam mówił mi o tym, że jego prywatne spojrzenie czy też polityczne jest pomijalne kontekście w interesu bezpieczeństwa państwa. Chociażby w kontekście obronnym, w kwestii wojska czy bezpieczeństwa naszej wschodniej granicy współpraca pomiędzy prezydentem a rządem – niezależnie z jakiej opcji się wywodzi - musi być.


