https://poranny.pl
reklama

Wtorkowy Poranny: Nie chcą u nas palić śmieci

Marta Gawina
fot. Wojciech Wojtkielewicz
Spalarnia już działa. Ale ościenne gminy nie chcą do nas przywozić odpadów

Już od najbliższej soboty spalarnia przy ul. Andersa będzie oficjalnie przyjmować ciężarówki ze śmieciami z aglomeracji białostockiej. Wielkiego ruchu raczej nie będzie. Sąsiednie gminy nie chcą przywozić odpadów do nowej spalarni. Poszło o pieniądze.

230 złotych netto ma kosztować odbiór jednej tony śmieci przywiezionej do spalarni. Taką stawkę dla gmin ustaliła miejska spółka Lech, która zarządza obiektem przy Andersa. - To za dużo. Do tego trzeba przecież dodać koszt zebrania odpadów, ich transport - przypomina Jacek Chrulski, burmistrz Czarnej Białostockiej. Teraz jego gmina też płaci 230 zł za tonę śmieci, ale nie ponosi dodatkowych kosztów.

Więcej przeczytasz we wtorkowym papierowym wydaniu Kuriera Porannego.

A oto co jeszcze polecamy we wtorkowym wydaniu.

Komentarze 1

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

czyli to juz 2ga spalarnia co bedzie nie wypałem, pierwwsza w hryniewiczach nigdy nie została uruchomiona druga na andersa co nie ma co palić

Wróć na poranny.pl Kurier Poranny