Wisła Kraków - Jagiellonia Białystok 5:1. Igors Tarasovs przeważył szalę (zdjęcia)

(adek)
Wisła Kraków - Jagiellonia Białystok 5:1.
Wisła Kraków - Jagiellonia Białystok 5:1. Wojciech Matusik
Od ósmej minuty Jagiellonia Białystok musiała grać w dziesiątkę. Igors Tarasovs dostając czerwoną kartkę za faul znacznie osłabił drużynę pośrednio doprowadzając do przegrania przez nią meczu. Wisła Kraków - Jagiellonia Białystok 5:1.

Do Krakowa Jagiellonia przyjechała z wielkimi nadziejami. Jednak już w 8 minucie Tarasovs pozbawił złudzeń swoją drużynę. Za faul na Rafale Boguskim tuż przed polem karnym został ukarany czerwoną kartką i ku uciesze Wiślaków musiał opuścić murawę. Jagiellończycy bronili się jak mogli, nie zawsze zgodnie z przepisami. W związku z czym w 12 minucie Guti zobaczył żółty kartonik.

Strata bramki przez przez Jagę wisiała w powietrzu. I w 24 minucie mocnym uderzeniem z prawej nogi Maciej Sadlok pokonał Bartłomieja Drągowskiego i rozpoczął festiwal bramek. W 32 minucie Wisła prowadziła już 2:0 po bramce Pawła Brożka. Po ośmiu minutach ten sam piłkarz podwyższył prowadzenia na 3:0.

Jagiellonia wszelkimi sposobami próbowała zatrzymać natarcie Wisły. W 42 minucie żółtą kartkę zobaczył Jacek Góralski za faul na Rafale Wolskim. Rafał Boguski w końcu odpłacił się Jadze za faul Tarasovsa i w 63 minucie strzelił bramkę dając Wiśle prowadzenie na 5:0. Pięć minut później Richard Guzmics zobaczył żółty kartonik za faul na Przemysławie Frankowskim tuż przed polem karnym. Okazję wykorzystał Karol Świderski strzelając gola z rzutu wolnego.

Wideo

Komentarze 23

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

j
jazzy
W dniu 19.03.2016 o 21:29, Kibic utajniony. napisał:

Jeszcze kilka słów o tej czerwonej kartce dla Tarasowsa. Właśnie oglądam mecz Legia-Lech i co widzę:zawodnik Lecha na polu karnym fauluje Dudę i jest rzut karny i jaka kartka??? Oczywiście żółta. I to jest poziom sędziowania. Każdy sędzia otrzymał inne wytyczne i pewnie odpowiednie do prowadzonego meczu. To nazywa się poziom PZPN-u. Takich sędziów to odstawić dożywotnio od sędziowania, bo robią krzywdę zespołom.

Jak Ty porównujesz sytuacje z meczu Jagi do karnego dla Legii to z Tobą człowieku nie ma o czym rozmawiać bo nawet bladego pojęcia o przepisach nie masz... Siedzi taki i pieprzy głupoty. Dramat!
K
Kibic utajniony.
W dniu 19.03.2016 o 18:55, gość napisał:

Nie obrażaj klasy okręgowej! Tam nikt nogi nie odstawia!Poza tym sędzia nie ma okazji oglądać powtórek i czerwoną dał słusznie.Jaga w tym meczu przegrałaby nawet,gdyby wiślacy grali w osłabieniu.Widzę tu inny problem-brak kolektywu!

Nikt tu nie obraza żadnej klasy kolego. Nikogo nie bronię jeśli chodzi  o otrzymane kartki. Ale sędzia ma być sędzią i ma obowiązek być bezstronny. Być może podobają się Tobie        sędziowie pokroju Gila czy też Raczkowskiego. Mnie to nie odpowiada. Czytaj ze zrozumieniem bez nadinterpretacji moje wypociny.

K
Kibic utajniony.

Jeszcze kilka słów o tej czerwonej kartce dla Tarasowsa. Właśnie oglądam mecz Legia-Lech i co widzę:zawodnik Lecha na polu karnym fauluje Dudę i jest rzut karny i jaka kartka??? Oczywiście żółta. I to jest poziom sędziowania. Każdy  sędzia otrzymał inne wytyczne i pewnie odpowiednie do prowadzonego meczu. To nazywa się poziom PZPN-u. Takich sędziów to odstawić dożywotnio od sędziowania, bo robią krzywdę zespołom. 

g
gość
W dniu 19.03.2016 o 20:18, Leon napisał:

GOŚCIU. Jeżeli masz chociaż wykształcenie podstawowe to powinieneś przeczytać tekst ze zrozumieniem. Ja wyraźnie napisałem "nie obrażając tej klasy rozgrywek" czyli tłumacząc Ci "łopatologicznie" nie obrażając okręgówki. Tam rzeczywiście nikt nie odstawia nogi i tu się z Tobą zgadzam.Pozdrawiam.

kama(Leonie)! Spójrz raczej na swoje wykształcenie(szczególnie przy czytaniu ze zrozumieniem).Gdybyś na trzeżwo czytał te forum,to zauważyłbyś,że odpisałem nie na twój wpis! Mniej procentów!!!!!!!! Też pozdrawiam.

L
Leon

GOŚCIU. Jeżeli masz chociaż wykształcenie podstawowe to powinieneś przeczytać tekst ze zrozumieniem. Ja wyraźnie napisałem "nie obrażając tej klasy rozgrywek" czyli tłumacząc Ci "łopatologicznie" nie obrażając okręgówki. Tam rzeczywiście nikt nie odstawia nogi i tu się z Tobą zgadzam.Pozdrawiam.

g
gość
W dniu 19.03.2016 o 17:01, Kibic utajniony. napisał:

Wszystkie opinie, które przeczytałem odzwierciedlają poziom gry jaki reprezentuje w tych rozgrywkach Jagiellonia. Co prawda należy spojrzeć na cały zespół jako kolektyw a nie na jednego zawodnika. Wszyscy graja. Wczoraj tak nie było. Wszyscy byli do d.... Jeśli jest w danym meczu słabsze ogniwo to inni muszą te braki uzupełnić swoją grą. Jeśli chodzi o kartkę dla Tarasowsa to uważam, że powinna być ale nie czerwona. Sędziowie prowadzący mecze próbują  błysnąć swoją "poprawnością" ale to zmierza tylko do krzywdzenia któregoś zespołu. W powtórkach widziałem, jakby sam się przewrócił przez nogę Tarasowsa ale przy innych ujęciach widać wyraźnie, iż go zaczepił. Nie był to ani niebezpieczny faul ani celowy. Tylko żółtko. W meczu z Wisłą niestety to nie była Jagiellonia z przed tygodnia. Grali b. niedokładnie tak jakby im nogi odmawiały posłuszeństwa. Przypuszczam, że chyba założenia przedmeczowe były zbyt skomplikowane w zrozumieniu piłkarzy, bo to co pokazali na boisku to klasa okręgowa. W moim  przekonaniu wygląda na to, iż piłkarze są mało odporni psychicznie i pękają na samą myśli o przeciwniku a co dzieje się na boisku to już tragedia. Teraz to Wisła pograła w "dziada" z Jagiellonią w dodatku przez cały mecz.  Ta gra to wygląda jak łatanie dziury. Muszę powiedzieć że piłkarze graja jak wyrobnicy bez radości w swoich poczynaniach. I niestety kibice maja słuszna rację, pisząc to co widzą. Żaden trener nie będzie za Was grał na boisku co faktycznie za moment będzie się przekładało na ilość niezadowolonych kibiców.   

Nie obrażaj klasy okręgowej! Tam nikt nogi nie odstawia!Poza tym sędzia nie ma okazji oglądać powtórek i czerwoną dał słusznie.Jaga w tym meczu przegrałaby nawet,gdyby wiślacy grali w osłabieniu.Widzę tu inny problem-brak kolektywu!

P
Piotr

Piłkarzyki-pajacyki.Po pajacowaniu w Gdańsku naszego super bramkarza o którego ponoć bije się cała Europa, teraz kolejna kompromitacja w Krakowie. Przegrać można, bo to sport, ale po walce.

U was zaangażowania niestety niet. Ruska mentalność na zasadzie dziengi dawaj to może coś zdziełajem ogrania całą druzyne.  

Madera - cień zawodnika z poprzedniego sezonu, ten Brazylijczyk to na pewno w Brazylii uczył się 

futbolu?, bo wygląda tak jakby nie kontaktował o co w tej grze chodzi. Kolejny nabytek - Sirok- był tak dobry po okresie przygotowawczym, że na Legię wyszedł w pierwszym składzie a teraz jest tak słaby, że nawet na ławce go nie ma ? Coś tu nie gra..

Brać się do roboty, magii futbolowej na poziomie  Barcy nie oczekujemy, prosimy tylko o walkę i zaangażowanie,  albo won z Białegostoku. 

K
Kibic utajniony.

Wszystkie opinie, które przeczytałem odzwierciedlają poziom gry jaki reprezentuje w tych rozgrywkach Jagiellonia. Co prawda należy spojrzeć na cały zespół jako kolektyw a nie na jednego zawodnika. Wszyscy graja. Wczoraj tak nie było. Wszyscy byli do d.... Jeśli jest w danym meczu słabsze ogniwo to inni muszą te braki uzupełnić swoją grą. Jeśli chodzi o kartkę dla Tarasowsa to uważam, że powinna być ale nie czerwona. Sędziowie prowadzący mecze próbują  błysnąć swoją "poprawnością" ale to zmierza tylko do krzywdzenia któregoś zespołu. W powtórkach widziałem, jakby sam się przewrócił przez nogę Tarasowsa ale przy innych ujęciach widać wyraźnie, iż go zaczepił. Nie był to ani niebezpieczny faul ani celowy. Tylko żółtko. W meczu z Wisłą niestety to nie była Jagiellonia z przed tygodnia. Grali b. niedokładnie tak jakby im nogi odmawiały posłuszeństwa. Przypuszczam, że chyba założenia przedmeczowe były zbyt skomplikowane w zrozumieniu piłkarzy, bo to co pokazali na boisku to klasa okręgowa. W moim  przekonaniu wygląda na to, iż piłkarze są mało odporni psychicznie i pękają na samą myśli o przeciwniku a co dzieje się na boisku to już tragedia. Teraz to Wisła pograła w "dziada" z Jagiellonią w dodatku przez cały mecz.  Ta gra to wygląda jak łatanie dziury. Muszę powiedzieć że piłkarze graja jak wyrobnicy bez radości w swoich poczynaniach. I niestety kibice maja słuszna rację, pisząc to co widzą. Żaden trener nie będzie za Was grał na boisku co faktycznie za moment będzie się przekładało na ilość niezadowolonych kibiców.   

W
Wiesław

Leon Ma rację. Widać że człowiek ma łeb na karku.

l
leon

Szanowni Kibice

Jak zwykle wstyd przed całą Polską. Tyle bramek w 3 meczach wyjazdowych to tracą zespoły z okręgówki, nie obrażając oczywiście tej klasy rozgrywek. Dokąd brniesz Jagiellonio, gdzie zaprowadzi Ciebie prezes i jego mafia, oby nie do pierwszej ligi. A może tak następny mecz przy pustych trybunach. Co na to karnetowicze, czas wstrząsnąć tym syfem, bo oni sami ,mam na myśli zarząd, sztab szkoleniowy i piłkarzy nie ogarną się. Znowu będą dyrdymały o wyciąganiu wniosków, o przepracowanym okresie przygotowawczym przed sezonem a jak wyjdą na boisko to znowu przyniosą wstyd naszemu klubowi i naszemu miastu. Panowie prezesi trenerzy i piłkarze, na obecną chwilę nie zasługujecie na to aby zakładać barwy naszej JAGI.

x
xxx

Czas na zmianę prezesa.

Zajęty budownictwem mieszkaniowym na ul.Jurowieckiej ma za mało

czasu aby POświęcić czas i pieniądze dla Jagiellonii .

Nic  w tym wypadku nie da zmiana nawet 10 trenerów przy jednym takim prezesie.

k
kibic

Trzeba  było oddać walkowerem, mniejsza ilość straconych goli,oszczędności  na kosztach wyjazdu.

Kto w Jagiellonii zna słowa,wstyd,ambicja,walka

 

A
Andrzej

Dlaczego Tarasovs? Idiotyczne podanie Vasilieva i głupia reakcja Drągowskiego. Powinien spokojnie wyjść do piłki(która była do niego), a ten zaczął się cofać. Spójrzcie na powtórki. W chwili podania bramkarz stał około 3 metrów od miejsca faulu. Ta piłka była Drążka.

G
Gość

Z taką grą to chyba w okręgówce można tylko się nie wstydzić

G
Gość

co tu obwiniać jednego zawodnika. Z Lechią grali 11 i dostali aż wstyd. Tu wina tych co sprzedali cały podstawowy skład w tamtym roku

Dodaj ogłoszenie