Śnieżyce cały czas nie dają odetchnąć mieszkańcom Stanów Zjednoczonych. Z powodu intensywnych opadów, w północno-wschodniej części kraju zamknięto część szkół, firm i odwołano loty. Chociaż opady nie były tak duże jak prognozowano, wielu mieszkańców musiało odkopywać swoje auta spod śniegu. W stanie Massachusetts miejscami spadło nawet 80 centymetrów śniegu. Tu poza intensywnymi opadami, mieszkańcom doskwierał też silny wiatr - jego prędkość dochodziła do 115 km/h. Podobnie było na Long Island, gdzie spadło około 70 centymetrów śniegu i Bostonie, gdzie odnotowano około 50 centymetrów opadu. Z powodu śnieżyc od początku tygodnia odwołano blisko 8 tysięcy lotów. Mieszkańcy muszą się też liczyć z problemami w dostawach prądu.
Czytaj e-wydanie »Wielki atak zimy (wideo)
CNN Newsource/x-news

Atak zimy na wschodnim wybrzeżu USA.