Zaniepokojony mieszkaniec Białegostoku zadzwonił do strażników tuż przed południem. Powiedział dyżurnemu, że na przystanku przy Mickiewicza 38 jest wąż.
Na miejsce pojechał patrol interwencyjny. Strażnicy potwierdzili, że gad to rzeczywiście wąż. Tyle, że to niegroźny zaskroniec. Stanowisko dowodzenia natychmiast dostało od patrolu uspokajającą wiadomość.
Strażnicy złapali zaskrońca i wypuścili go na wolność w okolicy ul. Plażowej.
