https://poranny.pl
reklama

„Wapniak” i „Wodnik” z CynkoMetu zadebiutowały na wystawie w Szepietowie

Andrzej Matys
Podczas XXIX Wystawy Zwierząt Hodowlanych w Szepietowie 2023 CynkoMet z Czarnej Białostockiej prezentował swoje najbardziej charakterystyczne modele swoich maszyn. Jedną z nich jest rozrzutnik obornika N-114 ZEUS o ładowności 14 ton
Podczas XXIX Wystawy Zwierząt Hodowlanych w Szepietowie 2023 CynkoMet z Czarnej Białostockiej prezentował swoje najbardziej charakterystyczne modele swoich maszyn. Jedną z nich jest rozrzutnik obornika N-114 ZEUS o ładowności 14 ton fot. CynkoMet
Dwa innowacyjne urządzenia Cynkometu – rozsiewacz „Wapniak” i system do transportu wody „Wodnik” miały swoją premierę podczas XXIX Wystawy Zwierząt Hodowlanych w Szepietowie 2023. To największa impreza rolnicza w Podlaskiem, na której oprócz najpiękniejszych okazów bydła - można było obejrzeć najnowsze maszyny rolnicze, wyposażenie budynków gospodarczych i skorzystać z profesjonalnego doradztwa ekspertów.

CynkoMet, producent maszyn rolniczych z Czarnej Białostockiej, na powierzchni ponad 300 mkw., pokazał swoje reprezentatywne modele rozrzutników obornika i przyczep rolniczych.

quiz

Jesteś fanem teleturnieju "Postaw na milion"? A na ile pytań odpowiesz? QUIZ

1/13

U którego z tych ssaków ciąża trwa najdłużej?


Spis treści

- Ale pokazaliśmy też tradycje i rozwój firmy, a przypominam, że pierwsze maszyny rolnicze w Czarnej Białostockiej były wyprodukowane w 1956 roku. Jednak rolnictwo zmienia się – zarówno, jeśli chodzi o technologie produkcji i rozwiązania techniczne, jak również o strukturę gospodarstw. Zwiększają się areały uprawianej ziemi, liczebność stad hodowlanych, kupowane są ciągniki o większej mocy, a więc potrzebne są również większe, bardziej wydajne maszyny – opowiada Roman Wyszkowski, dyrektor ds. sprzedaży maszyn rolniczych CynkoMetu. - Takie właśnie prezentowaliśmy podczas tegorocznej wystawy.

Liczy się wydajność i uniwersalizm

Jedną z nich jest rozrzutnik obornika N-114 ZEUS o ładowności 14 ton, uniwersalna maszyna przeznaczona do roztrząsania obornika każdego rodzaju, wapna, torfu i kompostu.
Pokazano też objętościową przyczepę do zboża 20 m sześc., typ T-149/1, o masywnej konstrukcji, wykonanej z profili hutniczych, gwarantującej stabilne użytkowanie przy największych obciążeniach i w najtrudniejszych warunkach.

- Ale region Podlasia to przede wszystkim hodowla bydła mlecznego, dlatego też nasza ekspozycja w Szepietowie została ukierunkowana na prezentacje nowości właśnie dla hodowców – dodaje przedstawiciel CynkoMetu. – Te nowości miały swój debiut podczas tegorocznej wystawy.

Jedna z nich to innowacyjny rozsiewacz do wapna i nawozów mineralnych RWN-8000, czyli tzw. Wapniak, który jest w stanie osiągnąć nawet 10 m rozrzutu. Druga to Wodnik - najnowszy system do przewozu wody, pojemności 8 tys. litrów, zamontowany na przyczepie platformowej. To rodzaj zabudowy, złożonej z ośmiu pojemników na wodę typu mauser, umieszczonych w okratowanej ramie. Może on być wykorzystywany do nawadniania łąk i pól za pomocą łyżki rozlewczej, montowanej z tyłu zabudowy (dostępnej w opcji dodatkowej) lub do pojenia bydła za pomocą czterech poideł, również dostępnych w opcjonalnym wyposażaniu.

Dalsza część materiału pod wideo
emisja bez ograniczeń wiekowych

Czytaj również:

- Moim zdaniem ta wystawa jest jak najbardziej właściwym miejscem, aby promować markę i ofertę handlową firmy. Podczas dwóch dni imprezy zebraliśmy wiele konkretnych zapytań na nasze maszyny, które w niedługim czasie powinny zaowocować konkretnymi transakcjami handlowymi. To również miejsce, gdzie mogliśmy wymienić swoje doświadczenia z innymi producentami maszyn i zebrać uwagi bezpośrednio od rolników. Za rok na pewno weźmiemy udział w wystawie, w jeszcze większym zakresie – ocenia Roman Wyszkowski.

Branża: sytuacja trudna, ale przejściowa

Jak podkreśla, takie przedsięwzięcia są potrzebne, by producenci mieli okazję do jak najszerszej prezentacji swojej oferty, wobec trudnej sytuacji na rynku sprzedaży maszyn rolniczych.

Czytaj również:

- Od początku tego roku branża rolna jest w stagnacji. Wysokie koszty poniesione przez rolników na przełomie roku, związane z zakupem środków do produkcji - z jednej strony, oraz niskie obecnie ceny skupu zboża i mleka - z drugiej, powodują, iż rolnicy wstrzymują się z zakupami nowych maszyn. W efekcie można mówić o nawet 30-proc. spadku sprzedaży w stosunku do roku ubiegłego. W mojej ocenie jest to sytuacja przejściowa – uważa dyrektor Wyszkowski i przyznaje: - Branża oczekuje na stabilizacje cen skupu płodów rolnych, jak również na nowe programy wsparcia dla rolnictwa, których można spodziewać się jesienią.

Polecane oferty
Wróć na poranny.pl Kurier Poranny