Ul. Wyszyńskiego. Wypadek sfotografował Internauta (zdjęcia)

(adek)
Zobacz także nasz serwis Uwaga wypadek!Ten artykuł powstał dzięki internaucie. Informacje, zdjęcia lub wideo, którymi chciałbyś się podzielić, wyślij na maila [email protected] Jacek Jakubowski
Dwa auta zderzyły się na ulicy Wyszyńskiego przed sklepem Kometa w Białymstoku. Nikt nie został ranny.

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

S
STARY
W dniu 20.03.2015 o 06:48, obserwator napisał:

Chodzę tędy codziennie, nie dziwię się- nigdy na dziesiątki razy żaden radiowóz nie ustąpiłpierszeństwa, to co mają w głowie zwykli kierowcy? i to są chore przepisy czas naholenderskie prawo.

co to jest .............holenderskie prawo ?

/swoja droga co roku przebywam w Holandii ok 2 miesięcy i muszę przyznać że  Holendrzy nie są wcale wzorem cnót jako kierowcy, dużo lepszymi i o większej kulturze sa Niemcy.Natomiast Holendrzy  jeżdza w stylu młodzieży polskiej , szybko ostro i na styk , a o wpuszczaniu to raczej trzeba zapomnieć , jak sie wjedzie na teren byłej RFN to tam większość wypadków latem powodują własnie Holendrzy na A2 np a na A3 do ich kraju to strasznie ./

U  siebie to są panami drogi.

a
annadrwal

Tylko zależy o jakim pierwszeństwie mówimy, bo jak jedzie sznur samochodów a facet wbija się przecinając główną dwupasmowa to trochę inaczej wygląda sytuacja. Prawo prawem ale pewność kierowcy Forda była brawuryjna.

o
obserwator

Chodzę tędy codziennie, nie dziwię się- nigdy na dziesiątki razy żaden radiowóz nie ustąpił

pierszeństwa, to co mają w głowie zwykli kierowcy? i to są chore przepisy czas na

holenderskie prawo.

R
Radek86

Przechodziłem obok i widziałem całe zdarzenie. Gość wyjeżdżał z podporządkowanej z niezłą szybkością, chyba myślał że jest Panem Wszechświata i samochody jadące główną się rozstąpią. Całe szczęście, że kobiecie nic się nie stało bo wyglądało to w pierwszym momencie jak by miała przekoziołkować. Mega szczęście dla ''niego'', że nikogo nie było na pasach a mieszkam w pobliskim bloku i wiem że w tych godz jest tam ''szarancza''.

s
swirekcc

rozumu i rązsądku żadne swiatła nie zastąpią... i tyle na ten temat

g
gość

o ile już na tym przejsciu zginęło pieszych

 

ale nadal nie ma sygnalizacji świetlnej.

Dodaj ogłoszenie