Tragedia w UDSK. 13-miesięczny Bolek umiera, bo lekarze nie zbadali krwi

(DOR)
Grzegorz i Katarzyna walczą o swoje dziecko. Zanim lekarze w Uniwersyteckim Dziecięcym Szpitalu Klinicznym zdiagnozowali u Bolka białaczkę mózg dziecka obumarł
Grzegorz i Katarzyna walczą o swoje dziecko. Zanim lekarze w Uniwersyteckim Dziecięcym Szpitalu Klinicznym zdiagnozowali u Bolka białaczkę mózg dziecka obumarł Wojciech Wojtkielewicz
13-miesięczny Bolek umiera, bo lekarze nie zbadali krwi. Zanim lekarze w UDSK zdiagnozowali białaczkę, mózg chłopczyka obumarł. Nie ma szans na przeżycie.

Jak poinformował portal tvn24.pl 13-miesięcznego Bolka rodzice przez dwa dni przywozili do Uniwersyteckiego Dziecięcego Szpitala Klinicznego ze skierowaniem od lekarza rodzinnego. Za każdym razem dziecko odsyłano do domu bez diagnozy choroby. Nie wykonano badań krwi, które pozwoliłyby ustalić na co choruje.

Dopiero trzeciego dnia, kiedy stan chłopczyka był krytyczny, lekarze zdecydowali się przyjąć go na oddział. Jak podaje portal tvn24.pl "Jak dziś twierdzą lekarze, jego mózg obumarł". A to oznacza, ze prawdopodobnie Bolka nie da się uratować.

Rodzice zareagowali natychmiast

Ojciec Bolka, Grzegorz Kozikowski, powiedział reporterowi TTV, że chłopczyk nigdy nie miał kłopotów ze zdrowiem. Dlatego jego rodzice, gdy zobaczyli, że dziecko słabnie, od razu udali się z nim do lekarza rodzinnego, a ten bez wahania wypisał skierowanie do UDSK.

Niestety, rozpoznanie ""dziecko niespokojne, ząbkowanie", mimo złego stanu dziecka, wprowadziło prawdopodobnie lekarzy w błąd. Gołym okiem widać było bolącą rączkę, więc w końcu chłopca prześwietlono i nawet założono gips, mimo, że kończyna nie była złamana.

Teraz lekarze rozumieją, że to były powikłania spowodowane białaczką. Według rodziców Bolka, w ciągu dwóch dni badało go sześciu lekarzy, ale żaden nie potrafił postawić prawidłowej diagnozy. Dopiero, kiedy stan dziecka bardzo się pogorszył, to lekarz rodzinny skierował je na badanie krwi.

Więcej przeczytasz jutro w wydaniu papierowym Kuriera Porannego.

Czytaj e-wydanie »

Nieruchomości z Twojego regionu

Najnowsze informacje o epidemii koronawirusa

Wideo

Komentarze 152

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
adi
Tabletkę i syrop łykasz, czopek wsadzasz w d**pę. Prosta sprawa. Jak pielęgniarka przyniosła - to łykasz i się nie zastanawiasz.

Gów_no wiesz to nie wypowiadaj się. Pielęgniarka przyniosła 4 różne leki i nie raczyła poinformować że 2 mam podać natychmiast a następne 2 po 30 minutach po jedzeniu.
M
Modlitwa

A wiecie co jest najgorsze?W tej wsi Białystok ludzie tylko psioczą, a działania ni cholerę. JG powiedzial- tu na forum- ze sprawe wladze rozmyją. Rozmyje ją dwoch starych profesorow- emerytów, którzy zarzadzaja cała uczelnia, chyba ze ruszymy pupy i im w tym przeszkodzimy. Im nie zalezy na prawdzie, im zalezy na dojsciu do kasy. takich ludzi nalezy eliminować z zycia społecznego. Prosimy odpowiednie słuzby o dokładne kontrole finansowe w tej instytucji. Bardzo prosimy!!!jest wielu swietnych lekarzy na UMB, przyzwoitych ludzi, ale ich sie eliminuje.Prym wioda miernoty i degeneraci

a
andrzej
jak jest Wam tak ciężko i tak się wszyscy poświęcacie to proponuję zmianę zawodu, nikt Was tam chyba do kaloryferów w tym szpitalu nie przykuł, państwo zapłaciło za Waszą edukację, płaci niemałe pensje, wiec chyba pora przestać narzekać i się do roboty wziąć. Ja nie rozumiem tych ciągłych biadoleń lekarzy jak to im ciężko, jak prywatne życie poświęcają, jakie to studia trudne, ile trzeba się uczyć, tysiące podobnych zawodów jest z nie mniejszą odpowiedzialnością, ale jak ktoś zawali to się konsekwencje ponosi, a nie tłumaczy jaki to ciężki zawód, banda nieudaczników którzy myślą że jak medycynę skończą to im się wszystko należy i zapier...alać się nie chce- jak inni muszą żeby na chleb zarobić. I proszę mi wybaczyć ale włożenie Bolkowi za drugim razem ręki w opatrunek gipsowy i odesłanie do domu jest totalną kompromitacją kompetencji lekarzy pracujących w tym szpitalu.

Wiesz skąd to biadolenie? Stąd, że glazurnik za dwa tygodnie roboty zgarnął mi pensje z dwóch miesięcy. On się raczej nie uczył fachu 12 lat, a jak spieprzy robotę to odpadnie płytka, którą może po miesiącu raczy przykleić. Jak spieprzę ja to idę do więzienia, a ktoś może umrzeć. Nie ma co owijać - lekarz na sorze spieprzył swoją robotę, zdarza się, każdy czasem wpadnie w rutynę i zawali. U wiekszości ludzi oznacza to dywanik u szefa, uwalenie premii, czasem zwolnienie z pracy. U nas zawalenie roboty może kosztować kogoś życie. To sie zdarzało i będzie się zdarzać, bogami nie jesteśmy. Tylko jak widzę na tym forum ile zarabiam, to mi się śmiać chce. Nie wiem czy mówicie o pensjach za pół roku czy za rok.
r
roman
A CO??? RODZIC MA BYĆ JASNOWIDZEM I LEKARZEM??? O CZYM TY PISZESZ "LEKARZU Z POWOŁANIA"" JESTEM OBECNIE Z SYNEM W DSK, PIELĘGNIARKA PRZYNIOSŁA LEKI I NAWET NIE RACZYŁA POWIEDZIEĆ CO Z NIMI ZROBIĆ I KIEDY CZYLI MAM BYĆ JASNOWIDZEM. LEKARZ PRZYCHODZI I PYTA O WYNIKI, CZYLI WYCHODZI NA TO ŻE RODZIC MA WSZYSTKO WIEDZIEĆ I BYĆ LEKARZEM.......

Tabletkę i syrop łykasz, czopek wsadzasz w d**pę. Prosta sprawa. Jak pielęgniarka przyniosła - to łykasz i się nie zastanawiasz.
b
blanka
Po przeczytaniu waszych wypowiedzi na temat naszego szpitala, obiecalam sobie ze już nigdy nie będę nadgorliwa, nie bede przychodzić w dni wolne by sprawdzić jak moi pacjenci się czuja, rozmawiać z nimi, z rodzicami, starać się by zrobić wszystko co w mojej mocy by wyzdrowieli i czuli ze mają dobrą opiekę, by pobyt w szpitalu wspominali miło.... Nie warto... Nikt jak widac tego nie docenia... Nikt z was nie wie jak było w rzeczywistości a już ukrzyzowaliscie wszystkich lekarzy DSK... Ktoś z was pracował kiedyś na Izbie Przyjęć??? A może w ambulatoriu Pogotowia?? Tam wiecznie jest pełno pacjentów, gro z banalnymi infekcjami, cześć w poważnym stanie... Lekarz nie jest jasnowidzem i zdarza się ze odesle dziecko bo w jego ocenie na chwile badania nie wymaga hospitalizacji... Nikt nie jest nieomylny... Ale dziecka w ciężkim stanie nikt nie odsyła... Zreszta żaden rodzic jak widzi ciężki stan dziecka (ale faktycznie ciężki) nie odejdzie z Izby....
jak jest Wam tak ciężko i tak się wszyscy poświęcacie to proponuję zmianę zawodu, nikt Was tam chyba do kaloryferów w tym szpitalu nie przykuł, państwo zapłaciło za Waszą edukację, płaci niemałe pensje, wiec chyba pora przestać narzekać i się do roboty wziąć. Ja nie rozumiem tych ciągłych biadoleń lekarzy jak to im ciężko, jak prywatne życie poświęcają, jakie to studia trudne, ile trzeba się uczyć, tysiące podobnych zawodów jest z nie mniejszą odpowiedzialnością, ale jak ktoś zawali to się konsekwencje ponosi, a nie tłumaczy jaki to ciężki zawód, banda nieudaczników którzy myślą że jak medycynę skończą to im się wszystko należy i zapier...alać się nie chce- jak inni muszą żeby na chleb zarobić. I proszę mi wybaczyć ale włożenie Bolkowi za drugim razem ręki w opatrunek gipsowy i odesłanie do domu jest totalną kompromitacją kompetencji lekarzy pracujących w tym szpitalu.
L
Lekarz

Skoro przyniosła leki to przyszła pora ze masz je podać... A co z robić z tabletkach, syropem czy czopkiem to chyba wiesz ... Nie podoba Ci się opieka to zgłoś to... Pielęgniarki i lekarze to tylko ludzie..
Rodzic najlepiej oceni stan swojego dziecka- taka jest prawda, bo zna to dziecko najlepiej... I nie obrażaj mnie, bo nie masz do tego prawa!!!

A
ADI
Po przeczytaniu waszych wypowiedzi na temat naszego szpitala, obiecalam sobie ze już nigdy nie będę nadgorliwa, nie bede przychodzić w dni wolne by sprawdzić jak moi pacjenci się czuja, rozmawiać z nimi, z rodzicami, starać się by zrobić wszystko co w mojej mocy by wyzdrowieli i czuli ze mają dobrą opiekę, by pobyt w szpitalu wspominali miło.... Nie warto... Nikt jak widac tego nie docenia... Nikt z was nie wie jak było w rzeczywistości a już ukrzyzowaliscie wszystkich lekarzy DSK... Ktoś z was pracował kiedyś na Izbie Przyjęć??? A może w ambulatoriu Pogotowia?? Tam wiecznie jest pełno pacjentów, gro z banalnymi infekcjami, cześć w poważnym stanie... Lekarz nie jest jasnowidzem i zdarza się ze odesle dziecko bo w jego ocenie na chwile badania nie wymaga hospitalizacji... Nikt nie jest nieomylny... Ale dziecka w ciężkim stanie nikt nie odsyła... Zreszta żaden rodzic jak widzi ciężki stan dziecka (ale faktycznie ciężki) nie odejdzie z Izby....

A CO??? RODZIC MA BYĆ JASNOWIDZEM I LEKARZEM??? O CZYM TY PISZESZ "LEKARZU Z POWOŁANIA"" JESTEM OBECNIE Z SYNEM W DSK, PIELĘGNIARKA PRZYNIOSŁA LEKI I NAWET NIE RACZYŁA POWIEDZIEĆ CO Z NIMI ZROBIĆ I KIEDY CZYLI MAM BYĆ JASNOWIDZEM. LEKARZ PRZYCHODZI I PYTA O WYNIKI, CZYLI WYCHODZI NA TO ŻE RODZIC MA WSZYSTKO WIEDZIEĆ I BYĆ LEKARZEM.......
A
Aga

Bardzo współczuję straty (*) Bolku,dziecinko śpij spokojnie.

A Państwa niektóre komentarze są po prostu nie na miejscu...Nie wszyscy lekarze są bezduszni,zdecydowana większość to ludzie z powołaniem,z pasją i sercem.I to że paru lekarzom zabrakło tych cech nie oznacza że trzeba całą kadrę lekarską wsadzać do jednego worka.
Dzięki pasjonatom medycyny właśnie moja córka żyje,ma się świetnie,niedawno obchodziła 2 urodziny

K
Kris

Jak ktoś trafia na Izbę przyjęć to chyba warto jednak zrobić to podstawowe badanie krwi, prawda? W szczególności kiedy jest to małe dziecko i nie jest w stanie powiedzieć co mu dolega. No ale "przecież dziecka w ciężkim stanie nikt nie odsyła...." (dopiero! sic!)

Poza tym, gdyby tak wszystko było pięknie cacy to chyba nie byłoby prowadzonego śledztwa w tej sprawie. Lekarze zresztą chyba nigdy nie mają sobie nic do zarzucenia i zawsze są święci.

Wytłumaczenie zawsze jakieś się znajdzie.

"Ktoś z was pracował kiedyś na Izbie Przyjęć??? A może w ambulatoriu Pogotowia?? Tam wiecznie jest pełno pacjentów, gro z banalnymi infekcjami, cześć w poważnym stanie..."

I nie chodzi tutaj tylko o lekarzy, ale o służbę zdrowia w ogóle.

L
Lekarz

Po przeczytaniu waszych wypowiedzi na temat naszego szpitala, obiecalam sobie ze już nigdy nie będę nadgorliwa, nie bede przychodzić w dni wolne by sprawdzić jak moi pacjenci się czuja, rozmawiać z nimi, z rodzicami, starać się by zrobić wszystko co w mojej mocy by wyzdrowieli i czuli ze mają dobrą opiekę, by pobyt w szpitalu wspominali miło.... Nie warto... Nikt jak widac tego nie docenia... Nikt z was nie wie jak było w rzeczywistości a już ukrzyzowaliscie wszystkich lekarzy DSK... Ktoś z was pracował kiedyś na Izbie Przyjęć??? A może w ambulatoriu Pogotowia?? Tam wiecznie jest pełno pacjentów, gro z banalnymi infekcjami, cześć w poważnym stanie... Lekarz nie jest jasnowidzem i zdarza się ze odesle dziecko bo w jego ocenie na chwile badania nie wymaga hospitalizacji... Nikt nie jest nieomylny... Ale dziecka w ciężkim stanie nikt nie odsyła... Zreszta żaden rodzic jak widzi ciężki stan dziecka (ale faktycznie ciężki) nie odejdzie z Izby....

J
JULKA

ja byłam tam ze swoimi dziecmi ,,nie chcieli nas przyjąć bo nie miałam skierowania ale oni przeciesz mieli , nie rozumiem tych ludzi w szpitalu , są tam żeby pomagać A TEGO NIE ROBIĄ ,,,

p
ppeofi than

NAprawdę Wam współczuję

k
kurde

A kto ma leczyć na tej uczelni skoro historycy piszą artykuły o raku trzustki w pismach medycznych: Przegląd gastrenterologiczny 2008 r i Współczesna onkologia 2009. Uczelnia ktora się szczyci ze jest Kuźnią Kadr. Trza ino patrzec jak np socjologowie zaczną nam przeszczepiać wąroby

a
as

głebokie wyrazy współczucia dla rodziców i bliskchi malutkiego Bolusia nie umiem zrozumieć tej znieczulicy to było biedny maly chłopczyk co kieruje lekarzami a raczej chyba znieczulonymi na ludzkie cierpienie "weterynarzami"tak bardzo mi przykro to nie powinno się stać Boleczku spoczywaj w pokoju tak duzo na ciebie czekało tak szybko musiałeś odejść dlaczego...mam nadzieje że lekarze za to odpowiedzą niech anioły mają Ciebie w swojej opiece obys miał tam tak dobrze jak tu przy swoich bliskich aniołku głebokie wyrazy współczucia dla rodziców i bliskich malego bolusia

J
Jan

Nazwiska lekarzy do sieci! Ktokolwiek zna, ktokolwiek wie. Na wszystkie profile społecznościowe.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3