Tanieje prąd dla firm

Wojciech Nowicki
Tegoroczne podwyżki cen prądu dla firm (o 40-60 proc.) zbiegły się w czasie ze światowym kryzysem gospodarczym
Tegoroczne podwyżki cen prądu dla firm (o 40-60 proc.) zbiegły się w czasie ze światowym kryzysem gospodarczym
Spółka Vattenfall obniża taryfy dla biznesu w całym kraju. Konkurencja na razie czeka.

Energia na rynku hurtowym tanieje, obniżyliśmy więc taryfę dla przedsiębiorstw o 4 proc., czyli o 12 zł za megawatogodzinę (MWh) - wyjaśnia Grzegorz Lot, dyrektor ds. sprzedaży w działającej głównie na Śląsku spółce Vattenfall. - Nowe stawki obowiązywać będą od kwietnia.

Przedsiębiorcy z najpopularniejszej wśród odbiorców biznesowych grupy C11 płacą obecnie w firmie Vattenfall ok. 302 zł/MWh.

Do końca zaś obecnego tygodnia szczegóły nowej oferty dla odbiorców biznesowych z całego kraju mają się pojawić na witrynie internetowej spółki. Ale już teraz, jak zapewnia dyrektor, przedsiębiorcy mogą zawierać umowy na dostawę prądu indywidualnie.

Duży, mały, drogi

Udział w rynku energii spółki ze Śląska to ok. 10 proc. Resztę klientów podzieliło między siebie 13 pozostałych największych operatorów energetycznych w kraju.

W województwie podlaskim 99,9 proc. klientów - zarówno gospodarstw domowych, jak i firm - zaopatruje się w Zakładzie Energetycznym Białystok, który należy do Polskiej Grupy Energetycznej. To największy krajowy sprzedawca energii. W przypadku firm, także najtańszy.

Cena MWh dla firm z grupy C11 wynosi w ZEB ok. 269 zł.

- Nasza polityka cenowa pozostaje bez zmian - mówi Andrzej Piekarski, rzecznik ZEB.

W pozostałych spółkach (poza należącymi do PGE) prąd dla firm kosztuje ok. 300 zł/MWh i więcej.

Kogo chroni prawo?

Obniżka taryf pojedynczego operatora to, jak podają media, pierwszy taki przypadek od dwóch lat. Ale i sytuacja na rynku odbiega od standardowej.

Przypomnijmy, że w styczniu Urząd Regulacji Energetyki nie dopuścił do skokowej podwyżki cen prądu dla gospodarstw indywidualnych (jest średnio o 10 proc. drożej; energetycy domagali się 30-50 proc. podwyżki).

W związku z tym sprzedawcy podnieśli ceny dla firm, nawet powyżej 40 proc. Wywołało to falę protestów właścicieli firm.

- Zaniepokojeni przedsiębiorcy kierują do URE skargi na bardzo wysokie podwyżki cen prądu - powiedziała nam Agnieszka Głośniewska, rzeczniczka URE. - Apelujemy więc do spółek energetycznych o renegocjacje kontraktów na sprzedaż energii. Ale interweniować nie możemy. Wiąże nas obowiązujące prawo energetyczne.

Prawu temu nie podporządkował się jednak Vattenfall i spółka REW (Stoen). Firmy te same ustaliły ceny dla klientów indywidualnych i nie przedstawiają ich URE do akceptacji. Sprawa znalazła się w sądzie.

- Jesteśmy pewni swoich racji - mówi dyrektor Lot. - Nie zgodziliśmy się na propozycje URE cen dla gospodarstw domowych, żeby nie obciążać biznesu. I na razie wychodzi na nasze.

Drogi prąd? Przesada

Przedsiębiorcy na razie płacą i płaczą, piszą pisma do rządu. Albo protestują, jak niedawno pracownicy huty Stalowa Wola. Sprzedawcy prądu jednak twierdzą, że wszelkie protesty są akcjami mocno "na wyrost".

- Koszt energii w stosunku do wszystkich kosztów prowadzenia działalności to góra 10 proc., i to w przypadku dużych firm - powiedział nam ekspert z branży, który chce pozostać anonimowy. - Nawet spora podwyżka cen prądu nie doprowadzi do likwidacji firmy. W tym czasie dużo bardziej zdrożały surowce potrzebne do produkcji, np. drewno - o 100 proc.

Co dziesiąty Polak kupuje podróbki

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie