Święta powinny być tańsze. Ceny spadają

Izabela Krzewska [email protected]
Święta powinny być tańsze. Ceny spadają - Raczej nie planuję w tym roku wyższych wydatków na święta Bożego Narodzenia - mówi Patrycja Muncik z Białegostoku (na zdjęciu z lewej). - Ja również. Zwłaszcza na prezenty. Ludzie mają teraz praktycznie wszystko. Na Wigilię wręczamy sobie więc z bliskimi jakieś drobiazgi. Najbardziej cenię te ręcznie robione - dodaje jej koleżanka Monika Pietyszuk
Święta powinny być tańsze. Ceny spadają - Raczej nie planuję w tym roku wyższych wydatków na święta Bożego Narodzenia - mówi Patrycja Muncik z Białegostoku (na zdjęciu z lewej). - Ja również. Zwłaszcza na prezenty. Ludzie mają teraz praktycznie wszystko. Na Wigilię wręczamy sobie więc z bliskimi jakieś drobiazgi. Najbardziej cenię te ręcznie robione - dodaje jej koleżanka Monika Pietyszuk Anatol Chomicz
Zastaw się, a postaw się - brzmi znana maksyma. 5 proc. mieszkańców wschodniej Polski zamierza wspomóc świąteczny budżet pożyczką. Z myślą o Gwiazdce 17 proc. oszczędza już od kilku miesięcy. Tymczasem...

Przeciętna polska rodzina zamierza wydać w tym roku na prezenty, jedzenie i spotkania z najbliższymi prawie 1160 zł - wynika z badań firmy Deloitte. To aż o 13 proc. więcej niż rok wcześniej. W przypadku mieszkańców wschodniej Polski, w tym woj. podlaskiego, większą "rozrzutność" z okazji tegorocznej Gwiazdki planuje tylko 5 proc. osób. To już dane agencji PBS. Według niej, połowa tej grupy konsumentów wyda  tyle samo, a 29 proc. deklaruje, że mniej.
- Być może nagłaśniana kwestia kryzysu skłania do zastanowienia się nad koniecznością pewnych zakupów - mówi dr Ewa Tokajuk z Katedry Finansów i Rachunkowości na UwB. - Nie oznacza to jednak, że nas na to nie stać. Sytuacja finansowa w woj. podlaskim jest raczej stabilna.

-  Mamy rok deflacji. Towary nie drożeją, a niektóre ceny nawet lekko spadły. Prawdopodobnie dlatego większość osób nie widzi potrzeby zwiększania wydatków, aby mieć święta na satysfakcjonującym poziomie

- uważa zaś Zbigniew Sulewski, ekonomista z Centrum im. Adama Smitha.

Jak podaje GUS, w ciągu ostatniego roku staniała spora ilość świątecznych produktów spożywczych w Podlaskiem. W październiku 2014 (to najaktualniejsze dane) w porównaniu do 2013 r. zdecydowanie mniej kosztowały ziemniaki (spadek o 48 proc.),  marchew (o 17 proc.), olej rzepakowy (o 11,4 proc.) i cukier (o 35,4 proc.). Na koniec III kwartału mniej płaciliśmy za jajka, kasze, mięso wieprzowe, kiełbasę... i paliwo. W ciągu roku cena bezołowiowej 95-tki w woj. podlaskim spadła o 5,5 proc., oleju napędowego o 7,4 proc. Jak tłumaczą ekonomiści, to przełożyło się niższe koszty transportu, a to z kolei na - ceny towarów. W Podlaskiem więcej niż rok temu trzeba zapłacić za kawę i herbatę (o 11 i 10,5 proc.), mięso wołowe z kością (o 7 proc.), cytryny (o 5,8 proc.) oraz mleko (o 4,5 proc.). Niewielki, ale jednak wzrost, odnotowano też w przypadku cen łakoci i ryb. Mleczna czekolada podrożała o 3,7 proc., a 2,4 proc. więcej trzeba było zapłacić za kg mrożonego morszczuka.

Ale według raportu Deloitte wydatki na jedzenie to tylko 1/3 świątecznego budżetu. 40 proc. to koszty prezentów. W tym roku już 3 listopada niektóre sieci rozpoczęły przedsprzedaże świąteczne. Jest więc możliwość upolowania tańszych upominków. Co najczęściej kładziemy pod choinkę? Badania wskazują, że książki, gotówkę, kosmetyki, perfumy. Jeśli chcemy podarować komuś sprzęt elektroniczny, to też dobry czas na zakupy. Na koniec III  kw. w woj. podlaskim zdecydowanie tańszy niż przed rokiem był np. odtwarzacz DVD (o 34 proc.).

Jak mieszkańcy zamierzają sfinansować te święta? 5 proc. planuje wziąć pożyczkę. To dane dla całej ściany wschodniej. - Niepokoi fakt, że niestety już teraz w tej grupie co trzecia osoba ma zaległości w płatnościach, a co czwarta boryka się z problemem przeterminowanego zadłużenia - podkreśla Wojciech Andrzejewski, wiceprezes P.R.E.S.C.O GROUP, która zleciła badania PBS.

Podobne są proporcje w całym kraju. Poza tym, znacznie więcej osób z tego regionu (17 proc.) zamiast zadłużać się na Gwiazdkę - od kilku miesięcy oszczędza. Średnia dla Polski to 23 proc.

Przyczyną spadku cen żywności może być rosyjskie embargo. Problemy z eksportem, to więcej towarów na rynku wewnętrznym. Wyższa podaż, to niższa cena.
Zbigniew Sulewski ekonomista z Centrum im. A. Smitha

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

t
ted

jest uzasadnienie do obniżki innych cen np czynszu

Dodaj ogłoszenie