Ranking Straży Miejskich to efekt pracy Szymona Nieradki z agendyparkingowej.pl oraz naukowców z Wydziału Nauk Ekonomicznych Uniwersytetu Warszawskiego – dr. hab. Piotra Wójcika i dr. Macieja Świtały.
- Badanie oparto na podstawie 24 wskaźników, obejmującej m.in. wydajność w nakładaniu mandatów, zakładaniu blokad i holowaniu pojazdów. Uwzględniono także kontekst samorządu, np. stosunek kar nakładanych przez operatorów stref płatnego parkowania do mandatów – wyjaśniają autorzy opracowania.
W „tabeli” znalazły się stolice szesnastu województw (czyli łącznie 18 miast; lubuskie oraz kujawsko-pomorskie mają stolice podwójne). Pierwszego miejsca nie przyznano, gdyż – zdaniem autorów - żadna ze straży nie spełnia należycie swoich zadań. Miejsce drugie zajął Poznań. Trzecie – Kraków. Białystok zajął miejsce 17, wyprzedzając tylko Rzeszów i Zieloną Górę.
Ile kosztuje nas Straż Miejska?
- Mandaty parkingowe formalnie poniżej progu Mandatów PRD (Prawo o Ruchu Drogowym) – jeden z nielicznych pozytywów przy umiarkowanej obsadzie. Słabości: straż jest wyjątkowo łagodna, blokad kół niemal nie stosuje, na zgłoszenia mieszkańców reaguje sporadycznie, a aktywność holownicza należy do najniższych w Polsce – podnoszą autorzy raportu podsumowując działalność naszych strażników.
Autorzy wyliczają, że w białostockiej formacji (w czasie prac nad raportem) pracowało 105 osób. Przeliczając budżet – to 15 mln zł - na mieszkańca, na utrzymanie Straży Miejskiej każdy z nas "wykłada" rocznie 51 zł. Strażnik zarabiać ma ~5835 zł miesięcznie.
Dla porównania – w Warszawie koszt utrzymania straży na mieszkańca to 140 zł, w Poznaniu – 75 zł, w Krakowie 133 zł zaś w Łodzi 83 zł. Na „ścianie wschodniej” – w Lublinie to 48 zł, Olsztynie 40 zł zaś w Rzeszowie 34 zł.
Jeśli chodzi o mandaty – statystyka podaje, że na jednego strażnika przypada 3,7 mandata miesięcznie. Strażnicy nie sięgają od razu po bloczki. 54 procent interwencji kończy się na pouczeniu. Mandaty drogowe to 71,5 proc. wszystkich mandatów (średnia krajowa to 76 proc). Blokad na koła nasi mundurowi właściwie nie stosują.

Straż Miejska. Jak widzą ją białostoczanie?
Jak Straż Miejską oceniają mieszkańcy?
- Kiedy trzeba nigdy nie przyjeżdżają – komentuje pani Beata, mieszkanka osiedla przy ulicy Sybiraków. – A na naszym osiedlu często zdarza się, że pozastawiane są wjazdy w podwórka, blokując wjazd na nie. Ale wiadomo, łatwiej ścigać babcię sprzedającą koperek pod sklepem niż kierowcę, który – zanim straż przyjedzie – zdąży odjechać.
Pan Filip z Jaroszówki dodaje:
- Przy szkole prywatnej przy Boruty rodzice odbierający dzieci z zajęć często blokują wjazdy na podwórka, stają na chodniku bez pozostawiania przejścia. Gdy wzywaliśmy straż, patrol przyjeżdżał, ale nie wystawiał mandatów twierdząc, że zaraz pewnie ktoś przyjdzie i odjedzie.
Ale są też komentarze w drugą stronę.
– Może to tylko subiektywne odczucia, ale mimo wszystko gdy widzi się patrole człowiek czuje się jakoś bezpieczniej – zauważa pani Maria z Centrum. – A to szczególnie ważne w śródmieściu, gdzie w sezonie jest gwarno i pojawia się dużo ludzi. Nie przesadzajmy, że te 51 zł rocznie od mieszkańca na utrzymanie Straży Miejskiej to dużo.

Miasto: Straż Miejska ma służyć mieszkańcom
– Uważam, że interpretując opublikowany ranking należy przede wszystkim zwrócić uwagę na zastosowaną metodologię. Zestawienie opiera się głównie na wskaźnikach związanych z egzekwowaniem przepisów dotyczących parkowania – takich jak liczba mandatów, blokad czy odholowanych pojazdów – a więc obejmuje jedynie wycinek działalności straży miejskich – komentuje wiceprezydent Marek Masalski, który sprawuje pieczę nad białostocką Strażą Miejską.
I dodaje:
- Natomiast trzeba wziąć pod uwagę, że Straż Miejska w Białymstoku jest po to, by służyć mieszkańcom i każdego dnia realizuje znacznie szerszy zakres zadań. To przede wszystkim działania związane z zapewnieniem porządku publicznego i bezpieczeństwa, szybkie reagowanie na zgłoszenia mieszkańców, interwencje w sprawach zakłócania ładu i porządku, współpraca z policją i innymi służbami, kontrole dotyczące ochrony środowiska, a także działania profilaktyczne i edukacyjne prowadzone w szkołach. W Białymstoku zależy nam przede wszystkim na skutecznej służbie mieszkańcom, na obecności strażników w przestrzeni miasta i reagowaniu na realne problemy zgłaszane przez białostoczan. Jestem przekonany, że codzienna praca Straży Miejskiej w Białymstoku – często niewidoczna w statystykach – realnie wpływa na poprawę bezpieczeństwa i komfortu życia w naszym mieście. Dlatego traktujemy takie rankingi jako ciekawą informację, ale nie jako pełną ocenę działalności straży miejskich - podnosi wiceprezydent Masalski.
Pełna treść raportu: Ranking Straży Miejskich w Polsce



