Staruszka zemdlała na przystanku. Policja była szybciej niż pogotowie (zdjęcia)

(ren)
Na przystanku autobusowym 42. Pułku Piechoty/Robotnicza zemdlała 84-letnia kobieta.

Wideo

Komentarze 15

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
W dniu 18.03.2015 o 22:55, Gość 2 napisał:

Policja byla pierwsza bo obok jest komisariat a pogotowie jest dalej..

Komisariat jest na Upalnej, Warszawskiej, Mickiewicza i Waryńskiego... a nie na 42 Pułku. I raczej nikt nie dostał prywatnego telefonu i nie pobiegł. Nie ma to żadnego znaczenia, czy na danej ulicy znajduje się jakaś jednostka. Dyżurny wysyła i się jedzie. 

A
AES256
W dniu 19.03.2015 o 10:08, macio napisał:

szybciej od policji i tak zawsze przyjedzie laweta i to nie jedna

 

Pogotowie już pracuje cyfrowo. Policja ma odpowiedni sprzęt, ale trwają ostatnie przygotowania do jego uruchomienia. Nie wiem jak Straż Miejska i Straż Pożarna, bo nie robiłem. Co to oznacza w praktyce? Podsłuchiwacze niebawem w swoich radyjkach usłyszą terkot i czy się będzie walić czy się palić to nie będą wiedzieli gdzie to jest.

g
gość
W dniu 19.03.2015 o 09:52, faraon napisał:

Uciskałbyś rozfragmentowane ciało? Sorry za brutalność, ale musiałem.

Dopiero teraz to piszesz, w poprzednim poście nie było o tym mowy, stąd mój wpis taki a nie inny.

g
gość

czy to naprawdę takie ważne to był pierwszy? grunt że babcia żyje

m
macio

to że policja jest szybciej na miejscu niż pogotowie to nic nowego w naszym kraju,ale szybciej od policji i tak zawsze przyjedzie laweta i to nie jedna:)

f
faraon
W dniu 19.03.2015 o 09:04, gość napisał:

 ...nie potrafisz zrobić masażu serca, ale zgon stwierdzić potrafisz....

 

Uciskałbyś rozfragmentowane ciało? Sorry za brutalność, ale musiałem.

g
gość

To ciekawe, nie potrafisz zrobić masażu serca, ale zgon stwierdzić potrafisz... Nawet ja jako pielęgniarka nie mam takich uprawnień jak stwierdzenie zgonu...Poza tym w pewnych sytuacjach trudno zachować zimną krew, zwłaszcza, ze nas tego nigdzie nie uczono.


 

 

.

 

f
faraon
W dniu 19.03.2015 o 06:02, cryo napisał:

... siedzi w przychodni i niejednokrotnie słyszy ... jest świadkiem na izbie p porodówki ... Jeśli mi dziecko gorączkuje piątą dobę to idę do przychodni, a skoro mam ich kilkoro to jestem tam częściej niż inni. Stąd zdarza mi się czasami tak usłyszeć. A co to było. Bóle brzucha u dziadka ze złamaną nogą. Lekarz pierwszego kontaktu odmówił, bo zaraz kończy pracę. Jeżeli córka jest w ciąży to jadę z Nią do szpitala i też akurat zdarzyło mi się rafić na taką sytuację nadwyrężania pogotowia. Poza tym mam krewnych w cywilizowanych krajach i oglądam TV. Wiem do czego jeździ karetka w Wielkiej Brytanii czy w Luksemburgu. Tam nie ma problemu z przyjazdem na czas do nagłego wypadku jak u nas, gdzie karetka jest blokowana, np. u babci co spać nie może (sąsiadka z sąsiedniego bloku, 3-4 rano, a karetka niemal raz w tygodniu u Niej stoi - jeszcze nie widziałem żeby pacjentka została zabrana do szpitala. Karetka odjedzie, a babcia o 6 po pieczywo idzie).  pogotowie często powiadamia Policje czy Straż Miejską o takich przypadkach by nie jeździła do napitych osó  Kiedyś najechałem na motocyklistę rozbitego na drzewie przy drodze do Augostowa. Krzyk, wisk, pełno gapiów. Każdy dzwoni na straż, policję, pogotowie, ale nikt nie podejdzie te 50 m do leżącego chłopaka. Jako się przełamałem. Ewidentnie nie żyje, więc dzwonię z pewną informacją żeby nie jechali na złamanie karku, a tam w słuchawce głos: "Chociaż jeden pan spokojny. Wczesniej dzwoniło pięciu i nie wiadomo o co tam chodzi". "Zna pan zasady masażu serca?". Mówię, że nie, ale się nie sprawdzę, bo nie ma co ratować. Pani westchnęła. To już tak przekazuję i słyszę jak równolego do karetki mówi, że tam jest zgon. Po co to piszę? Pogotowie trzeba umieć wzywać. Teraz dzieci w przedszkolach tego uczą. Cierpliwością trzeba się wykazać i zainteresowaniem, bo jest dużo pytań. Ale jak ktoś jedzie autobusem i mówi, że ktoś leży, a obok Niego chodzą i nie zwracają na Niego uwagi no to fakt, że moga szybciej wysłać straż miejską celem przewozu na izbę wytrzeźwień.      

c
cryo
W dniu 18.03.2015 o 17:24, faraon napisał:

Postaram się odpowiedzieć jak na sprawdzianie w szkole podstawowej. Najwyżej lufę dostanę. Dlaczego pogotowie było po 20 minutach? 1. Karetek jak na miasto Białystok i powiat białostocki jest za mało. Widać to, mi.in. z tego typu artykułów. 2. Lekarze rodzinni wypinają pupę na swoich podopiecznych i wycierają buzię pogotowiem. Siedząc w przychodni niejednoktotnie słychać: "Proszę wzywać pogotowie". 3. Jest mnóstwo nowobogackich, którym woda sodowa uderzyła do głowy i karetkę proszą do błahostek, np. skurczy co 15 minut w 40 tygodniu ciąży. Byłem świadkiem jak doktor na izbie przyjęć ginekologii się zbulwersował, że to wstyd do tego karetkę wzywać. 4. Pogotowie stacjonuje w swojej bazie. Korki, kierowcy niedzielni utrudniający dojazd i te sprawy. Policja jeździ po mieście, więc logiczne, że któryś patrol mógł na to zdarzenie najechać. Obowiązkiem każdego jest udzielić pomocy. Ile innych aut się zatrzymało w tym celu? Ilu gapiów pomogło? Czy sam autor coś zrobił oprócz zdjęć? 5. 112. Jakie to roreklamowane. Szkoda, że się traci czas na odebranie przez operatora. Ten zadaje kilka pytań. Stwierdza, że potrzebne pogotowie. Przełącza rozmowę. Czekanie aż dyspozytor pogotowia odbierze. Zbieranie wywaiadu. Wysyłanie zespołu. Moi Drodzy życie to niekiedy cenne minuty. Jak to przeczytacie zastanówcie się czy rzeczywiście jest Wam potrzebna karetka? Czy nie możecie sami pójść do lekarza, bo lekarz do Was nie chce. Czy nie możecie do szpitala pojechać własnym autam?

przebóg , jakiś duch ... siedzi w przychodni i niejednokrotnie słyszy ... jest świadkiem na izbie p porodówki ..... albo przewlekle chory z ciężarną żoną albo sfrustrowany ratownik ....... i o co chodzi w pkt 2 w odniesieniu do zasłabnięcia na przystanku ?

e
edek

i co z tyego że była coś sensownego zrobiła i takczekała na pogotowie

G
Gość 2

Policja byla pierwsza bo obok jest komisariat a pogotowie jest dalej..

m
miś

Te artykuł nie ma żadnego sensu, zapełnia zbedne wolne miejsce.

g
gosc
W dniu 18.03.2015 o 17:24, faraon napisał:

Postaram się odpowiedzieć jak na sprawdzianie w szkole podstawowej. Najwyżej lufę dostanę. Dlaczego pogotowie było po 20 minutach? 1. Karetek jak na miasto Białystok i powiat białostocki jest za mało. Widać to, mi.in. z tego typu artykułów. 2. Lekarze rodzinni wypinają pupę na swoich podopiecznych i wycierają buzię pogotowiem. Siedząc w przychodni niejednoktotnie słychać: "Proszę wzywać pogotowie". 3. Jest mnóstwo nowobogackich, którym woda sodowa uderzyła do głowy i karetkę proszą do błahostek, np. skurczy co 15 minut w 40 tygodniu ciąży. Byłem świadkiem jak doktor na izbie przyjęć ginekologii się zbulwersował, że to wstyd do tego karetkę wzywać. 4. Pogotowie stacjonuje w swojej bazie. Korki, kierowcy niedzielni utrudniający dojazd i te sprawy. Policja jeździ po mieście, więc logiczne, że któryś patrol mógł na to zdarzenie najechać. Obowiązkiem każdego jest udzielić pomocy. Ile innych aut się zatrzymało w tym celu? Ilu gapiów pomogło? Czy sam autor coś zrobił oprócz zdjęć? 5. 112. Jakie to roreklamowane. Szkoda, że się traci czas na odebranie przez operatora. Ten zadaje kilka pytań. Stwierdza, że potrzebne pogotowie. Przełącza rozmowę. Czekanie aż dyspozytor pogotowia odbierze. Zbieranie wywaiadu. Wysyłanie zespołu. Moi Drodzy życie to niekiedy cenne minuty. Jak to przeczytacie zastanówcie się czy rzeczywiście jest Wam potrzebna karetka? Czy nie możecie sami pójść do lekarza, bo lekarz do Was nie chce. Czy nie możecie do szpitala pojechać własnym autam?

Generalnie masz racje, ale jest jeszcze 6 punkt, który mówi o tym, iż pogotowie często powiadamia Policje czy Straż Miejską o takich przypadkach by nie jeździła do napitych osób :( taka jest prawda. Nasze społeczeństwo tak reaguje ktoś leży to jest pijany!! Taka jest prawda:(

P
Pawa

5+

f
faraon

Postaram się odpowiedzieć jak na sprawdzianie w szkole podstawowej. Najwyżej lufę dostanę.

 

Dlaczego pogotowie było po 20 minutach?

 

1. Karetek jak na miasto Białystok i powiat białostocki jest za mało. Widać to, mi.in. z tego typu artykułów.

 

2. Lekarze rodzinni wypinają pupę na swoich podopiecznych i wycierają buzię pogotowiem. Siedząc w przychodni niejednoktotnie słychać: "Proszę wzywać pogotowie".

 

3. Jest mnóstwo nowobogackich, którym woda sodowa uderzyła do głowy i karetkę proszą do błahostek, np. skurczy co 15 minut w 40 tygodniu ciąży. Byłem świadkiem jak doktor na izbie przyjęć ginekologii się zbulwersował, że to wstyd do tego karetkę wzywać.

 

4. Pogotowie stacjonuje w swojej bazie. Korki, kierowcy niedzielni utrudniający dojazd i te sprawy. Policja jeździ po mieście, więc logiczne, że któryś patrol mógł na to zdarzenie najechać. Obowiązkiem każdego jest udzielić pomocy. Ile innych aut się zatrzymało w tym celu? Ilu gapiów pomogło? Czy sam autor coś zrobił oprócz zdjęć?

 

5. 112. Jakie to roreklamowane. Szkoda, że się traci czas na odebranie przez operatora. Ten zadaje kilka pytań. Stwierdza, że potrzebne pogotowie. Przełącza rozmowę. Czekanie aż dyspozytor pogotowia odbierze. Zbieranie wywaiadu. Wysyłanie zespołu.

 

Moi Drodzy życie to niekiedy cenne minuty. Jak to przeczytacie zastanówcie się czy rzeczywiście jest Wam potrzebna karetka? Czy nie możecie sami pójść do lekarza, bo lekarz do Was nie chce. Czy nie możecie do szpitala pojechać własnym autam?

 

 

Dodaj ogłoszenie