MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Srebrni kanadyjkarze Cresovii Białystok Sylwia Szczerbińska i Aleksander Kitewski

Mariusz Klimaszewski
Mariusz Klimaszewski
Sylwia Szczerbińska zdobyła na Węgrzech dwa srebrne medale mistrzostw Europy
Sylwia Szczerbińska zdobyła na Węgrzech dwa srebrne medale mistrzostw Europy Adam Jastrzebowski
Aż czternaście medali zdobyli Biało-Czerwoni w zakończonych w niedzielę mistrzostwach Europy w kajakarstwie w węgierskim Szegded. Trzy srebrne krążki wywalczyli reprezentanci Cresovii Białystok Sylwia Szczerbińska i Aleksander Kitewski.

Doskonale spisali się polscy reprezentanci podczas mistrzostw Europy w kajakowym sprincie w węgierskim Szegded. Bialo-Czerwoni wywalczyli trzy złote, dziesięć srebrnych i jeden brązowy medal, co dało im drugie miejsce w klasyfikacji medalowej. Trzy srebrne krążki zdobyli zawodnicy Cresovii Białystok Sylwia Szczerbińska i Aleksnader Kitewski. Szczerbińska zdobyła wicemistrzostwo Starego Kontynentu w C2 na 200 i 500 metrów, a Kitewski był drugi w C2 na 200 metrów.

Sylwia Szczerbińska po dwa srebrne krążki sięgnęła razem z Dorotą Borowską. Nasze zawodniczki reprezentować będą Polskę na igrzyskach olimpijskich w Paryżu.

– My wiosłowałyśmy razem kilka lat temu i to przynosiło efekt. Później nasze drogi troszeczkę się rozeszły, ale w roku olimpijskim wróciłyśmy do naszej dwójki i, tak jak widać, każdy start to jest dodatkowe doświadczenie. Czujemy flow jak płyniemy razem, więc to nie zniknęło przez te lata, tylko do nas bardzo szybko wróciło – mówiła dla portalu Polskiego Związku Kajakowego Borowska.

– To jest rok olimpijski, więc poszukiwałyśmy najszybszej osady. Zapytałam trenera i Doroty, czy są chętni i dałam im czas na zastanowienie. Dorota z trenerem postanowili, że dadzą nam szansę i spróbujemy. To nie było przesądzone, że będziemy razem pływały, ale chyba się przekonali, a teraz w mistrzostwach Europy pokazałyśmy, że możemy się liczyć – dodała Sylwia Szczerbińska.

Także srebrny krążek w finale rywalizacji C2 200 metrów wywalczył kanadyjkarz Aleksander Kitewski, który popłynął z Oleksijem Koliadychem.

– To jest sport, trzeba umieć wygrywać, ale i trzeba umieć przegrywać (w Szegded Kitewski ostatnio przegrał kwalifikację olimpijską - dop. red.). Tam się nie udało, życie toczy się dalej i rywalizujemy dalej. Dzisiaj nie ścignęliśmy się w mojej koronnej konkurencji, jaką jest dwójka na 500 metrów, bo płynęliśmy na dwieście metrów, ale pokazaliśmy, że jesteśmy w czubie Europy. Ten dystans jest bardzo widowiskowy, ponieważ tutaj łódki idą praktycznie cały czas razem. Tutaj się wygrywa na tysięczne sekundy, a na metę niemal jednocześnie wpływa cztery, czy pięć łódek. Na pewno jest to fajny dystans, ale nie wybacza błędów, bo wystarczy jeden i jest po medalu – mówił dla PZKaj Kitewski.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Sensacyjny ruch Łukasza Piszczka

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na poranny.pl Kurier Poranny