https://poranny.pl
reklama

Sesja sejmiku: Nadzwyczajne dyskusje o drogach i zeszłorocznym wypadku w szpitalu w Choroszczy

Andrzej Matys
Wnioskowało o nią ośmioro radnych PiS, którzy chcieli informacji od zarządu w dwóch sprawach: wypadku w szpitalu w Choroszczy oraz budowy dróg S8 i S16. Na zdjęciu: wicemarszałek Wiesława Burnos, która odpowiada z ochronę zdrowia
Wnioskowało o nią ośmioro radnych PiS, którzy chcieli informacji od zarządu w dwóch sprawach: wypadku w szpitalu w Choroszczy oraz budowy dróg S8 i S16. Na zdjęciu: wicemarszałek Wiesława Burnos, która odpowiada z ochronę zdrowia fot. Wojciech Wojtkielewicz
Nadzwyczajna sesja podlaskiego sejmiku odbyła się we wtorek (18.02) po południu. Została zwołana na wniosek ośmiorga radnych klubu PiS, a obrady ograniczyły się do dwóch punktów. Pierwszy dotyczył wypadku, do którego doszło w zeszłym roku w Szpitalu Psychiatrycznym w Choroszczy, a drugi – losów dróg S8 Białystok – Raczki i S16 Białystok – Ełk.

Poproszony na sesji o wprowadzenie do tematu radny Bogusław Dębski zaproponował radnym odsłuchanie programu telewizji Polsat z 9 lutego, który dotyczył wypadku w szpitalu w Choroszczy.

quiz

Tych partii politycznych już nie zobaczysz w Sejmie... A czy je jeszcze pamiętasz? QUIZ

1/11

Ta założona przez Janusza Rewińskiego partia działała w latach 1990-1993, należał do niej także Krzysztof Ibisz. A jak się nazywała?


Odtworzyć czy nie odtwarzać?

W odpowiedzi przewodniczący Cezary Cieślukowski stwierdził, że nie ma czegoś takiego jak wniosek formalny o odsłuchanie audycji, a poza tym, aby to zrobić, trzeba mieć zgodę autorów audycji.

Także radny (KO) Jarosław Dworzański dodał, że nie można oglądać audycji, bo nie jest to dokument, tylko materiał dziennikarski: – Skoro radni PiS zwołali sesję nadzwyczajną, niech krótko wyjaśnią ten problem – dodał.

Czytaj również:

Podjął się tego szef klubu PiS Artur Kosicki, który przypomniał, że program Polsatu omawiał szczegóły wypadku z 7 września 2024 roku. Wtedy to z okna placówki wypadła kobieta, która doznała obrażeń. Była leczona w białostockim szpitalu klinicznym, a potem syn zabrał ją do DPS-u w Dworkach Staśkach, gdzie po trzech miesiącach kobieta zmarła. Syn kobiety zarzucił dyrekcji szpitala, że źle opiekowała się jego matką, nie zawiadomiła o zdarzeniu policji i stwierdził, że dyrektor placówki chciał mu wręczyć 20 tys. zł łapówki, żeby nie informował o sprawie mediów.
W związku z tym radny Kosicki zażądał wyjaśnień ze strony zarządu województwa.

Wicemarszałek wyjaśnia

Wyjaśnień udzieliła nadzorująca służbę zdrowia wicemarszałek Wiesława Burnos. Przyznała że w 2024 roku (do lipca szpitalem kierował powołany przez marszałka z PiS Krzysztof Szeweluk – red.) w szpitalach psychiatrycznych Podlaskiego doszło do 150 tzw. zdarzeń niepożądanych.

Ponadto zapewniła radnych PiS, że zarząd województwa został poinformowany (9.09) przez dyrektora szpitala o zdarzeniu. Że szpital dwukrotnie udzielił zapomogi synowi pacjentki (to emerytowana pracownica szpitala) oraz, że dyrektor złoży prywatny akt oskarżenia za naruszenie jego dóbr osobistych i pomówienie o złożenie propozycji łapówki synowi zmarłej pacjentki.

Szef klubu i radni PiS

Po tej informacji, Artur Kosicki chciał wiedzieć m.in., czy szpital zawiadomił policję o wypadku, czy zawiadomił rzecznika praw pacjenta i czy przeprowadził on postępowanie, dlaczego pacjentka nie została poddana szczegółowej obserwacji oraz, czy dyrekcja szpitala próbowała ukryć ten wypadek i miało to związek z konkursem na szefa placówki, w którym startował p.o. dyrektora Bogdan Minkiewicz. Generalnie pytań było kilkadziesiąt, łącznie z żądaniem wyjaśnień, dlaczego dyrektor odmówił wystąpienia w audycji telewizyjnej.

Dalsza część materiału pod wideo
emisja bez ograniczeń wiekowych

Do wypowiedzi Kosickiego odniósł się przewodniczący Cieślukowski. Stwierdził, że radny powiela swoje pytania z interpelacji, którą złożył przed tygodniem. To nie ma sensu, bo radny otrzyma na nią odpowiedź w regulaminowym terminie 14 dni.
Gdy swoje pytania, a było ich bodaj kilkadziesiąt, dołożyli też inni radni PiS głos zabrał marszałek województwa.

To jest polityczna zabawa

– Nie wciągniecie nas państwo w swoją polityczną zabawę. Nie zwracacie też uwagi na to, że swoimi opiniami i wypowiedziami naruszacie dobre imię lekarzy szpitala z Choroszczy – skwitował Łukasz Prokorym.

– Sprawę wyjaśni szczegółowo postępowanie prokuratorskie. Nigdy nie odnosiłam się do wypowiedzi państwa radnych do mnie. To, co o mnie mówicie i piszecie, gdziekolwiek i cokolwiek, to jest tylko wasza sprawa. Możecie mnie rozliczać z pracy, którą wykonuję jako członek zarządu województwa podlaskiego. Wasze subiektywne oceny mnie nie dotykają – odpowiedziała na zmasowany atak radych PiS Wiesława Burnos.

Krótka historia budowy S8 i S16

Potem radni przeszli do sprawy dróg S8 i S16, a wyjaśnień udzielił marszałek województwa, który zapewnił, że budowa dróg jest jednym z priorytetów obecnego zarządu województwa, który jest wszędzie tam, gdzie decyzje o budowie dróg zapadają.

– Historia S8 i S16 wygląda, używając języka młodzieżowego, po pisowsku, czyli: dajemy karton z kwotą pieniędzy, ale ich nie zabezpieczamy. Mówimy o budowie dróg, chociaż żadne dokumenty na to nie wskazują. I tak droga S8 została wpisana do programu budowy dróg krajowych (PBDK) po ośmiu latach rządów PiS, na miesiąc przed wyborami w 2023 roku. Dwa miesiące po tym, jak komisarz ds. transportu UE powiedział, że nie można finansować z funduszy UE budowy dróg, które nie mają analiz strategicznych, a zwłaszcza analiz oddziaływania na środowisko. Ówczesny rząd takich analiz nie miał, ale w kampanii wyborczej wpisał ją do PBDK. I Komisja Europejska stwierdziła, że te uchybienia uniemożliwiają finansowanie ze środków unijnych – mówił Łukasz Prokorym.

Czytaj również:

Jednak ministerstwo i GDDKiA wymyśliły, jak ominąć tę procedurę i planowana jest budowa drogi w wariancie drogi ekspresowej, czyli dwie jezdnie i dwa pasy ruchu w jedna stronę: - Nie będzie MOP-ów, czyli miejsc obsługi podróżnych i nie jest rozstrzygnięta kwestia skrzyżowań, czy będą miały charakter bezkolizyjny, czy kolizyjny, ale głosu województwa w tej sprawie nie zabraknie – dodał.

Natomiast droga S16 została wpisana do PBDK 9 sierpnia 2021 roku, ale do końca 2023 minister nie zatwierdził programu inwestycyjnego. Tu też brakowało analiz, a dzisiaj wszystko wskazuje na to, że do Knyszyna będzie droga w standardzie S. – Standard dalszego odcinka nie jest jeszcze znany, ale walczymy o standard drogi ekspresowej – zakończył marszałek Prokorym.

Ekspresówka czy standard ekspresówki

Efektem tego wystąpienia była kolejna seria wypowiedzi i mnóstwo pytań radnych PiS, którzy generalnie wytykali obecnemu zarządowi słabość działań w związku z budową dróg. Jeszcze przed sesją radny Artur Kosicki przypomniał, że podlaski sejmik dwukrotnie przyjął stanowisko w sprawie budowy S8 i S16, lecz tych ekspresówek ma nie być: – Podlaskie zasługuje na drogi ekspresowe, a nie drogi krajowe bądź jakieś bajpasy czy zamienniki. W takiej konfiguracji i takim stanie technicznym, jako Prawo i Sprawiedliwość, te drogi już dawno byśmy wybudowali, ale uważaliśmy że tutaj są potrzebne drogi ekspresowe – zapewnił szef klubu radnych PiS.

Czytaj również:

– Najistotniejsze jest, żebyśmy procedowali budowę dróg. Nieważne, z jaką literką w nazwie GP czy S. Najważniejsze jest to, by te dwie drogi powstały – oświadczył Bogdan Dyjuk z zarządu województwa.

– Mam nadzieję, że energia, która pojawiała się w wielu wypowiedziach zostanie pozytywnie wykorzystana do tego, żebyśmy wybudowali te dwa główne ciągi. Moim zdaniem, ta dyskusja ma wymiar czysto polityczny – zauważył na koniec Wojciech Borzuchowski, dyrektor białostockiego oddziału GDDKiA.

Polecane oferty
Wróć na poranny.pl Kurier Poranny