Seicento potrąciło 15-latka. Na rowerze przejeżdżał przez przejście.

(M.W.)
Rowerem przejeżdżał przez przejście dla pieszych
Rowerem przejeżdżał przez przejście dla pieszych Fot. Archiwum/www.podlaska.policja.gov.pl
Chłopiec został potrącony we wtorek tuż przed godziną 8 na ulicy Pogodnej w Białymstoku. Trafił do szpitala na badania.

Białe seicento, które prowadził 45-letni mężczyzna, potrąciło 15-latka na skrzyżowaniu ulic Bema i Pogodnej w Białymstoku. To było we wtorek, tuż przed godziną 8.

- Policjanci, którzy pojechali na miejsce wypadku, wstępnie ustalili, że poszkodowany chłopiec jechał rowerem. Gdy doszło do zderzenia z fiatem, 15-latek przejeżdżał skrzyżowanie na przejściu dla pieszych - informuje sierż. Marek Skutnik z zespołu prasowego podlaskiej policji.

Rowerzysta został przewieziony do szpitala na badania. Był przytomny. Seicento ma rozbitą przednią szybę.

Odwiedź także nasz serwis

Uwaga wypadek

. Znajdziesz tam wypadki oraz kolizje z Białegostoku i regionu.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 15

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

q
qaz
A ile znasz przypadków oberwania cegłą w głowę przechodzącego obok drewnianego kościoła?
Podaj choć jeden. Natomiast z pewnością byłeś świadkiem dziesiątków, "bezkolizyjnych" przejazdów rowerzystów pasami dla pieszych, tylko dlatego, że kierowca uważał, był zapobiegliwy i przed pasami, przejściem dla pieszych zwolnił prędkość i miał czas zareagować w porę.

Zdecydowanie masz rację. Chcę tylko powiedzieć, że każdy powinien przede wszystkim myśleć za siebie. Tak kierowca nie musi myśleć za / nie mylić z myśleniem "o innych"/ pieszego czy każdego innego, jak i pieszy nie musi myśleć za kierowcę. Wystarczy, że każdy pokusi się o myślenie za siebie i odpowiedzialność za wszystkich, a będzie zdecydowanie bezpieczniej.
k
keralia

Nie przeczę, że jest to wykroczenie, ale sprawa ma drugie dno. Kierowcy też łamią prawo nie zachowując szczególnej ostrożności przy zbliżaniu się do przejść dla pieszych, co też obarcza ich winą na taką kolizję. Zasada ograniczonego zaufania ma tu fundamentalne znaczenie. 15letnie dzieciaki to nadal dzieciaki, które życia się jeszcze uczą, czy za każdy ich błąd należy ich karać odbierając im życie?
Podstawową zasadą jaką powinien mieć wpojony każdy kierowca, to oczy dookoła głowy, a przejście dla pieszych to pole minowe, na które wjeżdża się ostrożnie, niezależnie od tego czy ktoś usiłuje tam złamać prawo, czy też nikogo tam nie ma.

s
strurz

Dziesiatków, wjazd na pasy jest lamaniem przepisów ruchu drogowego, zabrania sie wjazdu, osoba wiezdzajaca powina poniesc konsekwencjie, i poniosła narazie fizyczne, teraz powina poniesc kare finansowa za rozbita szybę.

m
morison
czego sie pienisz? znasz okoliczności? wiesz z jaką prędkością jechał kierowca?
Wychodząc z Twego założenia to i w drewnianym kościele trzeba łeb zadzierać do góry i patrzeć by cegłą nie dostać

A ile znasz przypadków oberwania cegłą w głowę przechodzącego obok drewnianego kościoła?
Podaj choć jeden. Natomiast z pewnością byłeś świadkiem dziesiątków, "bezkolizyjnych" przejazdów rowerzystów pasami dla pieszych, tylko dlatego, że kierowca uważał, był zapobiegliwy i przed pasami, przejściem dla pieszych zwolnił prędkość i miał czas zareagować w porę.
q
qaz
I co z tego że się zabrania tego czy owego? Czy kierowcy przestrzegają wskazanych przeze mnie, opisanych w kodeksie drogowym zasad? Czy trzymają się ograniczeń prędkości na ternie miasta? Gdyby to robili takie wpadki małolatów i nie tylko były by rzadkością.
Piszesz, że "kierowca nie miał prawdopodobnie czasu..." , a gdyby zbliżając się do przejścia dla pieszych jednak zwolnił niezależnie od tego, czy kogoś tam widział czy nie, to miałby czas na wszystko i na zahamowanie i na przyspieszenie. To jest właśnie zdolność myślenia i zdolność przewidywania. Ale jak ktoś jest durniem, to robi to co robi.
Pisałem, że w świetle prawa wina rowerzysty jest ewidentna, ale zwróciłem też uwagę, że GDYBY kierowca umiał myśleć to na tego rowerzystę by nie najechał, więc nie piernicz, że na sprawę patrzę jednostronnie.
Kierowca jest durniem i to zrobił. Może czegoś się nauczył, wszak najbardziej wchodzi do głowa nauka na własnych błędach.
Młody, też głupi, ale z racji wieku należy go rozgrzeszyć, też pewnie czegoś się nauczył.
Cieszmy się, że nie stało się nieszczęście

czego sie pienisz? znasz okoliczności? wiesz z jaką prędkością jechał kierowca?
Wychodząc z Twego założenia to i w drewnianym kościele trzeba łeb zadzierać do góry i patrzeć by cegłą nie dostać
q
qaz

Myślę, że jedynym rozwiązaniem w takich i tym podobnych sytuacjach jest większa wyobraźnia. Wyobraźni i przewidywania wszystkim użytkownikom drogi. kierowcy muszą wiedzieć, że na zielonej strzałce może po przejściu przechodzić pieszy, który ma pierwszeństwo, kierowca musi też wyobrazić sobie sytuacje w których pieszy nie ma innego wyjścia jak iść po drodze, gdyż takie mamy drogi i muszą się zmieścić razem. Piesi i rowerzyści muszą przede wszystkim znać przepisy ruchu drogowego ich dotyczące i muszą w końcu przyzwyczaić się do tego, że Europa nie Indie i święte krowy nie mają tu pierwszeństwa. Jednym słowem myśleć, więcej myśleć, to mniej boli niż składanie kości czy klepanie auta.

h
hosen
sure o czym piszesz? fakt jest taki że małolat wpadł pod samochód. Przede wszystkim zabrania się przejeżdżać rowerem po przejściu dla pieszych. A nawet na samym przejściu dla pieszych, pieszy mimo że ma pierwszeństwo to ma zakaz bezpośredniego wtargnięcia pod nadjeżdżający pojazd.
Kierowca tego samochodu najprawdopodobniej nie miał czasu nawet na zobaczenie wpadającego chłopaka pod jego auto, a co dopiero mówiąc o możliwości zareagowania.
Wszyscy przyzwyczaili się do kretyńskiej tezy, że to zawsze kierowca samochodu jest winny w kolizji z rowerem lub pieszym. A tymczasem należałoby wydawać zakazy poruszania się po drogach większości rowerzystów i pieszych. Ich bezmyślność i nie respektowanie żadnych zasad ruchu drogowego jest wręcz porażająca.

I co z tego że się zabrania tego czy owego? Czy kierowcy przestrzegają wskazanych przeze mnie, opisanych w kodeksie drogowym zasad? Czy trzymają się ograniczeń prędkości na ternie miasta? Gdyby to robili takie wpadki małolatów i nie tylko były by rzadkością.
Piszesz, że "kierowca nie miał prawdopodobnie czasu..." , a gdyby zbliżając się do przejścia dla pieszych jednak zwolnił niezależnie od tego, czy kogoś tam widział czy nie, to miałby czas na wszystko i na zahamowanie i na przyspieszenie. To jest właśnie zdolność myślenia i zdolność przewidywania. Ale jak ktoś jest durniem, to robi to co robi.
Pisałem, że w świetle prawa wina rowerzysty jest ewidentna, ale zwróciłem też uwagę, że GDYBY kierowca umiał myśleć to na tego rowerzystę by nie najechał, więc nie piernicz, że na sprawę patrzę jednostronnie.
Kierowca jest durniem i to zrobił. Może czegoś się nauczył, wszak najbardziej wchodzi do głowa nauka na własnych błędach.
Młody, też głupi, ale z racji wieku należy go rozgrzeszyć, też pewnie czegoś się nauczył.
Cieszmy się, że nie stało się nieszczęście
s
strurz

Każdy tutaj broni, albo pieszych,rowerzystów albo kierowców pojazdów zmechanizowanych.
Piesi denerwuja sie jak stoja na pasach że nie moga przejsc bo żaden kierowca nie chce go puścić, rowerzyści denerwuja sie ze nie maja scieżek wystarczajacych do jazdy, oraz tego ze na ich scieżkach chodza piesi, ( tak de primo zapraszam sie do jazdy rowerem przez Aleje Piłsudskiego, szczególnie przy Katoliku, piesi ładnie wchodza na droge rowerzystów za przystanku) a kierowców drazni to ze ludzie sa bezmysli i wchodza sami pod samochód typu rowerzysta wjechal pod koła, albo stara babcia wymusza pierwszenstwo na pasach, nigdy nikomu nic nie będzie pasować. Moge tutaj tylko zaproponować podziemne tunele dla pieszych zeby nie wchodzili na pasy ( Szczecin albo Trójmiasto - tylko to problem, bo tam sa tramwaje i na jaki grom wydawac tyle $$$$ jak można za to np : pojechac na wakacjie do ciepłych krajów.) a dla rowerzystów najlepiej scieżki omijajace miasto, tylko tutaj druga teza co sie stanie jak powstanie dziura w sciezce np Białystok - Supraśl rowerzysci czekaja może naprawia może załataja miesiac albo dwa. Dlatego puenta jest taka, nikomu sie nigdy nie dochodzi i nikomu nigdy w 100 % nie bedzie coś pasować dlatego, czasem lepiej zatrzymać sie nawet jak nieuwazy kierowca wbija sie jak ma czerwien z zielona strzałka niż potem leżeć w szpitalu i niewiadomo w jakim stanie sie z niego wyjdzie.

d
dominik

W tym wypadku winny jest rowerzysta. Na tym skrzyżowaniu nie ma świateł, przejeżdżać przez zebre mogliby tylko doświadczeni rowerzyści, NA WŁASNĄ ODPWIEDZIALNOŚĆ!!! Przez niekóre skrzyżowania samochodu przejeżdzają szybciej, przez inne wolniej, to zależy już od kierowcy...

q
qaz
To że przejeżdżał to powód, że trzeba było go najeżdżać???
A gdzie reguła ograniczonego zaufania?
A gdzie obowiązek zwolnienia przed przejściem dla pieszych lub wręcz zatrzymania się?
Rowerzyści są winni, ale bezmyślność kierowców jest zabójczo porażająca, a zwłaszcza na "zielonych strzałkach na prawoskręcie".

sure o czym piszesz? fakt jest taki że małolat wpadł pod samochód. Przede wszystkim zabrania się przejeżdżać rowerem po przejściu dla pieszych. A nawet na samym przejściu dla pieszych, pieszy mimo że ma pierwszeństwo to ma zakaz bezpośredniego wtargnięcia pod nadjeżdżający pojazd.
Kierowca tego samochodu najprawdopodobniej nie miał czasu nawet na zobaczenie wpadającego chłopaka pod jego auto, a co dopiero mówiąc o możliwości zareagowania.
Wszyscy przyzwyczaili się do kretyńskiej tezy, że to zawsze kierowca samochodu jest winny w kolizji z rowerem lub pieszym. A tymczasem należałoby wydawać zakazy poruszania się po drogach większości rowerzystów i pieszych. Ich bezmyślność i nie respektowanie żadnych zasad ruchu drogowego jest wręcz porażająca.
g
grzes

no właśnie, ograniczone zaufanie - tylko ja się pytam kogo bardziej zabolało kierowcę czy rowerzystę? Czy aby na pewno 15-latek wjeżdżając na pasy upewnił się, że nie nadjeżdża jakieś auto - w końcu to on bardziej ryzykuje - zdrowiem i wykroczeniem niż kierowca, a teraz kto zapłaci za naprawę auta???? czy 15-latek miał OC??? nie tylko kierowcy to buce, a co do strzałek - to ZGODA DEBILE za kołkiem interpretują to jako swobodny przejazd, czyli trzeba uważać bo na przejściu to mnie bardziej zaboli niż czyjś zderzak - mam ograniczone zaufanie do przejść i strzałek

m
mambo

Ależ przejeżdżanie przez przejście dla pieszych to coś normalnego w tym mieście. Normalne jest również prowadzenie w tym momencie rozmowy przez telefon komórkowy. A potem to kierowca winny. KARAĆ SUROWO MANDATAMI ROWERZYSTÓW!!!

s
sure

To że przejeżdżał to powód, że trzeba było go najeżdżać???
A gdzie reguła ograniczonego zaufania?
A gdzie obowiązek zwolnienia przed przejściem dla pieszych lub wręcz zatrzymania się?
Rowerzyści są winni, ale bezmyślność kierowców jest zabójczo porażająca, a zwłaszcza na "zielonych strzałkach na prawoskręcie".

j
jacek

przez pasy rower prowadzi się a nie przejeżdża

M
Mela

Powinien sto razy napisać: kierującemu pojazdem zabrania się jazdy wzdłuż przejścia dla pieszych

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3