Śledczy zarzucają ekspertom, że świadomie zawyżali wartości nieruchomości w Ełku i Bobrownikach. Najbardziej szokujący przypadek dotyczy działki przy granicy z Białorusią - rzeczoznawcy wycenili ją na ponad 5 milionów złotych, podczas gdy jej rzeczywista wartość wynosiła niespełna 600 tysięcy złotych. Podobne praktyki zastosowano przy wycenie nieruchomości w Ełku, gdzie różnica między wyceną a rzeczywistą wartością sięgała ponad milion złotych.
Zawód zaufania publicznego nadużyty
Szczególnie niepokojący jest fakt, że oskarżeni wykonywali zawód zaufania publicznego.
"Rzeczoznawca majątkowy to osoba, której opiniom ufają zarówno banki, jak i zwykli obywatele. To właśnie na podstawie ich wycen podejmowane są decyzje o wielomilionowych kredytach" - wynika z ustaleń prokuratury.
Co grozi za fałszywe wyceny?
Prokuratura ustaliła, że oskarżeni:
Zawyżyli wartość działki w Ełku o około 1,2 miliona złotych w 2011 roku i 1,3 miliona w 2013 roku
Wycenili nieruchomość w Bobrownikach na kwotę prawie dziewięciokrotnie wyższą niż jej rzeczywista wartość
Wykorzystali swoją wiedzę i doświadczenie zawodowe do świadomego wprowadzenia w błąd
Działali w celu osiągnięcia korzyści majątkowej
Za poświadczenie nieprawdy w dokumentach i pomocnictwo w wyłudzeniu kredytu oskarżonym grozi do 8 lat pozbawienia wolności. Sprawa została wykryta podczas innych śledztw prowadzonych przez białostocką prokuraturę w latach 2020-2022.

