https://poranny.pl
reklama

Rada Seniorów to więcej niż klub seniora - rozmowa z Bożeną Bednarek

Agnieszka Domanowska
fot. Urząd Miejski w Białymstoku
Białostocka Rada Seniorów zakończyła swoją drugą kadencję w atmosferze realnych zmian i konkretnych sukcesów. Przez ostatnie lata to gremium doradcze udowodniło, że jest skutecznym rzecznikiem spraw osób starszych w mieście. Od wodopojek po ambitne plany utworzenia Centrum Seniora - działania Rady bezpośrednio wpływają na jakość życia mieszkańców Białegostoku 60+.

Wbrew niektórym opiniom, Rada nie jest kolejnym klubem seniora organizującym czas wolny. To organ doradczy prezydenta miasta, który ma realny wpływ na kształtowanie polityki senioralnej. Jej członkowie aktywnie uczestniczą w konsultacjach społecznych, zgłaszają własne inicjatywy i pilnują, by głos seniorów był słyszany przy podejmowaniu kluczowych decyzji dla miasta.

Właśnie rozpoczął się nabór do trzeciej kadencji. To szansa dla aktywnych mieszkańców Białegostoku w wieku 60+, by dołączyć do grona osób współdecydujących o przyszłości miasta. Jak wygląda praca w Radzie? Jakie są jej największe osiągnięcia? Czego możemy spodziewać się w najbliższych latach? O tym wszystkim rozmawiamy z Bożeną Bednarek, członkinią ustępującej Rady, która dzieli się swoimi doświadczeniami i zachęca kolejnych seniorów do zaangażowania się w tę wyjątkową inicjatywę.

quiz

Jak dobrze znasz gwarę swojego regionu? Cz. 3

1/14

"Pokaż mnie tę batarejkę" oznacza "Pokaż mi tę..."


Jak ocenia Pani najważniejsze osiągnięcia Białostockiej Rady Seniorów w mijającej kadencji?

Bożena Bednarek: Przede wszystkim udało nam się stać się prawdziwym rzecznikiem osób 60+ w kontaktach z prezydentem miasta. To był proces - najpierw musieliśmy dokładnie wsłuchać się w potrzeby seniorów. Przeprowadziliśmy badania, które pokazały rzeczywiste problemy tej grupy, czasem różniące się od założeń miejskiej polityki senioralnej. W ciągu kadencji odbyliśmy ponad 30 spotkań, podczas których konsultowaliśmy różne dokumenty i inicjatywy.

Które konkretne projekty uznałaby Pani za największy sukces?

Z pewnością nasze zaangażowanie w powstanie Centrum Seniora. Uczestniczyliśmy w całym procesie - od wstępnej koncepcji po konsultacje projektu architektonicznego. To odpowiedź na jeden z głównych problemów, który zidentyfikowaliśmy - brak otwartej przestrzeni dla seniorów, niewymagającej formalnego członkostwa.

Bardzo konkretnym sukcesem jest instalacja wodopojek w mieście. Choć nie był to nasz pomysł, aktywnie wspieraliśmy jego realizację, widząc jak ważna jest to potrzeba, szczególnie dla osób starszych. Podobnie walczymy o zwiększenie liczby ławek w mieście. Na przykład na ulicy Piłsudskiego nie ma ani jednej! Próbowaliśmy nawet złożyć projekt do budżetu obywatelskiego w tej sprawie. Choć nie przeszedł, nie odpuszczamy tematu.

Dalsza część materiału pod wideo
emisja bez ograniczeń wiekowych

Do osiągnięć zaliczam też program "Siła seniora" - to nasz autorski pomysł indywidualnych spotkań ze specjalistą od internetu. Uczymy jak założyć email czy korzystać z bankowości elektronicznej. To odpowiedź na realne potrzeby seniorów w cyfrowym świecie.

A jak wygląda kwestia opieki zdrowotnej dla seniorów?

To jeden z naszych priorytetów. Największym problemem jest dostęp do przychodni. Współpracujemy z komisją do spraw senioralnych, która działa w Urzędzie Wojewódzkim, starając się nie tylko o poprawę dostępności, ale też o lepszy przepływ informacji między lekarzami. Brakuje holistycznego podejścia do zdrowia seniorów - każdy specjalista działa w pojedynkę, bez szerszego spojrzenia na konkretnego pacjenta.

Jak Rada promuje aktywność seniorów w mieście?

Ściśle współpracujemy z portalem Podlaski Senior, gdzie publikujemy informacje o polityce senioralnej i działaniach rad seniorów z całego województwa. Jesteśmy też aktywni na Facebooku. Organizujemy comiesięczne spotkania online z przedstawicielami innych rad, ministerstw i samorządu.

Ważnym elementem naszej działalności jest coroczny kongres, gdzie spotykają się przedstawiciele wszystkich rad seniorów, wypracowując wspólne stanowiska. Nasi członkowie działają w Podlaskiej Delegaturze Seniorów, co daje nam dostęp do komisji sejmowych. Jesteśmy też częścią Ogólnopolskiego Porozumienia Rad Seniorów.

Jakie wyzwania stoją przed nową Radą?

Chcemy przekonać miasto do włączania nas w procesy decyzyjne na wcześniejszym etapie. Często konsultuje się z nami już gotowe projekty, a przecież mamy w swoich szeregach ekspertów, którzy mogliby wnieść wartościowy wkład już na etapie planowania. Weźmy na przykład program polityki senioralnej do 2025 roku - nikt nie przeprowadził badań poziomu satysfakcji życia seniorów, a nasze własne, niewielkie badanie pokazało, co jest dla nich naprawdę istotne.

Co powiedziałaby Pani osobom wahającym się przed zgłoszeniem swojej kandydatury do Rady?

Przede wszystkim - nie warto się bać! Choć przydatna jest podstawowa znajomość internetu, bo część konsultacji odbywa się zdalnie. Radzę też dokładnie zapoznać się z tym, czym jest Rada Seniorów. Nie jesteśmy organizacją zajmującą się organizacją czasu wolnego - jesteśmy ciałem doradczym. Szczególnie zachęcam panów do kandydowania, bo dotychczas w Radzie dominowały panie. Różnorodność perspektyw jest bardzo ważna w naszej pracy.

Nabór do trzeciej kadencji Białostockiej Rady Seniorów trwa do 21 lutego. Kandydaci indywidualni muszą uzyskać poparcie co najmniej 20 seniorów. W skład 14-osobowej Rady wejdzie 7 przedstawicieli organizacji pozarządowych działających na rzecz seniorów oraz 7 osób zgłoszonych indywidualnie.

Polecane oferty
Wróć na poranny.pl Kurier Poranny