https://poranny.pl
reklama

Przedsiębiorcy mówią wprost: potrzebujemy migrantów

Michał Piękoś
od 16 lat
Przedsiębiorcy nie boją się dziś ani globalnej konkurencji, ani ekspansji na zagraniczne rynki. Obawiają się za to drogiej energii, niedoboru pracowników i geopolitycznej niestabilności. O tym, jak zmienia się polski biznes, dlaczego Polska potrzebuje migrantów zarobkowych i czy kraj może poradzić sobie bez strategicznego wsparcia Stanów Zjednoczonych, rozmawiamy z Arturem Beckiem, przedstawicielem Fundacji Pozytywnych Idei i współorganizatorem Polskiego Kongresu Gospodarczego.

Spis treści

Polski Kongres Gospodarczy jako miejsce dialogu

Czwartkowy Polski Kongres Gospodarczy w Warszawie zgromadził przedstawicieli biznesu, administracji publicznej, organizacji branżowych oraz ekspertów zajmujących się gospodarką, bezpieczeństwem i transformacją technologiczną. Wydarzenie, współorganizowane przez Fundację Pozytywnych Idei oraz Pracodawców RP, stało się miejscem debaty o najważniejszych wyzwaniach stojących przed polską gospodarką – od konkurencyjności przemysłu i wysokich cen energii, przez kwestie migracji i rynku pracy, po bezpieczeństwo geopolityczne oraz rozwój nowych technologii.

Jak podkreśla współorganizator wydarzenia, członek zarządu Fundacji Pozytywnych Idei Artur Beck, podstawową ideą kongresu pozostaje tworzenie przestrzeni do rozmowy pomiędzy biznesem, politykami i ekspertami. W jego ocenie Polska potrzebuje dziś więcej debaty o przyszłości gospodarki, bezpieczeństwie oraz miejscu kraju w zmieniającym się świecie.

quiz

Stan Wojenny w Polsce. Co wiesz o jego dziejach? Rozwiąż historyczny test

1/15

Czas trwania stanu wojennego w Polsce to:


Tegoroczna edycja wydarzenia została otwarta wystąpieniem byłego premiera Wielkiej Brytanii Davida Camerona. Zdaniem Becka obecność takich postaci pozwala spojrzeć na Europę Środkową z szerszej, międzynarodowej perspektywy i lepiej zrozumieć globalne procesy wpływające na polską gospodarkę. Szczególne znaczenie ma przy tym współpraca transatlantycka.

– Musimy utrzymywać silne relacje ze Stanami Zjednoczonymi i Wielką Brytanią. Nie możemy zakładać, że Europa samodzielnie poradzi sobie ze wszystkimi zagrożeniami. W obecnej sytuacji geopolitycznej NATO pozostaje fundamentem naszego bezpieczeństwa, a bez Amerykanów trudno wyobrazić sobie skuteczne rozwiązanie konfliktu za naszą wschodnią granicą – podkreślił Beck.

„Made in Poland” coraz mocniejsze

Dużą część rozmowy poświęcono pozycji polskich firm na rynkach międzynarodowych. Zdaniem Becka polska marka gospodarcza przestaje być kojarzona wyłącznie z tanią produkcją i coraz częściej buduje przewagę dzięki jakości.

– Made in Poland zaczyna być synonimem solidności i wysokich standardów. Widzimy to nie tylko w branży meblarskiej czy spożywczej, ale również w bardziej zaawansowanych sektorach przemysłu. Jeżeli polskie firmy produkują lokomotywy eksportowane do Europy, a nasze instytucje drukują banknoty i biją monety dla dziesiątek państw świata, oznacza to, że polskie produkty zdobyły już zaufanie na globalnych rynkach – zauważył Beck.

Jednocześnie wskazuje, że kolejnym etapem rozwoju powinno być zwiększanie udziału produktów wysokoprzetworzonych oraz budowanie własnych technologii i patentów. To właśnie w tym obszarze Polska ma największy potencjał do dalszego wzrostu.

Wojna za granicą zmienia priorytety

Choć wojna w Ukrainie nadal pozostaje jednym z najważniejszych czynników ryzyka dla gospodarki, Beck ocenia, że nastroje przedsiębiorców są dziś znacznie lepsze niż jeszcze rok temu. Jednocześnie podkreśla, że Polska nie może pozwolić sobie na samozadowolenie.

– Musimy inwestować w technologię, automatyzację i cyfryzację. To właśnie produktywność będzie decydowała o naszej konkurencyjności w kolejnych latach. Powinniśmy również rozwijać kompetencje związane z sektorem kosmicznym i nowoczesnymi technologiami, bo one mogą w przyszłości zwiększyć także nasze bezpieczeństwo. Nie mamy wyboru – musimy szybko się bogacić i wzmacniać gospodarkę – przekonywał Artur Beck.

Według niego Rosja pozostaje zagrożeniem, jednak jej możliwości są coraz bardziej ograniczane przez przedłużający się konflikt i rosnące koszty prowadzenia wojny. Tym bardziej Europa Środkowa powinna wykorzystać ten czas na przyspieszenie modernizacji gospodarczej.

Bez migrantów wzrost gospodarczy wyhamuje

Najbardziej jednoznacznie Beck wypowiedział się jednak w sprawie rynku pracy. Jego zdaniem Polska nie uniknie konieczności szerszego otwarcia na legalną migrację zarobkową.

– Niż demograficzny jest faktem i musimy odpowiedzieć sobie na pytanie, kto będzie pracował w polskich firmach za kilka czy kilkanaście lat. Potrzebujemy legalnych migrantów, szczególnie specjalistów posiadających konkretne kwalifikacje. Jeżeli ktoś chce pracować, płacić podatki i rozwijać polską gospodarkę, procedury powinny być znacznie prostsze i szybsze niż obecnie – ocenił współorganizator.

Przedstawiciel Fundacji Pozytywnych Idei zwraca uwagę, że przedsiębiorcy już dziś odczuwają niedobór wykwalifikowanych pracowników, szczególnie w zawodach technicznych. W jego opinii Polska powinna aktywnie konkurować o pracowników nie tylko z Ukrainy, ale również z innych państw regionu.

Energia największym wyzwaniem

Pytany o najważniejsze wyzwanie dla polskiej gospodarki w perspektywie najbliższych pięciu lat, Beck nie miał wątpliwości. Jego zdaniem kluczowym problemem pozostają wysokie ceny energii.

– Polscy przedsiębiorcy poradzą sobie z wieloma trudnościami. Potrafią się dostosowywać, automatyzować procesy i szukać nowych rynków. Największym problemem pozostają jednak koszty energii, które ograniczają konkurencyjność firm. To efekt wieloletnich zaniedbań i problem, którego nie da się rozwiązać z dnia na dzień – podsumował Beck.

Rozmowa pokazuje, że polski biznes pozostaje ambitny i gotowy do ekspansji. Jednocześnie przedsiębiorcy coraz częściej wskazują, że dalszy rozwój będzie wymagał nie tylko inwestycji w technologię, ale również odważnych decyzji dotyczących rynku pracy, energetyki oraz pozycji Polski w globalnej gospodarce.

Komentarze 3

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze!
Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

A
Anonim_2
Tylko żeby nie przyszła wam do głowy myśl aby sprowadzać z Indii to żarłoczne egoistyczne hinduskie robactwo. Zaśmieca kraj tak jak Stany i Kanadę. Jeszcze ich kobiety są OK, ale ich chłopów eunuchów absolutnie nie.
m
maria
29 maja, 21:51, R:

Bezrobocie w Polsce rośnie więc nie potrzeba zagranicznych darmozjadow

Szukają większych zysków,tańszej siły roboczej. Tzw. inżynierów.

R
R
Bezrobocie w Polsce rośnie więc nie potrzeba zagranicznych darmozjadow
Polecane oferty
Wróć na poranny.pl Kurier Poranny