https://poranny.pl
reklama

Prokuratura bada, czy doszło do zniszczenia zabytkowych drewnianych budynków na Dojlidach. Grozi za to do 8 lat więzienia

PAP
Zniszczone drewniane domy na Dojlidach
Zniszczone drewniane domy na Dojlidach fot. Wojciech Wojtkielewicz
Prokuratura Rejonowa Białystok-Południe wszczęła śledztwo, w którym bada, czy doszło do zniszczenia drewnianych zabytków w Białymstoku. Chodzi o dwa - należące do miasta - budynki z końca XIX wieku, które miały być wyremontowane, a zostały rozebrane.

Drewniane domy należały do kompleksu Pałacu Hasbacha w Dojlidach, gdzie działała też fabryka sukna, a obok niej w latach 70. XIX w. wybudowano domy dla robotników. Obecnie w pałacu ma swoją siedzibę m.in. Wojewódzki Urząd Konserwatora Zabytków. Domy należą do miasta, są wpisane do rejestru zabytków.

Jeden z nich został wyremontowany, obecnie znajdują się tam pracownie artystyczne. Miasto miało odnowić dwa kolejne drewniane budynki.

quiz

Stan Wojenny w Polsce. Co wiesz o jego dziejach? Rozwiąż historyczny test

1/15

Czas trwania stanu wojennego w Polsce to:


Inwestycja prowadzona była jako - jak wynika z tablicy informacyjnej - „Przebudowa i remont dwóch budynków wielorodzinnych i zagospodarowanie terenu”. Na początku października społecznicy poinformowali o ich „wyburzeniu”. Na zdjęciach i filmikach zamieszczonych na profilu Ręce precz od Dojlid na fb widać rozebrane już budynki, a na kolejnych - uprzątnięty teren, na którym znajdowały się zabytki.

Prokuratura bada czy doszło do zniszczenia zabytkowych drewnianych domów na Dojlidach

Prokuratura poinformowała w piątek, że na podstawie materiałów prasowych wszczęła śledztwo, w którym chce wyjaśnić okoliczności tej sprawy.

Szef Prokuratury Rejonowej Białystok-Południe w Białymstoku prok. Marek Winnicki poinformował w komunikacie, że śledztwo prowadzone jest „w związku z uzasadnionym podejrzeniem popełnienia przestępstwa” z art. 108 ust. 1 z ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami, który dotyczy niszczenia lub uszkodzenia zabytku; grozi za to do 8 lat więzienia.

Prokuratura zwróciła się do właściwych urzędów o przekazanie niezbędnych informacji i dokumentów, zlecono też policji przeprowadzenie czynności, by dokładnie ustalić okoliczności zdarzenia i osób odpowiedzialnych za rozbiórkę budynków.

Dalsza część materiału pod wideo
emisja bez ograniczeń wiekowych

Wcześniej rzeczniczka prezydenta Białegostoku Urszula Boublej informowała media, że w trakcie prac okazało się, iż „praktycznie wszystkie elementy drewniane są uszkodzone przez czynniki biologiczne” - czyli przez grzyby, owady, szkodniki. Dotyczyło to m.in.

  • podwalin

  • ścian konstrukcyjnych

  • elementów więźby dachowej

Więc tak naprawdę ten stan drewnianych elementów wymusił konieczność ich demontażu - mówiła publicznemu Radiu Białystok.

Zapewniała, że jest na to stosowna dokumentacja i zdjęcia. Podkreślała, że nie było innego wyjścia, jak rozbiórka, ale trwają analizy, które z elementów rozebranych budynków będzie można wykorzystać ponownie.

Wyjaśnień w tej sprawie domaga się Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Kontrolę u Miejskiego Konserwatora Zabytków, zapowiedział Podlaski Konserwator Zabytków.

Polecane oferty
Wróć na poranny.pl Kurier Poranny