https://poranny.pl
reklama

Pożar na Kawaleryjskiej. Strażacy uratowali z ognia poparzonego mężczyznę. (zdjęcia)

(mak)
Strażacy szacują straty na 20 tysięcy złotych
Strażacy szacują straty na 20 tysięcy złotych fot. Fot.Wojciech Wojtkielewicz
Poszkodowany był nieprzytomny. Miał poparzone ręce. Karetka zabrała go do szpitala.

[galeria_glowna]
Około godz. 15.20 do strażaków wpłynęło zgłoszenie, że na ulicy Kawaleryjskiej w Białymstoku pali się drewniany barak. Przed budynkiem czekał mężczyzna. Mówił, że próbował ratować kolegę, który został w środku.

Strażacy ruszyli do akcji. Z płonącego budynku wynieśli nieprzytomnego człowieka. Mężczyzna miał poparzone ręce.

Obaj poszkodowani dostali tlen i karetka zabrała ich do szpitala.

Strażacy szacują straty na 20 tysięcy złotych. Uratowali mienie o wartości 100 tysięcy.

Komentarze 5

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

S
Suchy
Tak, czy tak - to nie baraki, tylko ruiny urągające wszelkim przepisom ppoż.
M
Mirek
CYTAT(Suchy @ 21.06.2010, 09:44:44)
Te baraki, to tragedia - s.f i malaria.


to Rzeczywistość a nie s.f:) a co do malari to może najpierw syf kiła i mogiła
S
Suchy
Te baraki, to tragedia - s.f i malaria.
n
nikolajuk
Cygany sie paliły czy Polacy? Kiedy ktos zrobi porzadek z tymi barakami ? Nie mowie o spaleniu ,ale np spychacz...
g
gość
strażacy zawsze i wszędzie to są ludzie godni podziwu i szacunku,a burmistrz Suchowoli godzi się na to że się zwalnia dyscyplinarnie strażaka ochotnika ,który pojechał do wypadku w czasie pracy.Strażak jest pracownikiem spółki podległej burmistrzowi.Jak tak można?
Wróć na poranny.pl Kurier Poranny