https://poranny.pl
reklama

Powiat bielski. Mieszkańcy zarabiają prawie tak jak w Białymstoku

Krzysztof Jankowski [email protected] tel. 85 730 67 86
Portfele wypchane statystyką
Portfele wypchane statystyką fot. Archiwum
Dane Głównego Urzędu Statystycznego pokazują, że mieszkańcy powiatu bielskiego są - po białostoczanach - najlepiej zarabiającą grupą Podlasian. Nasze przeciętne wynagrodzenie rośnie z roku na rok. Szkoda, że to tylko statystyki.

Liczby są jasne - wynika z nich, że w niespełna dekadę średnia płaca brutto w powiecie bielskim niemal się podwoiła. GUS podaje, że w 2002 roku wynosiła ona 1785 zł, a w 2010 już 3202 zł. Rok wcześniej było to 2860 zł, a w 2008 roku - 2769.

- To chyba jakiś błąd w sposobie liczenia, bo my nie odczuwamy, że żyjemy w eldorado - mówią pytani przez nas mieszkańcy Bielska Podlaskiego.

- Nie tyle błąd, ile specyfika statystyk zbieranych przez GUS - odpowiadają przedsiębiorcy. Okazuje się bowiem, że dane GUS wliczają w przeciętne wynagrodzenie bielszczan stawki dotyczące wszystkich pracowników firm zarejestrowanych w naszym mieście.

- My mamy siedzibę w Bielsku, ale płacimy bardzo wysokie pensje naszym pracownikom w Norwegii, Rosji czy choćby w Warszawie. I te dane zlicza GUS - mówi Jan Mikołuszko, prezes Unibepu, jedynej bielskiej firmy notowanej na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych.

W podobnej sytuacji są też inne bielskie firmy budowlane, których pracownicy przebywają na kontraktach w Niemczech czy krajach Skandynawii.

- Musimy im płacić stawki zgodne z przepisami krajów, w których pracują - mówią przedsiębiorcy.

Magiczne 3202 zł w danych GUS nie ma więc wielkiego przełożenia na zarobki ludzi mieszkających w Bielsku. Nie zmusi też lokalnego biznesu do podwyższania proponowanej płacy przy zatrudnianiu.

- Naszym problemem przy rekrutacji nie są płace, tylko brak kandydatów mających odpowiednie kwalifikacje - mówi prezes Jan Mikołuszko.

Mimo wszystko, część z zarabiających za granicą pracowników naszych firm to bielszczanie. Ich pobory mogą więc wracać na lokalny rynek, bo to tu część tych pieniędzy mogą wydawać ci pracownicy lub ich rodziny.

quiz

Treny, Dziady i jedna Lalka. Jesteś gotowy do powtórki do matury z języka polskiego? QUIZ

1/12

"Treny" Jana Kochanowskiego powstały w:


Dalsza część materiału pod wideo
emisja bez ograniczeń wiekowych

- Przełożenie jest proste: im większe dochody człowieka, tym większe jego wydatki. Bogatszy klient zwiększa obroty usług i handlu, a to napędza koniunkturę - mówi Beata Dawidziuk, dyrektorka Powiatowego Urzędu Pracy w Bielsku Podlaskim.
Te same dane GUS potwierdzają to, co wiemy od lat - na Podlasiu różowo nie jest. Nawet naciągana średnia płaca w powiecie bielskim to zaledwie 93 proc. podobnej wartości dla całej Polski. A np. w sąsiednim powiecie siemiatyckim to już tylko 77,7 proc. (2670 zł brutto).

Bielski PUP zauważa pozytywną tendencję w tym, że zarejestrowani w nim bezrobotni chętnie decydują się na zakładanie działalności gospodarczej. W biedniejszych powiatach ludzie wolą dostawać zasiłki.

- My mamy więcej chętnych do prowadzenia własnej działalności, niż ofert pomocy dla nich - mówi Beata Dawidziuk. - Spodziewaliśmy się wielu wniosków na zakładanie firm handlowych, ale zdecydowanie przeważają usługi. To oznacza, że na rynku jest na nie popyt - klienci mają pieniądze.

Powstają firmy budowlane i cateringowe, rejestrują się mechanicy, fryzjerki, kosmetyczki.

- Każdego roku, od co najmniej dekady, w samym naszym mieście rejestrujemy ponad 200 nowych działalności gospodarczych - mówi Wojciech Mazuruk z Urzędu Miasta w Bielsku Podlaskim. - Są to w większości firmy małe, także jednoosobowe. Dominuje branża budowlana i transportowa.

Nie znaczy to jednak, że wszystkim biznes się udaje. Także każdego roku ponad sto firm zostaje zlikwidowanych, a podobna liczba zawiesza (często czasowo) swoją działalność.

- Wydaje się, że nasycony mamy rynek handlu, za to rozwija się branża usługowa - potwierdza Wojciech Mazuruk.

Czytaj e-wydanie »

Oferty pracy z Twojego regionu

Komentarze 21

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Niestety ale nie masz racji ... Jestem wychowankiem kablówki nigdy nie miałem neo leszczu
P.S. Jeśli nie masz nic konkretnego do powiedzenia to nie zaśmiecaj tematu. Pozdrawiam

Kablówki czy neostrady jeden ...uj L E S Z C Z U
^MaD^
stwierdzam, że jesteś dzieckiem neo.

Niestety ale nie masz racji ... Jestem wychowankiem kablówki nigdy nie miałem neo leszczu
P.S. Jeśli nie masz nic konkretnego do powiedzenia to nie zaśmiecaj tematu. Pozdrawiam
G
Gość
Bielszczanie zarabiają jak w Białostoczanie ?? hahaha dobre sobie... Na papierkach może i tak nie twierdze że nie ale w praktyce to się raczej nie sprawdza. Jeszcze troche i same bizmesmeny w Bielu beda xD Nowy Dubaj w Bielsku powstaje haha

Po twim ,,xD" i ,,hahaha dobre sobie" stwierdzam, że jesteś dzieckiem neo.
A
Aniela
Ja to widzę że w Bielsku Podlaskim to najlepiej przy rynku zarabiają dilerzy papierosów Szmurło,Pieczyński,Kuczyńska i kilku innych a także ten Wania co alkohol podrabiany uczniom sprzedaje.Ich dniówka to ponad 200zł na czysto.To biznes,pprzez 30 dni mają po 6000zł bez żadnego podatku.
V
Victor
Zarabiają ale w PUPie.A w zawodach fizycznych to nogawki w spodniach.
^MaD^
Bielszczanie zarabiają jak w Białostoczanie ?? hahaha dobre sobie... Na papierkach może i tak nie twierdze że nie ale w praktyce to się raczej nie sprawdza. Jeszcze troche i same bizmesmeny w Bielu beda xD Nowy Dubaj w Bielsku powstaje haha
G
Gość
To autentycznie szacun
Obyśmy dożyli czasów, że do sukcesu i pieniędzy będzie można dojść uczciwą pracą i w naszym kraju...
Powodzenia!

Niestety ale jest coraz gorzej, akurat ja zajmuje się szeroką pojętą automatyką (programowanie, budowa/przebudowa układów sterownia, tworzenia projektów (sterowania oraz maszyn) od tzw "zera" ). Ten fach jest na czasie i w miarę dobrze opłacany w dzisiejszych czasach, oczywiście pod warunkiem, że znasz się na tym. Sam "papierek" ukończonych studiów mało znaczy (akurat w firmie w której ja pracuje).

Życzę sukcesów.
P
Prof. T. Alent
To autentycznie szacun
Obyśmy dożyli czasów, że do sukcesu i pieniędzy będzie można dojść uczciwą pracą i w naszym kraju...
Powodzenia!
G
Gość
Aha... Tak to sobie tłumaczą ci, których na kredyt nie stać... A życie pokazuje, że jak jest okazja, to trzeba się najeść, a nie z pustym brzuchem chodzić.
Będzie za drogi franek - to się jakąs furtkę wymyśli. Zobowiązań wielu ludzi spłacić nie może - to trzeba im to ułatwić. I tak będzie dłuuugo jeszcze, bo kredyt to podstawa tego dzisiejszego tzw. "kapitalizmu". Oczywiście tuż obok kreowania wyimaginowanych potrzeb konsumenckich, które napędzają koniunkturę i napychają kabzę "biznesmenom".
Bo to pieniędz robi pieniądz. A bieda rodzi biedę...

16 lat pracowałem w Belgii. Dom 370m2 wybudowałem w ostatnie 2 lata bez udziału kredytu. Od 3 miesiecy juz jestem Bielsku. Pracuje w Białymstoku za dobra stawkę. Dziadem jest ten, który nie ma pieniedzy na wybudowanie/kupno domu, i musi się zadłuzac na 15 lat i do tego kupić auto na kredyt (koniecznie lepsze do sąsiada) . Przez następne 15 lat trzęsie portkami i obserwuje kurs franka...

Co do franka, nie zawsze znajdziesz furtkę. Sąsiad sprzedaje dom 280m2 i szuka jakiegokolwiek mieszkania w bloku, wszystkie furtki już wykorzystał. Dom 6-letni, chcesz kupić ?

W 2010 roku byłem u brata w Chicago, około 25% domów na tej ulicy było wystawionych przez banki na sprzedaż, pełno tableczek ,,FOR SALE".

Obecnie mam fajny dom, dobry samochód (niestety tylko japoński 2 miesięczny) i spory zapas gotówki na gorsze czasy. Co najważniejsze zero kredytów. Tylko comiesieczne rachunki za prąd, telefon ...

Oczywiście na mojej ulicy są jeszcze bardziej wystawni sąsiedzi

Pozdrawiam
P
Prof. T. Alent
Te auta, motory i samochody są na KREDYT. Taki bogacz w każdej chwili może zostać większym dziadem niż przeciętny zjadacz chleba w tym mieście.

Aha... Tak to sobie tłumaczą ci, których na kredyt nie stać... A życie pokazuje, że jak jest okazja, to trzeba się najeść, a nie z pustym brzuchem chodzić.
Będzie za drogi franek - to się jakąs furtkę wymyśli. Zobowiązań wielu ludzi spłacić nie może - to trzeba im to ułatwić. I tak będzie dłuuugo jeszcze, bo kredyt to podstawa tego dzisiejszego tzw. "kapitalizmu". Oczywiście tuż obok kreowania wyimaginowanych potrzeb konsumenckich, które napędzają koniunkturę i napychają kabzę "biznesmenom".
Bo to pieniędz robi pieniądz. A bieda rodzi biedę...
G
Gość
Do tych danych trzeba - tak jak Kurier - podejść z dystansem, ale z drugiej strony zupełnie lipne być nie mogą.
Popatrzcie po naszym Bielsku - po nowych osiedlach, na których jak grzyby po deszczu rosną nowe pałacyki. Już nie tylko Hołowiesk czy południowa część Parku, ale całe osiedle przy Chmielnej, przy cerkwi koło Hoopów, czy za torami po obu stronach 11 Listopada. Furki nowe, zagraniczne, a i motocykli superszybkich coraz więcej. Ktoś na to pieniądze ma i to nie jest małe grono ludzi. A do tego dane ze Skarbówki, które mówią, że każdego roku mamy parunastu milionerów.
Jeśli więc wszyscy ludzie, których spotykamy na swojej drodze mówią, że im tak ciężko i są tacy biedni, to zastanówmy się, czy na pewno nas nie bujają?

Te auta, motory i samochody są na KREDYT. Taki bogacz w każdej chwili może zostać większym dziadem niż przeciętny zjadacz chleba w tym mieście.
P
Prof. T. Alent
Do tych danych trzeba - tak jak Kurier - podejść z dystansem, ale z drugiej strony zupełnie lipne być nie mogą.
Popatrzcie po naszym Bielsku - po nowych osiedlach, na których jak grzyby po deszczu rosną nowe pałacyki. Już nie tylko Hołowiesk czy południowa część Parku, ale całe osiedle przy Chmielnej, przy cerkwi koło Hoopów, czy za torami po obu stronach 11 Listopada. Furki nowe, zagraniczne, a i motocykli superszybkich coraz więcej. Ktoś na to pieniądze ma i to nie jest małe grono ludzi. A do tego dane ze Skarbówki, które mówią, że każdego roku mamy parunastu milionerów.
Jeśli więc wszyscy ludzie, których spotykamy na swojej drodze mówią, że im tak ciężko i są tacy biedni, to zastanówmy się, czy na pewno nas nie bujają?
G
Gość
Jak tu kogo niespotkasz to albo bezrobotny, albo zatrudniony po znajomośći i się nieprzyznaje-tylko pali głupa że tak niejest i przypadkiem pracuje w "budżetówce" tam gdzie mama,tata ciotka itp. Nawet staż z PUP jest ustawiany dla niepoznaki takie kumoterstwo.
p
pisia
To jest polska, dziadowski kraj do zycia.Polecam Austrie lub Francje. Ja wybralem Austrie

Jeszcze będziesz żałował swojej decyzji i nam zazdraszczał jak no tylko nasz guru zrobi drugi Budapeszt.
G
Gość
Paliwo w 2004 roku na początku kosztowało jakieś 2,9, awięc połowę dzisiejszego, w 2002 podejrzewam, bo nie pamiętam może 2,5, o ON piszę. Chleb też pewnie 1 zł, mleko też 1 zł. Trzeba było nie podnosić poborów to byśmy przynajmniej dziadami byli dzisiaj bez mieszkań. Wszystko dwa razy podrożało, a piszą że pobory wzrosły x2, więc dobrze zarabiamy. Możemy i po 10tyś zarabiać, tyle że paliwo będzie 18zł, a chleb 7zł, kiełbasa 75-100zł i opłaty za chatę 2tyś minimum.

To jest polska, dziadowski kraj do zycia.

Polecam Austrie lub Francje. Ja wybralem Austrie
G
Gość
Paliwo w 2004 roku na początku kosztowało jakieś 2,9, awięc połowę dzisiejszego, w 2002 podejrzewam, bo nie pamiętam może 2,5, o ON piszę. Chleb też pewnie 1 zł, mleko też 1 zł. Trzeba było nie podnosić poborów to byśmy przynajmniej dziadami byli dzisiaj bez mieszkań. Wszystko dwa razy podrożało, a piszą że pobory wzrosły x2, więc dobrze zarabiamy. Możemy i po 10tyś zarabiać, tyle że paliwo będzie 18zł, a chleb 7zł, kiełbasa 75-100zł i opłaty za chatę 2tyś minimum.
D
Day7
– Naszym problemem przy rekrutacji nie są płace, tylko brak kandydatów mających odpowiednie kwalifikacje – mówi prezes Jan Mikołuszko.

W pracy pracowników rekrutuje się tak jak w rządzie ministrów...
J
JeKo
oraz bezrobocia

To co powiesz o innych powiatach na Podlasiu?

Mapka bezrobocia w województwie podlaskim w lutym 2012

Nie mówiąc już o tym, że 10 procent bezrobocia to nawet w skali Polski dosyć niewiele.

Bezrobocie w Polsce w podziele na województwa

Fakt, że te dane trzeba traktować z przymróżeniem oka (bo zarejestrowana jest tylko część osób pozostających bez pracy, a część zarejestrowanych ma pracę, ale nielegalną), ale są one wyliczane wszędzie w ten sam sposób. Czyli - gdzie indziej jest jeszcze gorzej...
G
Gość
Hasło stare, ale jare:
Bielsk Podlaski - miasto seksu i biznesu!

oraz bezrobocia
T
The Prim
Hasło stare, ale jare:
Bielsk Podlaski - miasto seksu i biznesu!
c
czobut lewy
A po ile średnich łupią w szwedzkiej firmie w Koszkach.
Polecane oferty
Wróć na poranny.pl Kurier Poranny