https://poranny.pl
reklama

Polscy hotelarze zacierają ręce: „Szykuje się bardzo dobry sezon”. Tym razem za boom odpowiadają Niemcy

Emil Hoff
Raporty wskazują, że ten sezon wakacyjny może być wyjątkowo udany dla polskich hotelarzy, ale eksperci nie zgadzają się co do przyczyn.
Raporty wskazują, że ten sezon wakacyjny może być wyjątkowo udany dla polskich hotelarzy, ale eksperci nie zgadzają się co do przyczyn. fot. Karolina Kwiatek / Polska Press Grupa
Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. W przypadku wojny na Bliskim Wschodzie skutkiem dla Polski może być – jak wskazują najnowsze raporty – boom w hotelarstwie. Coraz więcej zagranicznych turystów, ale też Polaków, na wakacje wybiera pobyt w kraju, a nie za granicą. Polska ma kilka kluczowych atutów.

Spis treści

Zaczęła się wreszcie moda na Polskę? Hotelarze odnotowują skok rezerwacji

Najnowszy raport oparty o dane platformy rezerwacyjnej Profitroom wskazuje, że polska branża hotelarska odczuwa właśnie przyspieszenie rezerwacji na wakacje 2026. Liczby są imponujące: w jednym z marcowych tygodni liczba nowych wakacyjnych rezerwacji w polskich hotelach wzrosła o 18,4 proc. tydzień do tygodnia.

Ogólna liczba zarezerwowanych noclegów jest obecnie o 7,4 proc. wyższa niż w analogicznym okresie poprzedniego roku. Łącznie zrobione już rezerwacje stanowią ok. 10 proc. całkowitego wyniku z poprzedniego roku, ale w niektórych regionach wskaźnik ten jest znacznie większy: 15 proc. na Pomorzu Zachodnim i aż 20 proc. w Bieszczadach.

quiz

Uważasz, że o Japonii wiesz wszystko? Sprawdź, czy odpowiesz na te pytania! QUIZ

1/10

Na początek coś łatwego. Która rasa psów wywodzi się z Japonii?


– Największą dynamikę rezerwacji obserwujemy w weekendy, zwłaszcza w niedziele, kiedy goście najczęściej planują wakacyjne wyjazdy. To sygnał, że zainteresowanie sezonem letnim będzie w najbliższych tygodniach jeszcze rosło – zapewnia Agata Pielacha-Janiec, Dyrektor Regionalna Profitroom.

Kiedy i gdzie Polacy planują wakacje w kraju?

  • Najwięcej wakacyjnych przyjazdów planowanych jest nadrugą połowę lipca oraz początek sierpnia.

  • Według danych Profitroom, najpopularniejszymi kierunkami na wakacje są obecnie Kołobrzeg, Gdańsk, Zakopane, Karpacz i Świnoujście, dynamiczny wzrost liczby rezerwacji odnotowały także m.in. Nałęczów, Kazimierz Dolny, Białystok czy Istebna.

– Dużym zainteresowaniem cieszą się także wyjazdy w czerwcu oraz podczas wiosennych długich weekendów, jednak to środek wakacji pozostaje zdecydowanie najpopularniejszym okresem wyjazdowym - Dla branży turystycznej może to oznaczać bardzo dobry sezon krajowy. Jeśli obecne trendy się utrzymają, polskie miejscowości turystyczne – od nadmorskich kurortów, przez Mazury, po regiony górskie – mogą w najbliższych miesiącach przyciągnąć jeszcze więcej osób niż w poprzednich latach – mówi Kamil Ruciński, ekspert rynku turystycznego i założyciel serwisu OtoNoclegi.pl.

Polska przyciąga turystów, bo jest bezpieczna

Z danych Profitroom wynika, że ruch w hotelarstwie robią nie tylko krajowi klienci, ale także zagraniczni. Liczba rezerwacji zrobionych przez turystów z Niemiec wzrosła o prawie 7 proc. rok do roku, przybyło też gości z USA, Słowacji i Ukrainy. Mamy też pewne informacje o preferowanych przez cudzoziemców kierunkach, np. Niemcy najchętniej planują wypoczynek nad Bałtykiem, a Czesi w polskich górach, głównie Sudetach.

Analitycy wskazują, że za wzrost zainteresowania wakacjami w Polsce może odpowiadać m.in. sytuacja geopolityczna. Z ankiety przeprowadzonej dla platformy rezerwacyjnej OtoNoclegi.pl wynika, że aż 73 proc. Polaków zamierza częściej w tym roku podróżować po Polsce właśnie z powodu toczących się na świecie konfliktów. 21 proc. przyznało, że wybiera się za granicę, ale zamierza zmienić kierunek wcześniej zaplanowanych podróży.

– Blisko trzy czwarte ankietowanych przyznało, że w związku z obecną sytuacją będzie częściej podróżować po Polsce. W tej grupie 61 proc. planuje spędzać na krajowych wyjazdach zdecydowanie więcej czasu (…). Sytuacja geopolityczna zaczyna znacząco wpływać na decyzje wyjazdowe Polaków. To bardzo mocny sygnał dla branży turystycznej, że wyjazdy krajowe mogą w najbliższym czasie jeszcze bardziej zyskać na znaczeniu – mówi Kamil Ruciński z OtoNoclegi.pl.

Raport organizacji UN Tourism (UNWTO) wskazuje, że tzw. safety-driven travel, czyli podróżowanie do miejsc ze względu przede wszystkim na to, że są bezpieczne, staje się coraz silniejszym trendem. Polska na nim zyskuje:

 – Z naszych danych wynika, że Polska coraz częściej pojawia się w planach wakacyjnych jako alternatywa dla zagranicznych wyjazdów - mówi Agata Pielacha-Janiec. - Widzimy nie tylko wzrost liczby rezerwacji, ale także wydłużające się okno rezerwacyjne oraz rosnącą wartość koszyka rezerwacyjnego. Goście częściej decydują się na kompleksowe pakiety pobytowe, obejmujące wyżywienie, atrakcje czy strefy wellness, co jeszcze kilka lat temu było domeną głównie zagranicznych resortów.

Polacy zaczynają więc traktować własny kraj jako dobrą alternatywę na wakacje all inclusive. Podobnie zaczynają postępować turyści zagraniczni, skuszeni zwłaszcza naszą bazą hotelową.

Jak zauważa Elżbieta Lendo, Prezes Polskich Hoteli Niezależnych:

– Polska od kilku lat konsekwentnie buduje silną i nowoczesną bazę hotelową, która dziś pozwala konkurować z wieloma zagranicznymi kierunkami wypoczynkowymi. W obliczu globalnej niepewności coraz więcej turystów docenia dostępność wysokiego standardu hoteli, rozbudowanej infrastruktury SPA & wellness oraz bezpieczeństwo podróży w obrębie Europy. To ogromna szansa dla polskiej branży hotelarskiej, aby przekonać gości, że urlop w kraju może być równie atrakcyjny jak wyjazd zagraniczny, a przede wszystkim bezpieczny.

Sprawdź polecane oferty
* Najniższa cena z ostatnich 30 dniMateriały promocyjne partnera

„Nie widzimy spadków, a wręcz są wzrosty”. Polacy jednak nie boją się wakacji za granicą?

Przytoczone raporty i wypowiedzi ekspertów wskazują, że istotnym czynnikiem wzrostu zainteresowania Polską wśród turystów jest sytuacja geopolityczna. Jednak nie należy przeceniać wpływu trwającego konfliktu w Zatoce Perskiej.

Platforma Wakacje.pl, największy w kraju multiagent turystyczny, dysponuje danymi dotyczącymi bieżących rezerwacji wycieczek zorganizowanych z działającymi w Polsce biurami podróży. Spytałem Marzenę Buczkowską-German, ekspertkę Wakacje.pl ds. rynku turystycznego, czy rzeczywiście Polacy masowo zmieniają plany i zamiast tradycyjnych ciepłych krajów wolą spędzić lato w Polsce.

Czy naprawdę Polska może zastąpić takie kierunki, jak Egipt czy Turcja, albo Cypr, o których głośno było ostatnio w kontekście trwającej wojny?

Okazuje się, że dane rezerwacyjne nie potwierdzają, że Polacy zmieniają plany:

– Sprzedaż odbywa się normalnie. Nie widzimy spadków, wręcz w ostatnich dniach wzrosty sprzedaży [wycieczek do Turcji, Egiptu i na Cypr – dop. E.H.] – mówi Buczkowska-German. – W związku z wyłączeniem z programów wyjazdów do ZEA, Omanu, Bahrajnu czy Jordanii, Egipt jest o tej porze roku atrakcyjną alternatywą z uwagi na tamtejszy klimat. Teraz jest tam chłodniej niż latem, jest to więc świetna okazja, żeby pozwiedzać i zobaczyć chociażby Luksor, Karnak i Dolinę Królów.

Jeśli chodzi o Egipt, Turcję i Cypr, wycieczki nie są odwoływane ani przez turystów, ani organizatorów:

– Obecnie wszystkie programy są realizowane zgodnie z planem, loty odbywają się regularnie, hotele działają normalnie, a lokalne władze potwierdzają, że turyści spędzą tam spokojne wakacje – mówi ekspertka Wakacje.pl.

MSZ wcale nie straszy ani Turcją, ani Egiptem

Buczkowska-German dodaje także, że przed podjęciem decyzji o podróży do danego kraju warto jest sprawdzić ostrzeżenia MSZ. Ale trzeba też je odpowiednio interpretować:

– Weźmy Turcję. MSZ wyjaśnia, że komunikat „Zalecamy zachowanie zwykłej ostrożności” oznacza poziom zagrożenia zbliżony do Polski. W tym kontekście nie ma więc różnicy, czy będziemy wypoczywać w naszym kraju, czy w regionach turystycznych Turcji.

Bezpiecznie jest także w Egipcie, z wyjątkiem przygranicznych regionów Synaju. Zorganizowane wycieczki do kurortów nie prezentują obecnie ryzyka większego niż w poprzednich sezonach:

– W przypadku Egiptu MSZ podaje, że w kontekście wyjazdów wypoczynkowych najlepiej wybrać się na wyjazd z certyfikowanym biurem podróży. Wycieczki do popularnych regionów turystycznych, takich jak te zlokalizowane w okolicach lotnisk w Hurghadzie, Marsa Alam czy Szarm el-Szejk, są realizowane właśnie przez touroperatorów przy wykorzystaniu lotów czarterowych. Nie ma zatem powodów do rezygnacji z wyjazdu – mówi ekspertka.

Jak więc interpretować skok rezerwacji krajowych i ankiety, w których Polacy deklarują zmianę planów?

  • Na pewno spadek zainteresowania Bliskim Wschodem wywołany jest w znacznej mierze trwającym konfliktem i zawieszeniem lotów, ale też tym, że jużkończy się tamtejszy sezon turystyczny i niebawem zrobi się zbyt gorąco na wycieczki. Spadki rezerwacji nastąpiłyby więc nawet, gdyby wojna się nie toczyła.

  • Mimo sensacyjnych medialnych doniesień, w Egipcie, Turcji i na Cyprze nie dzieje się aktualnie nic, co skłoniłoby biura podróży, linie lotnicze czy samych turystów do zmiany planów. Egipt i Turcja pozostają popularnymi kierunkami na wakacje przez cały rok, także latem.

  • Polscy hotelarze mogą się tylko cieszyć, że nasz kraj przyciąga z roku na rok coraz więcej zagranicznych turystów. Faktycznie jednym z ważnych atutów Polski jest poziom bezpieczeństwa, który może być decydującym czynnikiem przy podejmowaniu decyzji wakacyjnych zwłaszcza przez turystów z innych krajów Europy.

  • Kwestie finansowe na pewno wpływają na wzrost liczby wczesnych rezerwacji. Już od kilku lat specjaliści z branży turystycznej ostrzegają, że epoka superokazji last minute minęła i teraz ten więcej oszczędzi, kto zarezerwuje pobyty wcześniej. Wobec rosnących wydatków, cen paliwa i energii, chęć załapania się na lepszą ofertę może skłaniać coraz więcej osób do wcześniejszego zaplanowania urlopu także w Polsce. To być może tłumaczy obserwowany skok liczby rezerwacji lepiej niż wojna na Bliskim Wschodzie.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wróć na poranny.pl Kurier Poranny