Podejrzany o gwałt na wracającej z juwenaliów studentce zostaje w areszcie

Woj.
Krzysztof Kapica
Kamil K., 19-letni mieszkaniec Łańcuta, spędzi kolejne 3 miesiące w tymczasowym areszcie. Mężczyzna jest podejrzany u brutalny gwałt na 22-latce.

Do zdarzenia doszło 14 maja nad ranem. Wracającą z juwenaliów studentkę Kamil K. najpierw obserwował, a następnie siłą zaciągnął na skwer przy skrzyżowaniu al. Piłsudskiego z ul. Asnyka i brutalnie zgwałcił.

Mężczyzna został zatrzymany przez policję 28 maja. O przedłużenie aresztu do sądu wystąpiła Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie.

WIĘCEJ: Wracająca z juwenaliów studentka zgwałcona w centrum Rzeszowa


ZOBACZ TEŻ: Poszła na "imprezę" z nieznajomymi. Przez dziesięć dni była więziona i gwałcona

TVN24/x-news

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Materiał oryginalny: Podejrzany o gwałt na wracającej z juwenaliów studentce zostaje w areszcie - Nowiny

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

B
Brzeszczot
W ramach uzupełnienia komentarza do tego artykułu z należytą powagą chciałbym dodać, iż według wiarygodnych i z tego względu niekwestionowanych badań amerykańskich biochemików (niektórzy forumowicze ogłupieni przez propagandowe polskojęzyczne media o esbeckiej genezie, mylnie twierdzą, że według badań Hierarchów Kościoła Rzymskokatolickiego, co z oczywistych względów nie jest prawdą) kobieta zgwałcona nie zachodzi w ciążę, ponieważ jej organizm pod wpływem stresu wytwarza antyciała niedopuszczające do zapłodnienia. Jeżeli doszło do zapłodnienia, to w takim przypadku można śmiało rzec, że do gwałtu nie doszło, a najwyżej do tzw. „zniewolenia”. Kobiety zniewolone, to są kobiety zazwyczaj słabe psychicznie i mało odporne na stres, gdzie właśnie z tego powodu poddają się bez oporu gwałcicielom, sadystom i wszelkiego rodzaju innym zboczeńcom, ponieważ dochodzą do wniosku, że stawianie oporu w obronie tzw. „cnoty” czy czci niewieściej nie ma sensu. Natomiast z całą odpowiedzialnością należy dodać, iż poczęte dziecko w taki ekstremalny sposób (gdzie to zagadnienie jest nierozerwalnie związane z tego typu odrażającymi czynami) ma takie samo prawo do życia, tak jak dzieci poczęte w innych, bardziej komfortowych okolicznościach i warunkach.
W kontekście tej sprawy warto dodać, iż w przed drugą wojną światową taki wyposzczony człowiek nie musiał się posuwać do tak odrażającego czynu, jakim jest gwałt, tylko szedł sobie spokojnie do domu publicznego, zwanego burdelem, lupanarem, zamtuzem, lub domem uciech, rozpusty, czy schadzek, następnie uiścił odpowiednią opłatę, wypił lampkę szampana, następnie sam lub przy pomocy burdelmamy wybrał odpowiednią zdrową bo przebadaną przez ginekologa panienkę, gdzie w bezpiecznych warunkach, w przytulnym pokoiku, w ciszy i spokoju „zamoczył małego” lub „zakisił ogóra” przez nikogo nie nękany. W okresie międzywojennym w Rzeszowie lupanar znajdował się przy ulicy 3-go Maja, gdzie młodzi gimnazjaliści po małej maturze (nie mylić z dzisiejszymi ogłupionymi przez testy niepiśmiennymi absolwentami z trzyletnich szkół wymyślonych przez okrągłostołowych styropianowych „bohaterów” o esbeckim rodowodzie) zdobywali ostrogi dorosłości bez narażania się na jakiekolwiek nieprzyjemne przygody. A dzisiaj w takiej agencji towarzyskiej klient może być pobity, ograbiony, otruty, może zarazić się jakąś chorobą weneryczną, a w najlepszym przypadku może spisać go policja w czasie nalotu na sutenerów, stręczycieli, naganiaczy, czy nawet na klientów takiego przybytku. No i właśnie stąd są te gwałty, napady na tle seksualnym, odrażające czyny pedofilskie, fetyszyzm, ocieractwo w środkach publicznego transportu, czy dość częste przypadki ekshibicjonizmu lub onanizmu na przystankach autobusowych w naszym mieście innowacji.
G
Gość

Ku przestrodze ta popularyzacja ?

Wróć na poranny.pl Kurier Poranny
Dodaj ogłoszenie