Pług śnieżny zasypuje auta. Administracja obiecuje rozwiązać problem

Adrian Kuźmiuk
Podczas spychania śniegu pług zasypuje on wjazd do pobliskiego parkingu. Samochody mieszkańców zostają uwięzione przez wał śniegu, który po nocnych mrozach jest nie do rozbicia.
Podczas spychania śniegu pług zasypuje on wjazd do pobliskiego parkingu. Samochody mieszkańców zostają uwięzione przez wał śniegu, który po nocnych mrozach jest nie do rozbicia. fot. poranny24
Co roku mini plug z Rodziny Kolejowej w czasie odśnieżania zasypuje nasze samochody - napisał nasz Czytelnik i przesłał nam zdjęcie.

Po nocy wał śnieżny przemienia się w lodowy mur, a mieszkańcy nie mogą wyjechać z parkingu. Po naszej interwencji Spółdzielnia obiecała rozwiązać problem.

Nasz Czytelnik napisał do nas o problemie, jaki co roku powtarza się podczas zimy przed jego blokiem. Po każdej większej śnieżycy pojawia się pług śnieżny wysłany przez administrację osiedla Rodzina Kolejowa. Niestety podczas spychania śniegu zasypuje on wjazd do pobliskiego parkingu. Samochody mieszkańców zostają uwięzione przez wał śniegu, który po nocnych mrozach jest nie do rozbicia.

- Interweniowaliśmy w spółdzielni już wielokrotnie, prosiliśmy o rozwiązanie tego problemu - opowiada nasz Czytelnik. - Kierownik obiecywał nam wiele razy, że wyśle kogoś z łopatą aby zgarnąć te zwały śniegu sprzed samochodów. Niestety nikt nigdy się nie pojawił.

Według naszego Czytelnika problem ten pojawia się co roku i trwa aż do wiosennych roztopów. Jak tymczasem radzą sobie mieszkańcy ze zmarzniętym wałem śnieżnym?

- Co rano rozgarniamy śnieg nogami, bo nie łatwo jest przebić się przez taką namarzniętą górę śniegu - tłumaczy nasz Czytelnik. - Za to łatwo coś w samochodzie urwać. Widzę, że państwa interwencje odnoszą skutek, dlatego proszę o interwencję w spółdzielni.

Na prośbę naszego Czytelnika powiadomiliśmy administrację Rodziny Kolejowej o problemie mieszkańców bloku Wyszyńskiego 8 A.

- Odgarniamy na tyle, na ile jest to możliwe - odpowiada Janusz Polkowski, zastępca kierownika administracji. - Ostatnio trochę dosypało tego śniegu i możliwe, że potworzyły się tam jakieś koleiny. Nie ma problemu. Zaraz wyślę tam ludzi, którzy odgarną śnieg, aby mieszkańcy mogli normalnie wyjeżdżać

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

e
eineimuS ejowT
CYTAT(Szponiasty @ 24.02.2009, 20:02)
Pługi to zmora wszystkich mieszkańców prywatnych domów. Ile razy było tak że po odśnieżeniu chodnika przejechał ulicą pług i wszystko zasypał??? Sam nieraz miałem taki przypadek!! Ostatnio (grudzień i styczeń) po obfitych opadach śniegu porobiłem zdjęcia oraz nagrałem to jak pługi pracują!!! Teraz toczy się sprawa w sądzie (z Czyściochem) o odszkodowanie za zniszczoną elewację budynku. Odśnieżanie odśnieżaniem,ale jak oni to robią z prędkością 70-80 km/h to raczej im to na dobre nie wyjdzie.


Jak dziennikarz z KP-wciskasz kit forumowiczom. Kilka tygodni temu pisał ,że ma mieszka w bloku w mieszkaniu ponad 100 m2 -po dziadku. teraz ,że elewację mu zniszczyli na budynku.
G
Gość

SM Rodzina Kolejowa jest najgorzej zarządzaną spółdzielnią z jej działalności najbardziej zadowoleni są kierownicy i zarząd.Widać to po Waszych artykułach ,idiotyczne komentarze kierowników dyskwalifikują ich jako sprawnych organizatorów.Szkoda że cierpią na tym lokatorzy ,brnięcie po zwałach śniegu to standard na wszystkich osiedlach, ten problem rozwiążą dopiero na wiosnę.Płacimy coraz więcej za nieudolność zarządzających,a oni kpią w żywe oczy z interwencji mieszkańców , traktując ich jak zło konieczne.Nikt z nimi nie wygra, bo to jest prawdziwa rodzina - tylko że patologiczna.

S
Szponiasty

Pługi to zmora wszystkich mieszkańców prywatnych domów. Ile razy było tak że po odśnieżeniu chodnika przejechał ulicą pług i wszystko zasypał??? Sam nieraz miałem taki przypadek!! Ostatnio (grudzień i styczeń) po obfitych opadach śniegu porobiłem zdjęcia oraz nagrałem to jak pługi pracują!!! Teraz toczy się sprawa w sądzie (z Czyściochem) o odszkodowanie za zniszczoną elewację budynku. Odśnieżanie odśnieżaniem,ale jak oni to robią z prędkością 70-80 km/h to raczej im to na dobre nie wyjdzie.

~natik~

Drogi czytelniku.
Nie jesteś jedyna osobą uszczęsliwioną w ten sposób przez administracje Rodziny Kolejowej. Mieszkam na ul. KEN 3 i zasypywanie samochodów przez odsnieżający pług to nie nowość. Dodatkowo śnieg z takiego odsnieżenia ląduje centralnie na środku chodnika którym w zasadzie powinni poruszać się piesi pomiędzy 1 a 2 klatka naszego bloku. Na dzień dzisiejszy to jest na wysokość ok 1 metrowa zawała która jest całkiem niezłą frajdą dla dzieci ale już wkrótce przy odwilży zacznie spływać do pobliskich garaży lub ewentualnie przymarznie i ślizgawka gotowa.
Dodam, że to nie są jedyne grzechy które się da zauważyć. A mianowicie:
Pomiedzy budynkiem gospodarczym administracji Bacieczki II - KEN 3a a blokiem KEN 3b są schody które prowadza do przystanku MPK i są odśnieżane tylko po części - bo po co się męczyć i całe machać..(czasami ktoś o nich zupełnie zapomina - nie wspomnę o schodach przed klatką i o sypaniu ich piaskiem – co się bardzo rzadko zauważa).
Po opadach śniegu pług tylko pojeździ po drogach dojazdowych pozasypują przy tym nasze samochody i na tym ich rola się kończy... a gdzie posypanie piaskiem, solą? A może to my powinniśmy sami sobie radzić ???
W największe ślizgawice gdzie po odwilży lub opadach deszczu w nocy na kostce brukowej to wszystko przymarza to strach jest z domu wychodzić . Nie wspomnę o tym, że w soboty i niedziele doślizganie się gdziekolwiek to graniczy z cudem. Nawet jazda samochodem po śliskiej drodze dojazdowej pod naszymi blokami nie jest łatwą sprawą. Wiele bloków np 3, 4, 5 klatka w bloku KEN 3b gdzie parkuje samochód - nie ma chodników - wychodzi sie wprost na taką ślizgawkę - czasami nawet dziecko wybiegnie z klatki wprost pod koła - i co - bądź człowieku mądry i na lodzie hamuj... Chwila nieuwagi i nieszczęście gotowe.
Plac zabaw jest dokładnie w samym środku pod blokami 3-3b-3c, a więc biegające dzieci to częsty widok..
Nikt się nie interesuje naszym bezpieczeństwem. Wychodząc to się tylko człowiek zastanawia czy szczęśliwie wróci do domu. Strach dzieci wypuścić z domu. Zgroza...
Spółdzielnia zupełnie zapomniała co do niej należy i za co płacimy jej co miesiąc w czynszu. To jest godne politowania - zapewne do czasu - gdy jakiś miły mieszkaniec naszego "Raju" tak jak Pan - drogi czytelniku - zamieści zdjęcie w prasie - a przy porannej kawie „Władni” Spółdzielni - ocenią prace - swojej Administracji.
Mieszkanka „Raju”.

Dodaj ogłoszenie