PB, UMB i UwB promują Białystok wśród przyszłych studentów

MG
O promowaniu Białegostoku wśród przyszłych studentów rozmawiali w piątek przedstawiciele naszych uczelni i samorządowcy. W spotkaniu w Pałacu Branickich uczestniczyli m.in. prof. Tadeusz Citko, rektor PB (na zdjęciu pierwszy z prawej) oraz wojewoda Maciej Żywno (trzeci z prawej).
O promowaniu Białegostoku wśród przyszłych studentów rozmawiali w piątek przedstawiciele naszych uczelni i samorządowcy. W spotkaniu w Pałacu Branickich uczestniczyli m.in. prof. Tadeusz Citko, rektor PB (na zdjęciu pierwszy z prawej) oraz wojewoda Maciej Żywno (trzeci z prawej). Wojciech Wojtkielewicz
Specjalna gazeta dla maturzystów, dodatkowe zajęcia w podlaskich liceach, doradztwo zawodowe. Tak Uniwersytet Medyczny, Politechnika Białostocka oraz Uniwersytet w Białymstoku wspólnie zachęcają młodzież do studiowania w naszym mieście. - To historyczna współpraca - mówi prof. Jacek Nikliński, rektor UMB.

Po raz pierwszy trzy nasze uczelnie publiczne współpracują przy realizacji jednego projektu. Jego hasło to: Białystok - dobre miejsce do studiowania. Na ten cel zdobyły ponad milion 700 tysięcy złotych z Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki.

- Co roku wielu najlepszych podlaskich maturzystów wybiera większe ośrodki akademickie: Warszawę, Wrocław, Poznań. To dla nas olbrzymie wyzwanie i zagrożenie. Przez wspólnie działanie chcemy promować stolicę województwa jako najsilniejszego ośrodka akademickiego w regionie. Białystok ma być miastem wiedzy i edukacji - podkreśla prof. Jacek Nikliński, rektor uczelni medycznej.

Projekt zachęcający młodych ludzi do studiowania w Białymstoku rozpoczął się w połowie 2010 roku. Skorzystały już z niego setki naszych maturzystów. W trzynastu podlaskich szkołach, m.in. w V, VII i VIII LO w Białymstoku zostały zorganizowane zajęcia fakultatywne z fizyki, matematyki, biologii, chemii, historii, języka polskiego. Przygotowują one młodzież do studiowania na kierunkach technicznych, matematyczno-przyrodniczych i społecznych. Materiały dla maturzystów opracowali pracownicy UMB, UwB i PB.

Władza chwali akcję uczelni

- Nasi uczniowie bardzo skorzystali na tych zajęciach. Myślę, że wielu z nich wybierze studia w Białymstoku - ocenia Antoni Ćwikliński, dyrektor V LO przy ul. Miodowej.

Dzięki projektowi młodzi ludzie mają też do dyspozycji specjalny portal internetowy i gazetę. W niej mogą znaleźć szczegółową ofertę naszych uczelni, w tym kierunki studiów, zasady rekrutacji. Nie brakuje też propozycji kulturalnych i przykładowych zadań maturalnych.

Akcję naszych uczelni chwalą władze Białegostoku oraz województwa. - W pełni popieram projekt i cieszę się z inicjatywy naszych publicznych uczelni. Nie konkurują ze sobą, ale współpracują. To olbrzymi potencjał - podkreśla prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski.

- Gratuluję uczelniom inicjatywy. Podstawą rozwoju każdego regionu jest rozwój kapitału ludzkiego - przypomina wojewoda podlaski Maciej Żywno.

Projekt zakończy się w lipcu tego roku. W planach jest jego kontynuacja. Szkoły wyższe będą starać się o pieniądze unijne.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 27

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Ketman

Oby żyło się lepiej dla motłochu z PO a reszta chce jak najszybciej uciec.
W białymstoku nie są ważne kwalifikacje a znajomości, tu rządzi "familia" jak jesteś po za nią można bić głową w mur i nic to nie da.

p
praktyk

Na Politechnice Białostockiej oprócz wkuwania piętrowych wzorków gdzie całka całką całkę pogania, zdobywasz też wiedzę z historii techniki. Połowa zajęć np. z Maszyn Elektrycznych to silniki prądu stałego lub regulacje prędkości w układzie Ward Leonarda była najpowszechniej wykorzystywana w napędach wind stosowano go do lat 80 XX w.!!!! miałem z tego laborki, trzeba by było naprawdę wszystkie zakłady w Polsce objechać by kilka takich zabytków znaleźć.

G
Gość
Oczywiście, że nie musi oznaczać. Jednakże rodzaj popełnionego błędu sugeruje, czy jest to tylko literówka, czy brak wiedzy.
Piszesz, że student mógł się upić z rozpaczy z powodu bałaganu w dziekanacie. Czy upicie się pomogło? Bałagan zginął? Wątpię. Zatem aklohol - jeden klin - nie wybił bałaganu w dziekanacie - drugiego klina. Student więc wybrał kiepskie rozwiązanie - oczywiście moim zdaniem. Nie tylko nie zlikwidował bałaganu, ale jeszcze się ośmieszył pisząc nieortograficznie. Wyciągnął jakieś wnioski z zaistniałej sytuacji?

Widzisz, jacy studenci - tacy absolwenci.
Jacy absolwenci - tacy pracownicy - również dziekanatu (przecież oni też kiedyś byli studentami).
Żebyś mnie źle nie zrozumiał. Nie bronię pracowników dziekanatu. Pokazuję ci tylko mechanizmy działania społeczeństwa. Wszelkie zmiany należy zaczynać od siebie. Z reguły student ma pretensje do wszystkich, a sam też w porządku nie jest.

I tak to z bałaganu w dziekanacie można przejść na studenta i mechanizmy działania społeczeństwa oparte na studenckiej szkodliwości. A może by tak o mechanizmach zarządzania Wydziałem napisać? O tym, że za bałagan odpowiedzialni są nie tylko pracownicy dziekanatu, ale przede wszystkim kierownictwo Wydziału? Czy to nie jest przypadkiem tak, że ta tytułomania akademicka to zasłona dymna patologicznej już nieumiejętności? Pani Dziekan, Panowie Prodziekani, togi szarfy i kontusze, profesorowie zwyczajni i nadzwyczajni, uczelniani, belwederscy, doktorzy habilitowani, doktorzy, magistrowie, inżynierowie, architekci - a pracy dziekanatu zorganizować nie potrafią. Dodajmy też, że to kierownictwo Wydziału opłacane jest za zarządzanie, które tak jak dobra dydaktyka studentom służyć powinno.
G
Gość
Odpowiadam:

Jeśli ktoś popełni błąd ortograficzny na forum KP to nie oznacza jeszcze, że nie zna ortografii języka polskiego - na widok notorycznego bałaganu w dziekanacie WA PB student mógł się z rozpaczy upić.

Bałagan w ortografii studenta powinien być uporządkowany przez nauczycieli, ale jak widać to nauczyciele mają bałagan w dziekanacie.

I rzeczywiście Przytyka motyka gracy, a obaj jednacy - ale mądrość ludowa to też klina klinem

Oczywiście, że nie musi oznaczać. Jednakże rodzaj popełnionego błędu sugeruje, czy jest to tylko literówka, czy brak wiedzy.
Piszesz, że student mógł się upić z rozpaczy z powodu bałaganu w dziekanacie. Czy upicie się pomogło? Bałagan zginął? Wątpię. Zatem aklohol - jeden klin - nie wybił bałaganu w dziekanacie - drugiego klina. Student więc wybrał kiepskie rozwiązanie - oczywiście moim zdaniem. Nie tylko nie zlikwidował bałaganu, ale jeszcze się ośmieszył pisząc nieortograficznie. Wyciągnął jakieś wnioski z zaistniałej sytuacji?

Widzisz, jacy studenci - tacy absolwenci.
Jacy absolwenci - tacy pracownicy - również dziekanatu (przecież oni też kiedyś byli studentami).
Żebyś mnie źle nie zrozumiał. Nie bronię pracowników dziekanatu. Pokazuję ci tylko mechanizmy działania społeczeństwa. Wszelkie zmiany należy zaczynać od siebie. Z reguły student ma pretensje do wszystkich, a sam też w porządku nie jest.
o
o losie

Jeżeli chodzi o uczelnie w Białym to rzeczywiście nie jest ciekawie. Jeżeli chodzi o PB to "cyrk". Załatwić coś w dziekanie to jest cud a co drugi wykładowca to po prostu po*eb. O poziomie uczelni nie wypowiadam się bo nie jestem studentem PB tylko UMB. A jeżeli chodzi o uczelnie medyczne to nie ważne czy kończysz tak przez wszystkich chwaloną wawe (która nie jest wcale tak rewelacyjna jak większość myśli) czy wydział w Sosnowcu bo każdy kto skończy lek czy stome znajdzie robotę. Warszawa jest przereklamowana i to wie każdy kto tam studiuje. A jeżeli chodzi o UMB to jeżeli ktoś chce w łatwy sposób zostać lekarzem to zapraszam.

Z
Zefir

Ja zwiewam do Warszawy

G
Gość
Meritum piszesz?To zadam pytanie czysto merytoryczne?Czy osoba, która nie zna ortografii języka polskiego powinna być studentem wydziału architektury?Widzisz, PB ma bałagan w dziekanacie, a student ma bałagan w ortografii.Przytyka motyka gracy, a obaj jednacy - jak mówi jedna z mądrości ludowych.

Odpowiadam:

Jeśli ktoś popełni błąd ortograficzny na forum KP to nie oznacza jeszcze, że nie zna ortografii języka polskiego - na widok notorycznego bałaganu w dziekanacie WA PB student mógł się z rozpaczy upić.

Bałagan w ortografii studenta powinien być uporządkowany przez nauczycieli, ale jak widać to nauczyciele mają bałagan w dziekanacie.

I rzeczywiście Przytyka motyka gracy, a obaj jednacy - ale mądrość ludowa to też klina klinem
N
Nergal

Student SGH zaprosil na randke studentke UwB.
Siadaja w kawiarni.
Student pyta: moze masz ochote na loda
Studentka UwB na to: moze najpierw jednak cos zamowimy

Pozdrowienia dla cipc z UwB

G
Gość
I cały to problem m. in Białegostoku właśnie - brak jednego "c" staje się tematem najważniejszym i nie ma tu już ani jednego słowa o problemie zasadniczym czyli BAŁAGANIE W DZIEKANACIE WYDZIAŁU ARCHITEKTURY POLITECHNIKI BIAŁOSTOCKIEJ.
(...)
Być może przyczyni się to wreszcie do tak potrzebnej całej Polsce koncentracji na meritum.
Meritum piszesz?
To zadam pytanie czysto merytoryczne?
Czy osoba, która nie zna ortografii języka polskiego powinna być studentem wydziału architektury?

Widzisz, PB ma bałagan w dziekanacie, a student ma bałagan w ortografii.
Przytyka motyka gracy, a obaj jednacy - jak mówi jedna z mądrości ludowych.
a
axn

Wnosiłem do Urzędu Pracy kilka razy prośbę o zatrudnienie stażysty po studiach. Za każdym razem odmowa - brak środków. Kandydatów miałem b. dużo - wszyscy po białostockich uczelniach. Chciałem zatrudnić kogoś nawet już po WSAP-ie, byle tylko PUP, który co roku wydaje tyle kasy unijnej nie wiadomo na co, zechciał wyrazić zgodę na staż i pokryć jego koszty. W odpowiedzi - ściana. W projektach unijnych wybrani więc "trzepią kasę", a absolwenci nie mają gdzie zdobywać doświadczenia. Więc wolą wyjeżdżać i studiować już gdzieś w Polsce. Wszystko pięknie ładnie - wyłącznie w telewizji. Jak ze wszystkim w tym POpapranym kraju.

m
mmm
Jest dość duży wybór kierunków studiów w Białymstoku, ale jest to bez znaczenia skoro absolwenci tych najpopularniejszych uczelni nie znajdują pracy. Lepszą reklamą dla uczelni byłby wysoki odsetek pracujących w zawodzie absolwentów, niż reklama samej uczelni, a w tym celu powinny być podejmowane odpowiednie kroki, służące zatrudnianiu absolwentów! A w tej kwestii nie robi się nic!

Wręcz przeciwnie - Urząd Pracy ma znacznie mniejsze środki (o 65%), w porównaniu z ubiegłym rokiem, na udzielenie staży absolwentom - tylko nieliczni spośród ubiegających się o staż otrzymają zgodę!

Instytucje organizujące bezpłatne szkolenia, kursy - zamiast skierować je do bezrobotnych absolwentów, podnosząc ich kwalifikacje - co jest b. ważne wchodząc na rynek pracy bez doświadczenia - organizują szkolenia tylko i wyłącznie osobom pracującym!! a często to pracownicy Urzędu Pracy, którzy mają w swojej misji pomoc bezrobotnym, uczęszczają na bezpłatne szkolenia - to jest niepoważne podejście w stosunku do bezrobotnych absolwentów. Osoby pracujące stać na opłacenie kursów, szkoleń - a co z osobami które nie pracują? To dla nich powinny być w pierwszeństwie organizowane bezpłatne szkolenia.

Rektorzy uczelni powinni wspierać absolwentów, organizując programy / podpisując stosowne umowy, mające na celu chociażby ułatwienie kontaktów z potencjalnymi pracodawcami z branży odpowiadającej ukończonemu kierunkowi studiów. Umowy takie, mogłyby dotyczyć zatrudniania absolwentów uczelni chociażby na kilka miesięcy, nawet za niewielkie wynagrodzenie, w ten sposób młody człowiek nabyłby cennego doświadczenia praktycznego - co ułatwiłoby start na rynku pracy, a pracodawca miałby korzyść z pracownika, pochłaniającego mniejsze koszty zatrudnienia.

Rządzący mogliby wprowadzić przepisy ułatwiające otrzymanie pierwszej pracy absolwentom, np. dotacje dla pracodawców zatrudniających absolwentów - to byłoby z pewnością trafne rozwiązanie, pracodawcy z przychylnością zaczęliby patrzeć na młodych ludzi bez doświadczenia / z małym doświadczeniem.

A przecież młody człowiek - to wulkan energii, determinacji, motywacji do pracy, posiadający zdolność szybkiego uczenia się. Pracodawcy szukają tylko osoby z doświadczeniem - a gdzie mają je zdobyć młodzi absolwenci? Dajcie nam absolwentom szansę!!
g
gość

Jest dość duży wybór kierunków studiów w Białymstoku, ale jest to bez znaczenia skoro absolwenci tych najpopularniejszych uczelni nie znajdują pracy. Lepszą reklamą dla uczelni byłby wysoki odsetek pracujących w zawodzie absolwentów, niż reklama samej uczelni, a w tym celu powinny być podejmowane odpowiednie kroki, służące zatrudnianiu absolwentów! A w tej kwestii nie robi się nic!

Wręcz przeciwnie - Urząd Pracy ma znacznie mniejsze środki (o 65%), w porównaniu z ubiegłym rokiem, na udzielenie staży absolwentom - tylko nieliczni spośród ubiegających się o staż otrzymają zgodę!

Instytucje organizujące bezpłatne szkolenia, kursy - zamiast skierować je do bezrobotnych absolwentów, podnosząc ich kwalifikacje - co jest b. ważne wchodząc na rynek pracy bez doświadczenia - organizują szkolenia tylko i wyłącznie osobom pracującym!! a często to pracownicy Urzędu Pracy, którzy mają w swojej misji pomoc bezrobotnym, uczęszczają na bezpłatne szkolenia - to jest niepoważne podejście w stosunku do bezrobotnych absolwentów. Osoby pracujące stać na opłacenie kursów, szkoleń - a co z osobami które nie pracują? To dla nich powinny być w pierwszeństwie organizowane bezpłatne szkolenia.

Rektorzy uczelni powinni wspierać absolwentów, organizując programy / podpisując stosowne umowy, mające na celu chociażby ułatwienie kontaktów z potencjalnymi pracodawcami z branży odpowiadającej ukończonemu kierunkowi studiów. Umowy takie, mogłyby dotyczyć zatrudniania absolwentów uczelni chociażby na kilka miesięcy, nawet za niewielkie wynagrodzenie, w ten sposób młody człowiek nabyłby cennego doświadczenia praktycznego - co ułatwiłoby start na rynku pracy, a pracodawca miałby korzyść z pracownika, pochłaniającego mniejsze koszty zatrudnienia.

Rządzący mogliby wprowadzić przepisy ułatwiające otrzymanie pierwszej pracy absolwentom, np. dotacje dla pracodawców zatrudniających absolwentów - to byłoby z pewnością trafne rozwiązanie, pracodawcy z przychylnością zaczęliby patrzeć na młodych ludzi bez doświadczenia / z małym doświadczeniem.

A przecież młody człowiek - to wulkan energii, determinacji, motywacji do pracy, posiadający zdolność szybkiego uczenia się. Pracodawcy szukają tylko osoby z doświadczeniem - a gdzie mają je zdobyć młodzi absolwenci? Dajcie nam absolwentom szansę!!

h
hjikhigh
@karliniak - dziekan jest tak popier***ona ze glowa mala !!! nigdy nie widzialem takiego haosu na uczeli , w dziekanacie pracują umysłowe kaleki !

"Haosu"? A może raczej "chaosu"? Widzę, że sam masz chaos w tej swojej głowiźnie. Zmień lepiej nick na Ma-toł, bedzie bardziej adekwatny (aha, znaczenie tego ostatniego wyrazu znajdziesz w słowniku języka polskiego).
K
Kon-rad

@karliniak - dziekan jest tak popier***ona ze glowa mala !!! nigdy nie widzialem takiego haosu na uczeli , w dziekanacie pracują umysłowe kaleki !

m
mała

Białystok nie nadaje się do studiowania,ma zasłabe uczelnie. Polecam stolicę

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3