Tegoroczny sezon – tradycyjnie już – otwarto w Prima Aprilis. Na ulicach, w 55 stacjach, pojawiło wtedy 550 jednośladów, wśród których znalazło się też miejsce dla 50 rowerów z fotelikami do przewożenia dzieci, 10 tandemów oraz 20 rowerków dla najmłodszych użytkowników dwóch kółek. Rowery miejskie wróciły też do gmin Supraśl, Juchnowiec Kościelny, Choroszcz, Wasilków a także na teren nowej gminy Grabówka (wydzieliła się z Supraśla). Już podczas inauguracji sezonu szef Zarządu Białostockiej Komunikacji Miejskiej, który nadzoruje też BiKeRy mówił:
- To ostatni rok czteroletniej umowy z firmą NextBike. Będziemy szukali wykonawcy na kolejne sezony – zapowiadał Bogusław Prokop, dyrektor zarządu BKM.
Rowerowy Białystok chce zagęścić stacje
Korzystając z z okazji, że nowy przetarg umożliwia wprowadzenie zmian do systemu, postanowili z tej możliwości skorzystać sami użytkownicy jednośladów.
- Przede wszystkim zaproponowaliśmy wydłużenie systemu o 1 miesiąc oraz o zagęszczenie stacji w strefie śródmiejskiej i dodanie jednej stacji na Zielonych Wzgórzach, w pobliżu przystanku kolejowego – podnosi ekipa ze stowarzyszenia Rowerowy Białystok.
Dodają też, że doświadczenia miast zachodniej Europy pokazują, że zagęszczenie stacji jest kluczowe dla sukcesu systemu rowerów miejskich.
- Polskie miasta również dochodzą do takich wniosków. Niewiele większy od Białegostoku Lublin ma aż 131 stacji. Szczecin ma 123 stacje. Mniejszy od Białegostoku Toruń ma aż 70 stacji – wyliczają zauważając, że dodanie nowych stacji zapewne przyciągnęłoby do systemu nowych użytkowników tym samym podnosząc jego efektywność.
BiKeR. Są apele o siedem nowych stacji
Rowerowy Białystok wskazuje nawet miejsca, gdzie nowe stacje należałoby zlokalizować. Są to:
centrum przesiadkowe BKM przy dworcach PKP i PKS,
skrzyżowanie ulic kardynała Stefana Wyszyńskiego i Oskara Sosnowskiego,
ulica Jerzego Waszyngtona (rejon Uniwersyteckiego Dziecięcego Szpitala Klinicznego) na osiedlu Piaski,
Jurowiecka (w połowie ulicy),
skrzyżowanie ulic Bolesława Chrobrego i Fryderyka Chopina na osiedlu Piasta,
wejście na przystanek kolejowy „Białystok Zielone Wzgórza”.
O jeszcze jedną stację postuluje radny Paweł Myszkowski (PiS). Chodzi mu o stację na Zawadach.
- Na osiedlu Zawady liczba mieszkańców w ostatnich latach dynamicznie rośnie z uwagi na powstającą tam zabudowę mieszkaniową wielorodzinną. Biorąc pod uwagę, że brakuje linii komunikacji miejskiej łączącej Zawady bezpośrednio z centrum Białegostoku, uruchomienie nowej stacji BiKeR na tym osiedlu tym bardziej jest zasadne – czytamy w interpelacji radnego Myszkowskiego.
Miasto przyjrzy się systemowi BiKeR
Co na postulaty rozbudowy sieci stacji mówi miasto?
- Przyjrzymy się tym propozycjom, które wpływają do urzędu. Szczególnie tym dotyczącym centrum Białegostoku. Każda z nich zostanie wzięta pod uwagę – deklaruje wiceprezydent Rafał Rudnicki, który nadzoruje m.in. Zarząd BKM.
Odnosi się też do nowych stacji na obrzeżach.
- Z naszego doświadczenia wynika, że stacje na obrzeżach miasta cieszą się najmniejszym zainteresowaniem, dokonywane są na nich pojedyncze wypożyczenia - odpowiada.
Jednocześnie wiceprezydent zapowiada, że urzędnicy zamierzają przyglądać się, czy inne miasta wprowadzają w swoich systemach rowerowych kolejne nowości, by móc je przenieść też do BiKeRa. Tak było z tandemami czy rowerkami dzieciecymi.
BiKeR, czyli Białostocka Komunikacja Rowerowa funkcjonuje od 2014 roku. Jak informowała spółka NextBike w 2024 roku BiKeR zamknął sezon z liczbą 375 tysięcy wypożyczeń jednośladów. Dało to nam piąte miejsce wśród miast, gdzie operatorami systemów jest ta firma – za Warszawą, Metropolią Gónośląsko-Zagłębiowską, Wrocławiem i Łodzią.

