29-latek wyprodukował domowym sposobem nie mniej niż 1100 litrów bimbru o średniej zawartości 88,17 proc. alkoholu oraz ponad 54 600 litrów zacieru. Przedstawiono mu dwa zarzuty – nielegalnego wyrobu alkoholu oraz uchylania się od opodatkowania i narażenia na uszczuplenie podatku akcyzowego w kwocie ponad 633 tysięcy złotych.
– Informację o nielegalnej bimbrowni uzyskali funkcjonariusze Podlaskiego Urzędu Celno-Skarbowego podczas wykonywania czynności kontrolnych na targowiskach – wyjaśnia prokurator rejonowy w Białymstoku Elwira Laskowska. – Gdy udali się na przeszukanie do wsi pod Mońkami, zastali 29-latka podczas produkcji alkoholu.
W pomieszczeniach gospodarczych funkcjonariusze ujawnili rozbudowaną aparaturę:
17 palników gazowych,
dwa kotły na zacier wraz z kolumnami destylacyjnymi.
Oprócz gotowego alkoholu i zacieru zabezpieczono ponad 700 kg drożdży i ponad 2500 kg cukru.
Mężczyzna przyznał się do zarzuconych mu czynów i złożył wniosek o wydanie wyroku skazującego bez przeprowadzania rozprawy. Wniósł o orzeczenie uzgodnionej kary grzywny oraz przepadku zabezpieczonych wyrobów alkoholowych i urządzeń służących do ich produkcji. W przypadku uwzględnienia wniosku przez Sąd, wyrok zapadnie na posiedzeniu bez przeprowadzania rozprawy.




