Dane techniczne
Dane techniczne
silnik 1.6 16V 2.0 16V 1.5 dCi 2.0 dCi
pojemność (ccm) 1598 1997 1461 1995
moc (KM/obr./min.)115/6000 140/6000 106/4000 150/4000
maks. mom. obr. 160/4400 193/4800 240/2000 320/2000
(Nm/obr./min.)
dł./szer./wys./rozstaw osi (mm) 4310/1780/1610/2630
bagażnik (l) 387-800 lub 306-660 (z pełnowymiarowym kołem)
napęd przednia oś lub 4x4-tylko dla 2.0 l
W salonach Qashkai ma pojawić się na przełomie lutego i marca tego roku. Prototyp tego pojazdu został pokazany trzy lata temu podczas salonu samochodowego w Genewie. Terazu japońska firma przygotowała wersję produkcyjną. Swą, nazwijmy to, niekonwencjonalną nazwę Qashkai wziął od plemion nomadów zamieszkujących południowo-zachodni Iran.
Ale nie tylko nazwa auta jest nietypowa (w dodatku jedni wymawiają ją jako "głaskaj", a inni "kaszkaj"). Ono ma łączyć zalety kilku rodzajów pojazdów w jednym. Qashqai ma 4,3 m długości, 1,8 m szerokości oraz 1.6 m wysokości. Na rynku Nissan ustawia ten samochód między Almerą i Primerą i określa jako tzw. kompaktowy crossover.
I rzeczywiście, pojazd ten jest o około 10 cm dłuższy od klasycznych kompaktów, ale równocześnie aż o 15 cm krótszy od typowych SUV-ów. Jednocześnie jest wyższy niż tradycyjny samochód klasy C (czyli kompakt) o około 10-15 cm i niższy od SUV-a o prawie 13 cm.
Innymi słowy, jest to pojazd przeznaczony dla osób, które chciałyby kupić auto klasy kompaktowej, a które jednocześnie uważają np. wzorzec tej klasy, czyli popularnego Golfa za zbyt nudnego.
Dlatego też trudno Qashkaia uznać za auto mało wyraziste stylistycznie. Nowy Nissan wyróżni się z tłumu aut na ulicy. Jest bowiem i lekko sportowy, i mocny, i nieco futurystyczny nawet. Może nie każdemu się spodoba, ale każdy go zauważy.
Źródłem napędu Qashqaia będą dwa silniki benzynowe (od 115 do 140 KM) i dwa turbodiesle (106-150 KM). Jednostki te będą współpracować (zależnie od wersji silnika) z różnymi przekładniami.
Generalnie Qashqai ma napędzaną przednią oś, ale jego mocniejsze, czyli 2-litrowe wersje będą mogły posiadać napęd 4x4. Ale żeby nie było zbyt pięknie - tylko w opcji, czyli za dodatkową opłatą.
Concept car (pełen rozwiązań, z których nie wszystkie trafiły do produkcji), który miałem okazję widzieć w Genewie wyglądał, jak mniejszy krewny Murano (duży SUV Nissana). W dodatku miał inny układ siedzeń, a przez całą długość kabiny pasażerskiej biegł wysoki tunel środkowy, który dzielił ją na dwie symetryczne części. Fotele składały się, a właściwie unosiły pionowo do środka. Nadwozie nie miało środkowego słupka, więc drzwi otwierały się w "na zewnątrz". Wszędzie dominował ascetyzm formy. No i ta linia nadwozia z dziwnymi światłami, do której nawet mimo wcześniejszych harców stylistycznych Primery i potem właśnie Murano (a ostatnio modeli Note i Tiida), nie każdy musiał się przyzwyczaić.
