Nanotechnologia wkracza na Podlasie

    Nanotechnologia wkracza na Podlasie

    Tomasz Maleta

    Kurier Poranny

    Aktualizacja:

    Kurier Poranny

    Z nanotechnologią spotykamy się każdego dnia, bo z cząsteczek złożona jest materia.

    Z nanotechnologią spotykamy się każdego dnia, bo z cząsteczek złożona jest materia. ©Fot. sxc.hu

    Z prof. Adamem Skorkiem z Universite du Quebec a Trois-Rivieres i prof. Joanicjuszem Nazarką, koordynatorem projektu NT FOR Podlaskie 2020 Regionalna Strategia Rozwoju Nanotechnologii, rozmawia Tomasz Maleta.
    Z nanotechnologią spotykamy się każdego dnia, bo z cząsteczek złożona jest materia.

    Z nanotechnologią spotykamy się każdego dnia, bo z cząsteczek złożona jest materia. ©Fot. sxc.hu

    Kurier Poranny: Nano, czyli mało. Jak bardzo?

    Adam Skorek: Tysiąc razy mniej niż mikroelektronika.

    Joanicjusz Nazarko: A jeszcze prościej: milion razy mniej od ziarenka piasku.

    - Czyli niewidoczne dla gołego oka. Być może to jest powód, że typowy konsument akceptuje plony nanotechnologii bez większej refleksji. Niby o nich słyszał, ale w gruncie rzeczy na co dzień nie ma z nimi styczności.

    A. Skorek: Spotykamy się z nią każdego dnia, bo z cząsteczek złożona jest materia. Nanotechnologia istnieje wokół każdego z nas, podobnie jak jej narzędzia. Wystarczy z nich skorzystać.

    J. Nazarko: W Białymstoku są już branże, które robią na tym pieniądze. Zamieniają naukę w biznes. W pobliskim Księżynie firma produkuje protezy pokrywane strukturami nanodiamentu.

    - Świat wydaje coraz więcej na nanotechnologię. Szacuje się, że za pięć lat będzie to 2600 miliardów dolarów. Skąd ten pęd do miniaturyzacji?

    A. Skorek: Bo okazuje się, że przyszłość może być w tej maleńkości. I to maleńkie może być piękne.

    To chyba na przekór historii, bo od wieków symbolem myśli technicznej był monumentalizm: piramidy, kościoły, drapacze chmur.

    - My w Białymstoku i Polsce myślimy o rzeczach wielkich. Że jesteśmy stworzeni do wielkości. Ta ma być z cegły i nanotechnologią zaczniemy zajmować się od postawienia kilku budynków, w których nie będzie nic. Poza logo i informacją, że za inwestycję zapłacono.

    Świat myśli innymi kryteriami. Jest bardzo pragmatyczny, korzysta z potężnych mocy obliczeniowych i intelektualnych. To jest naturalny nie tyle trend, co megatrend. Wchodzenie w obszary milion razy mniejsze niż ziarenko piasku stwarza olbrzymią przestrzeń, szanse i możliwości.

    Futurolodzy kreślą w tej przestrzeni scenariusze komputerów sterowanych za pomocą przekładanych prętów lub nanorobotów wykorzystywanych do celów medycznych. Z kolei pesymiści straszą potencjalnymi negatywnymi skutkami zastosowań nowych materiałów.

    A. Skorek: Jeżeli zejdziemy do poziomu, na którym zaczniemy manipulować cząsteczkami i atomami, to faktycznie istnieje ryzyko chociażby zmian genetycznych. Da się je jednak ograniczyć, stwarzając odpowiednie zabezpieczenia.

    Z drugiej strony, nie wykluczyłbym przysłowiowego tworzenia na kamieniu. Bo tylko tak powstają wielkie dzieła. Podam przykład Josepha Armanda Bombardiera, który w takim kanadyjskim Kleosinie wpadł na pomysł, że będzie woził chorych motosaniami. To był początek firmy, która zatrudnia dziś tysiące ludzi na świecie i jest gigantem w przemyśle lotniczym i szynowym.

    Gdy odbierze się człowiekowi możliwość tworzenia czegoś swojego, to zaczyna dominować logika słupków, myślenia na zasadzie: zastanowimy się, być może to zrobimy. A potem wszystko gdzieś się rozmywa.

    - Podlaska strategia rozwoju nanotechnologii zakłada wykorzystanie metody foresightu - aktywnego zarządzania przyszłością. Opiera się ona na społecznym konsensusie co do wizji rozwoju. Jedną z dziedzin nośnych nanotechnologii jest medycyna. Nanorurki, kropki kwantowe to dla większości Podlasian terminy równie abstrakcyjne, jak czas oczekiwania na wizytę u specjalisty, który wyleczyłby schorzenie w oparciu na nanotechnologii. Przy takich dysonansach o ten konsensus może być niezwykle trudno.

    J. Nazarko: Być może jednak dzięki tym nanotechnologiom nie trzeba będzie stawać przed tym lekarzem.

    - Strategia ma być gotowa za trzy lata. Co zrobić, by w 2012 roku nie umarła śmiercią urzędniczą, gdzieś na dnie szuflady? Bo jak podkreślano podczas dyskusji inaugurującej projekt, w pisaniu strategii jesteśmy mistrzami. Tyle że zazwyczaj nic z nich nie wynika.

    J. Nazarko: Foresight musi być sprzężony z lobbingiem. Dopóty wyniki badań nie będą odpowiednio przenoszone do sfer decydenckich, dopóty pozostaną tylko opracowaniem. Stąd nasza konferencja na rozpoczęcie projektu, rozmowy. Tak, by foresight jako idea publicznej debaty przeniknął znacznie szerzej niż tylko do grona zainteresowanych naukowców.

    A. Skorek: Także do władz samorządowych województwa i miasta, z przełożeniem do władz centralnych. Ale przede wszystkim poprzez wprowadzenie do foresightu przedstawicieli przemysłu, którzy od lat prowadzą działalność w regionie. Nie tylko by aktywnie przewidywać przyszłość, ale wynaleźć produkt, który będzie sprzedawany na całym świecie. Wierzę, że nam się to uda.

    Na projekt związany z nanotechnologią wydział zarządzania Politechniki Białostockiej otrzymał 2,5 mln zł dotacji z programu Innowacyjna Gospodarka. Potrwa do 2012 roku. Nanotechnologia może być stosowana w przemyśle spożywczym, włókienniczym, opatrunkowym (m.in. tkaniny z wykorzystaniem włókien np. o charakterze bakteriobójczym).

    Czytaj treści premium w Kurierze Porannym Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (4)

    Dodaj komentarz
    Wszystkie komentarze (4) forum.poranny.pl

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Poranny.pl poleca

    Wideo