https://poranny.pl
reklama

Na szkolne wyprawki trzeba wydać nawet tysiąc złotych

Aneta Boruch [email protected]
Patrycja i Hubert robili w środę szkolne zakupy z mamą Małgorzatą Kowalczuk. I ona, i inni rodzice przyznają, że ostatnie tygodnie przed pierwszym dzwonkiem oznaczają duże wydatki.
Patrycja i Hubert robili w środę szkolne zakupy z mamą Małgorzatą Kowalczuk. I ona, i inni rodzice przyznają, że ostatnie tygodnie przed pierwszym dzwonkiem oznaczają duże wydatki. fot. Anatol Chomicz
Tyle pieniędzy przygotowują rodzice, którzy wysyłają do szkoły dwójkę dzieci. I denerwuje ich, że darmowe podręczniki dostaną tylko wybrane klasy

Przygotowałam tysiąc złotych na podręczniki, ponad trzysta już wydałam, także w antykwariacie - opowiadała w środę białostoczanka Małgorzata Kowalczuk, mama dwójki uczniów. - I myślę, że ta kwota nam nie wystarczy na kupienie piórników, bloków, butów. Moim zdaniem trzeba będzie doliczyć jeszcze po około 100 złotych na każde dziecko.

Panią Małgorzatę spotkaliśmy w środę na zakupach w księgarni przy placu Uniwersyteckim. Razem z córką Patrycją i synem Hubertem wybierali podręczniki z listy. Znalazło się na niej 11 przedmiotów. Pani Małgorzata nie rozstawała się z portfelem. - Jest drogo, szkolne wydatki to duży problem w domowym budżecie - przyznawała. - Musieliśmy dobrze liczyć, czy stać nas na wakacje.

Podobne dylematy o tej porze roku ma wielu rodziców. Księgarnie, sklepy z plecakami i innymi akcesoriami przeżywają oblężenie. Koszty wyprawki zaczynają się od 300-400 zł i mogą przekroczyć tysiąc złotych.

W uprzywilejowanej sytuacji są w tym roku rodzice uczniów, którym rząd funduje bezpłatne podręczniki. Dotyczy to I, II oraz IV klasy szkoły podstawowej oraz pierwszych klas gimnazjów.

- Niestety, my się na to nie łapiemy - żałowała Małgorzata Kowalczuk. - Uważam, że zamiast wybierania różnych klas, wszyscy za książki powinni płacić na przykład o połowę mniej.

Wprowadzanie darmowych podręczników odczuwają również księgarnie.

- Ruch jest zdecydowanie mniejszy, niż w poprzednich latach o tej porze - przyznawała Anna Huk, kierowniczka Księgarni Rolniczej w Białymstoku. - Sprzedaż spadła nam o jedną trzecią. Odpadły nam książki do czterech bardzo ważnych klas.

Jeśli ktoś chce zaoszczędzić na szkolnych wydatkach, może poszukać książek i wyposażenia w internecie czy antykwariatach. Osoby w trudnej sytuacji materialnej mogą starać się o dofinansowanie w ramach programu Wyprawka Szkolna. Muszą tylko do szkoły, w której uczą się ich dzieci dostarczyć dowody zakupu podręczników.

Czytaj e-wydanie »

Komentarze 1

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

b
bleno

Oj zawsze tak yło i co roku jest ten sam problem. Ksizki książkami, to jest najdroższe,a le zeszyty można kupić w tesco, albo w innym tanim sklepie, tornister w media exper, bo jest promocjia i wszystko inne może być  z przeceny, albo używane i wydacie mniej.

Wróć na poranny.pl Kurier Poranny