https://poranny.pl
reklama

Mieszkańcy Starosielc nie chcą nowej strzelnicy między domami. Przy V LO na Miodowej

Andrzej Kłopotowski
Mieszkańcy Starosielc protestują przeciwko planom budowy na ich osiedlu nowej strzelnicy
Mieszkańcy Starosielc protestują przeciwko planom budowy na ich osiedlu nowej strzelnicy fot. FOT. LUKASZ KACZANOWSKI/POLSKA PRESS
Jest protest mieszkańców Starosielc przeciwko planom budowy nowej strzelnicy przy V Liceum Ogólnokształcącym. Podnoszą, że tego typu obiekty nie powinny funkcjonować w rozbudowującym się osiedlu domów. Miasto odpowiada, że strzelnica w tym miejscu funkcjonuje od lat 80.

Kością niezgody jest strzelnica przy V LO na Miodowej. Miasto przymierza się do – jak mówi – remontu strzelnicy. Z kolei mieszkańcy Starosielc podnoszą, że ma to być zupełnie nowy obiekt. W dodatku ma być dostosowany teraz do strzelania bronią ostrą.

Starosielce protestują

V Liceum Ogólnokształcące stoi w trójkącie Starosielc między Trasą Niepodległości oraz ulicami Wrocławską i księdza Jerzego Popiełuszki. W części, gdzie przy Zimowej, Letniej, Miodowej i Rybnika dominuje niska zabudowa. To też kwartały, które ulegają przekształceniom. Coraz więcej tu nowych domów. Dlatego mieszkańcy protestują przeciwko planom modernizacji strzelnicy. Podnoszą, że taki obiekt powinien funkcjonować gdzieś na uboczu, a nie między domami.

- 30 października wysłano do nas pismo, że ma być rozbierana strzelnica przy V LO. Nie zwróciliśmy na nie uwagi. Jeśli ma być rozbierana, nikt przeciwko temu by nie protestował. Ale później okazało się, że po granicy działki V LO ma powstać nowa hala strzelań na ostrą amunicję z wykorzystaniem amunicji karabinowej o kalibrze 7,62 - czyli m. in. „Kałasznikow”. To oznacza hałas, zwiększony ruch, obniżenie wartości naszych nieruchomości. Nikt nie zwraca uwagi na to, że w okolicy są zwierzęta i małe dzieci, w tym dzieci autystyczne. Hala ma mieć wysokość 4,41 i ma być postawiona niecałe 7 metrów od naszych domów, co zabierze nam całe światło dzienne. Pod naszym protestem mamy już kilkadziesiąt podpisów mieszkańców z ulicy Miodowej, Klonowej i Rybnika - podnoszą mieszkańcy okolicznych domów.

Dwukrotnie spotykali się już z wiceprezydentem Tomaszem Klimem. Próbują też zainteresować tematem radnych.

Strzelnica tu była i jest

Wiceprezydent Tomasz Klim pytany o strzelnicę przy V LO odpowiada:

Dalsza część materiału pod wideo
emisja bez ograniczeń wiekowych

- Strzelnica sportowa na broń pneumatyczną oraz ostrą typu KBKS w tym miejscu działa od wielu lat. Naszym celem jest dostosowanie obiektu do współczesnych wymagań. Chcemy, by była to strzelnica bezpieczna, zgodna z normami a nawet przewyższała je swoimi zabezpieczeniami po to, by mieszkańcy nie odczuwali takich niedogodności jak np. hałas. Sposób użytkowania obiektu – w kontekście tego, jak jest dziś – nie zmieni się – mówi nam zastępca prezydenta Białegostoku Tomasz Klim, nadzorujący w mieście i inwestycje, i edukację.

Czy miasto – z uwagi na protesty – rozważa zmianę lokalizacji?

- Ta strzelnica tam jest. Chcieliśmy ją wyremontować, ale z uwagi na jej zły stan techniczny, musimy wybudować nową. Biorąc pod uwagę, że strzelnica przy tej szkole funkcjonuje od wielu lat, ciężko jest rozpatrywać inną jej lokalizację – uważa Tomasz Klim.

I dodaje:

- Spotykałem się już z mieszkańcami w tej sprawie. Byli u mnie i zapewniłem ich, że strzelnica zostanie zbudowana jako bezpieczna, zgodna z prawem, przepisami i normami. Obiecałem również – i słowa dotrzymam – że będziemy jeszcze się spotykać. Po to, by rozwiewać wątpliwości.

Radni o strzelnicy

Temat strzelnicy żyje wśród radnych.

- Sprawa wymaga dogłębnego zbadania. Jeśli zajdzie taka potrzeba, zajmiemy się nią na posiedzeniu komisji samorządności i bezpieczeństwa – deklaruje radny Paweł Myszkowski (Prawo i Sprawiedliwość), przewodniczący komisji.

Niewykluczone, że temat zostanie poruszony już w lutym na komisji infrastruktury komunalnej.

- Może strzelnica pneumatyczna w tym miejscu mogłaby istnieć, ale na broń ostrą na pewno nie – zauważa radna Katarzyna Siemieniuk (PiS), wiceprzewodnicząca komisji infrastruktury komunalnej. – Kto będzie odpowiadać za nią? Nie wyobrażam sobie, by sytuacja wymknęła się spod kontroli, a tyle się słyszy o wypadkach na strzelnicach. Poza tym mieszkańcy zwracają uwagę na hałas, Trzeba wyważyć interesy, by inwestycja nie kolidowała z potrzebami mieszkańców. Trzeba to zrobić z głową.

Argumenty mieszkańców rozumie też radny ze Starosielc Karol Masztalerz (Koalicja Obywatelska).

- Rozumiem protestujących. Sam nie chciałbym mieć takiego sąsiedztwa. Wiem, że pozwolenie na budowę zostało zaskarżone, nie wiem czy sprawa nie oprze się o sąd. Spróbujemy porozmawiać jeszcze na ten temat, zaprosić mieszkańców na którąś z komisji. Jeżeli natomiast nie uda się wypracować wspólnego stanowiska być może należy rozważyć inną lokalizację strzelnicy – mówi nam radny Masztalerz.

W tej chwili miasto ma nieprawomocne pozwolenie na budowę, które mieszkańcy zaskarżyli. Na razie nie wiadomo ile strzelnica miałaby kosztować – kosztorys inwestorski gotowy będzie do końca marca. Na razie nie ma też źródła finansowania inwestycji

Polecane oferty
Wróć na poranny.pl Kurier Poranny