Straż miejska o lisie w fatalnym stanie zdrowotnym - rany, ubytki sierści - w zaułku przy ul. Jana Klemensa Branickiego 17E miała być informowana kilkakrotnie. Jak relacjonują nasze Czytelniczki dyżurny poinformował, że „lis sam wyjdzie nocą”.
- Stwierdził, że jego obecność w mieście jest zjawiskiem naturalnym, podobnie jak prawdopodobnie występujący u niego świerzb. Świerzb nie jest stanem naturalnym, lecz chorobą pasożytniczą. To, że w populacji lisów występuje często, nie oznacza, że nie wymaga podjęcia odpowiednich działań. Pragniemy również podkreślić, że naturalnym środowiskiem lisa jest las, a nie centrum miasta. Fakt, że zwierzę przebywa na jego terenie może wskazywać na zaburzenia naturalnych zachowań lub pogorszenie stanu zdrowia. Taka sytuacja powinna zostać potraktowana jako sygnał alarmowy, a nie jako zjawisko, które samoistnie się rozwiąże – piszą do nas Czytelniczki.
Dodają, że dyżurny miał też pytać: „Jak my [strażnicy] mamy mu pomóc?”. Są zaskoczone, że z jednej strony formacja chwali się licznymi interwencjami wobec zwierząt i współpracą z lekarzami weterynarii. Z drugiej – spotykają się z taką postawą dyżurnego. Zauważają przy tym, że pozostawienie chorego na świerzb dzikiego zwierzęcia w centrum dużego miasta to zagrożenie wścieklizną, zagrożenie sanitarne i w końcu uważają, że strażnik nie dopełnił obowiązków. Zgodnie z Ustawą o ochronie zwierząt to Straż Miejska ma obowiązek zabezpieczyć miejsce zdarzenia i wezwać odpowiednie służby weterynaryjne. Do tego dochodzi brak humanitaryzmu wobec zwierzęcia. Podsumowując – panie złożyły skargę do Straży Miejskiej w Białymstoku.
Co na to straż miejska?
- W związku z przekazaną do mediów informacją o złożeniu skargi dotyczącej działań (bądź ich braku) funkcjonariusza Straży Miejskiej w Białymstoku w dniu 19 lutego 2026 roku w sprawie chorego lisa, uprzejmie informuję, iż Komendant Straży Miejskiej w Białymstoku niezwłocznie po powzięciu wiadomości o sprawie polecił przeprowadzenie postępowania skargowego. Postępowanie to prowadzone jest w trybie przewidzianym przepisami prawa, w szczególności zgodnie z regulacjami Kodeksu postępowania administracyjnego oraz wewnętrznymi procedurami obowiązującymi w jednostce. Jego celem jest wszechstronne i obiektywne ustalenie stanu faktycznego, w tym przebiegu zgłoszeń, zakresu podjętych czynności oraz zgodności działań funkcjonariuszy z obowiązującymi przepisami i procedurami. Do czasu zakończenia postępowania oraz dokonania pełnej analizy zgromadzonego materiału, Straż Miejska w Białymstoku nie jest w stanie udzielić szczegółowych informacji ani formułować ocen w przedmiotowej sprawie. Przedwczesne wypowiedzi mogłyby bowiem naruszyć zasadę rzetelności i bezstronności prowadzonego postępowania – odpowiedział nam st. spec. Krzysztof Tyszka z Referatu Profilaktyki i Komunikacji Społecznej w białostockiej straży miejskiej.

