W zbiórkę jak co roku angażują się miłośnicy historii Białegostoku, a koordynuje ją Międzynarodowe Stowarzyszenie Białostoczan. Pierwszą kwestę w 2015 roku zorganizowała Elżbieta Kozłowska-Światkowska ze stowarzyszenia. Pomysłodawczynią była jej mama – Danuta. Podczas pierwszej kwesty zebrano 15 tysięcy złotych, a łącznie przez wszystkie lata - 215 tysięcy złotych.
Kwestowali artyści, emeryci, harcerze - wszyscy, którym zależy na zachowaniu pamięci
W sobotę (1 listopada) kwestorów można było spotkać od godz. 10, a sama kwesta miała potrwać do godz. 16 - przy wszystkich bramach i na wszystkich głównych alejkach cmentarza Farnego. Wśród zaangażowanych byli przedstawiciele różnych profesji - artyści, nauczyciele, emeryci, harcerze - wszyscy chcieli wspierać ochronę dziedzictwa Białegostoku.
Od ponad dziesięciu lat kwestujemy na najstarsze nagrobki na cmentarzu Farnym. To jest piękna historia, ale jednocześnie przykład patriotyzmu - mówi harcmistrz Andrzej Bajkowski. - Chcemy, aby te najstarsze nagrobki zostały odnowione, żeby społeczeństwo i wierni, którzy przychodzą tu na cmentarz widzieli, że każda złotówka nie idzie na marne. Tylko dziękować i naprawdę cieszyć się, że coraz więcej ludzi wrzuca datki.
Na ten moment odrestaurowano już 40 nagrobków, w tym m.in. pierwszego prezydenta Białegostoku, Karola Puchalskiego, założyciela pierwszej biblioteki, Franciszka Glińskiego czy żeliwną płytę Kazimierza Szumela zmarłego w 1891 roku. Następne nagrobki do renowacji wybierze specjalna komisja, w której znajdują się historycy, historycy sztuki, muzealnicy czy konserwatorzy.
Podczas sobotniej (1.11.2025) kwesty zebrano 27 330 zl zł.





