Ostatnio coraz więcej słyszy się o ludzkim metapneumowirusie (HMPV). Czy możemy mówić o zagrożeniu ze strony tego wirusa w Polsce?
Na ten moment nie odnotowaliśmy w Polsce przypadków zakażeń ludzkim metapneumowirusem, ale patrząc na sytuację w Chinach, gdzie liczba zachorowań znacznie wzrosła, można się spodziewać, że wirus w końcu dotrze do Europy. Na razie jednak największym wyzwaniem w Polsce pozostaje grypa, której sezon zachorowań wciąż trwa. Tak dużej liczby chorych na oddziałach nie odnotowaliśmy od kilkudziesięciu lat. Powodem tego jest fakt, że ludzie się nie szczepią.
Czy HMPV może być tak samo groźny jak COVID-19?
Absolutnie nie możemy tego porównywać. HMPV wywołuje objawy podobne do przeziębienia – gorączkę, kaszel, katar, osłabienie. Przebieg choroby jest w większości przypadków łagodny, szczególnie u osób zdrowych. Cięższy przebieg może wystąpić u niemowląt, osób starszych czy pacjentów z obniżoną odpornością. Nie jest to jednak wirus, który miałby potencjał do wywołania pandemii na skalę COVID-19. To byłoby duże przegięcie w ocenie zagrożenia.
Czy w Polsce powinniśmy się przygotować na wzrost zakażeń HMPV?
Jak wspomniałem, na razie nie mamy sygnałów, by HMPV krążył w Polsce. Niemniej, z uwagi na globalizację i mobilność ludzi, pojawienie się tego wirusa w Europie jest tylko kwestią czasu. Należy jednak podkreślić, że mamy do czynienia z wirusem o łagodniejszym przebiegu, niż choćby to, co znamy z doświadczeń z COVID-19 czy jego wariantem Omikron.
Czy istnieją jakieś środki zapobiegawcze, które możemy wdrożyć już teraz?
Kluczowe są podstawowe zasady higieny, które zawsze powinny być stosowane, niezależnie od tego, czy mówimy o grypie, COVID-19, czy HMPV. Chodzi o regularne mycie rąk, unikanie kontaktu z osobami chorymi oraz zachowanie ostrożności w zatłoczonych miejscach.
Co z leczeniem HMPV? Czy mamy dostępne szczepionki lub leki?
Niestety, obecnie nie istnieje szczepionka przeciwko ludzkiemu metapneumowirusowi. Leczenie polega na łagodzeniu objawów i zapewnieniu odpowiedniej opieki, zwłaszcza w cięższych przypadkach. Większość pacjentów jednak wraca do zdrowia bez większych problemów.

