Przez rok trwania programu z bezpłatnych bilansów zdrowia w gabinetach lekarzy rodzinnych skorzystało łącznie 134 tysiące Podlasian – średnio 13 tysięcy osób miesięcznie. W skali całego kraju wykonano prawie 4 miliony bilansów.
Województwo podlaskie może się pochwalić jednym z najwyższych w kraju wskaźników uczestnictwa – sięga on prawie 15 procent populacji. Dla porównania w województwie mazowieckim wynosi ponad 10 procent, a w kujawsko-pomorskim – 12 procent.
Największym zaskoczeniem okazała się struktura wiekowa uczestników: aż 57 procent to osoby poniżej 40. roku życia.
- To fenomenalna wiadomość. Grupa osób przed czterdziestką zazwyczaj odwiedza lekarza tylko w sytuacjach nagłych. Wynik na poziomie blisko 60% pokazuje, że program "Moje Zdrowie" skutecznie trafił do osób aktywnych zawodowo, które chcą dbać o siebie świadomie i z wyprzedzeniem mówiła Izabella Przewłocka, rzeczniczka prasowa podlaskiego NFZ.
Wśród uczestników dominują kobiety – stanowią 62 procent (blisko 83 tysiące osób). Mężczyźni to 38 procent uczestników – ponad 51 tysięcy osób.
Białystok i Suwałki na czele
Najwyższą frekwencję odnotowano w Białymstoku i powiecie białostockim, a także w Suwałkach i Łomży. Pod względem odsetka objętej populacji liderem jest Białystok z wynikiem prawie 21 procent, tuż za nim Suwałki – prawie 20 procent, a następnie powiat bielski i powiat hajnowski – oba z wynikiem bliskim 19 procent.
Nie tylko wyniki – liczy się rozmowa
Program „Moje Zdrowie" to bilans obejmujący m.in. morfologię, poziom glukozy, profil lipidowy oraz ocenę funkcji nerek i tarczycy. Jak podkreślają lekarze rodzinni realizujący program, jego wartość polega na kompleksowym podejściu do pacjenta – w odróżnieniu od wcześniejszej formuły badań dla osób po czterdziestce, która kończyła się wyłącznie na wykonaniu badań.
- Pacjent musi się zgłosić na analizę wyników, ma omawiane wszystkie swoje problemy oraz zalecenia dotyczące zmiany stylu życia. Oceniane jest odżywianie, nałogi i aktywność fizyczna, a do tego dochodzą szczepienia. Mamy więc wszystkie elementy profilaktyki – mówiła lek. Joanna Zabielska-Cieciuch, lekarz POZ.
Lekarka przyznała, że jej przychodnia nie prowadzi żadnej aktywnej akcji zachęcania pacjentów – i tak nie nadąża z obsługą zgłaszających się samodzielnie.
- Po artykułach medialnych od razu widać odzew. My nie prowadzimy aktywnej akcji zachęcania, bo po prostu nie nadążymy robić tego, co sami pacjenci nam zgłaszają – dodała.
Wykryte HCV i zaburzenia lipidowe
Lekarze POZ wskazują też na bardzo konkretne, kliniczne efekty programu. Lek. Szymon Bielonko, lekarz rodzinny realizujący program „Moje Zdrowie", zwrócił uwagę na kilka świeżo wykrytych przypadków zakażenia wirusem HCV.
- Mam kilka wykrytych przypadków HCV, które pacjentki nawet nie podejrzewały. Trzy panie mają świeże zarażenia – prawdopodobnie po wizycie u kosmetyczki lub stomatologa – i trafiają teraz do leczenia – mówił lekarz.
Wirusowe zapalenie wątroby typu C, nieleczone, może prowadzić do raka wątroby. Badanie w kierunku HCV jest jednym z elementów bilansu „Moje Zdrowie".
Lek. Bielonko wskazał również, że program ujawnia przypadki bardzo wysokich poziomów cholesterolu, które wymagają skierowania do poradni leczenia zaburzeń lipidowych, a także podwyższonego poziomu cukru i nadciśnienia – choroby, które w Polsce zbyt często wykrywane są dopiero w zaawansowanym stadium.
Jedyną zgłaszaną przez lekarzy trudnością jest wymóg odbycia wizyty podsumowującej nawet wtedy, gdy wszystkie wyniki są prawidłowe. Część pacjentów – zwłaszcza młodych i zdrowych – nie wraca po wyniki, co komplikuje rozliczenie świadczenia z NFZ.
Jak skorzystać z programu?
Bilanse wykonywane są co 5 lat dla osób w wieku 20–49 lat i co 3 lata dla osób powyżej 50. roku życia. Realizują je wszystkie podlaskie gabinety lekarzy rodzinnych. Aby skorzystać z programu, wystarczy zgłosić się do swojej przychodni.
Analizy epidemiologiczne – w tym dane o liczbie nowo wykrytych chorób dzięki programowi – mają być gotowe w czwartym kwartale bieżącego roku.

