Knyszyńska: Wypadek przy wiadukcie Dąbrowskiego. Rowerzysta w szpitalu (zdjęcia, wideo)

(adek),(mic)
Policja zablokowała ulicę Knyszyńską. Za przejściem leży rower. Michał Dubrawski
Ulica Knyszyńska została zablokowana. Taksówkarz potrącił rowerzystę na przejściu dla pieszych. Policja bada przyczyny wypadku.
Potrącenie rowerzysty na ul. Knyszyńskiej Michał Dubrawski

Potrącenie rowerzysty na ul. Knyszyńskiej
(fot. Michał Dubrawski)

W poniedziałek, około godz. 18, doszło do wypadku na ulicy Knyszyńskiej. Według naszego Czytelnika kierowca taksówki potrącił rowerzystę.

- 17-latek został przewieziony do szpitala z urazem głowy - mówi st. asp. Justyna Aćman z zespołu prasowego podlaskich policjantów.

Według ustaleń policji nastolatek przejeżdżał przez przejście rowerem. Taksówkarz jadący bmw nie zdołał wyhamować.

Ulica Knyszyńska od strony Antoniukowskiej w kierunku wiaduktu jest częściowo zablokowana. Tworzą się tam duże korki. A to, że Białystok o tej porze roku nie jest przygotowany do jazdy na rowerze, najlepiej obrazuje film nagrany przez jednego z Internautów.

Tymczasem w nocy warunki na drogach pogorszą się jeszcze bardziej Pogoda w Podlaskiem. Uwaga, śnieżyce

Zobacz także nasz serwis Uwaga wypadek!

Ten artykuł powstał dzięki internaucie. Informacje, zdjęcia lub wideo, którymi chciałbyś się podzielić, wyślij na maila poranny24@poranny.pl.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 77

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

A
Agata

Do TAXI:
proszę się nie przejmować paskudnymi i nierzadko krzywdzącymi wpisami na forum, Anonimowi chojracy straciliby wiele animuszu, gdyby zabrano im anonimowość,
To był wypadek. Z tego co wiem, to rowerzysta 'zamyslił się' i wjechał niespodziewanie na jezdnię( czyli to on nie zachował ostrożności). Dobrze,ze tylko tak się skończyło...

k
klasoweauto
Jednak jesteś debilem!

Mój dziadek kiedyś mi powiedział: "Nie dyskutuj z idiotą, bo najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem".

Brak mi słów, a po przeczytaniu tych wypowiedzi po prostu mi ich brakuje.
Jednak głupota ludzka nie zna granic... smutne.
@aa udzielił jedynej słusznej rady. Szkoda energii i czasu.
Mój dziadek miał takie powiedzenie:"Co głowa to rozum, co d..... to smród."
Jest prawda czasu i prawda.......forum.Z tą nie wygrasz, jakichkolwiek byś nie używał argumentów.
T
TAXI
I to mówi samo za siebie, czasami można przedobrzyć swoje możliwości.

Jednak jesteś debilem!

Mój dziadek kiedyś mi powiedział: "Nie dyskutuj z idiotą, bo najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem".

Brak mi słów, a po przeczytaniu tych wypowiedzi po prostu mi ich brakuje.
Jednak głupota ludzka nie zna granic... smutne.
g
gość

Ja w swoim życiu przejechałem już grubo ponad 1 mln kilometrów, na drogach krajowych i międzynarodowych. Zdarzało się, że robiłem 15-17 tys. km. miesięcznie. Mam licencję rajdową R2, startowałem w rajdach okręgowych i KJS-ach. Wydaje mi się, że mam spore doświadczenie w panowaniu nad samochodem i być może dzięki temu nic poważniejszego chłopakowi się nie stało.
I to mówi samo za siebie, czasami można przedobrzyć swoje możliwości.

a
aa

TAXI szkoda czasu i energii na tłumaczenie. Na stronie białostockiej Komendy Miejskiejj jest napisane dośc jasno jakie są wstępne ustalenia policji, natomiast tekst Porannego jest sformułowany dwuznacznie (pewnie w chwili wstawiania na gorąco jeszcze niewiele było wiadomo i nie chcieli przypisywać jednoznacznie winy żadnej ze stron - szkoda tylko, że nie skorygowali tekstu po ustaleniach na bardziej jednoznaczny). Ci, którzy czytają więcej niż jedno źródło wiedzą, jak to mniej więcej wyglądało. Ci natomiast, którzy piszą po to, żeby się pomądrzyć, jakimi są prawnikami, kierowcami, rowerzystami i socjologami nie uwierzą Ci nawet jakbyś im nagranie w HD z pięciu kamer pokazał. Przecież to nieprawdopodobne, żeby sałaciarz nie dość, że trzeźwy beemą jechał mniej niż 500 km/h, to jeszcze próbował coś zrobić, żeby nieszczęście było jak najmniejsze. A jak już ktoś uwierzy w taki zbieg cudownych przypadków, to powie, że niemożliwe, żeby rowerzysta mógł szybko wjechać na przejście, bo krawężnik za wysoki, droga za śliska i zbyt kręta - tak samo niemożliwe jest żeby samolot spadł od uderzenia w brzozę. Jeszcze się nie pojawił tylko argument, że przekupiłeś świadków...

T
TAXI
Tak masz rację jestem uprzedzony do kierowców w dobrych samochodach, a szczególnie do taksówkarzy, a to z doświadczenia jako pieszy i jako rowerzysta.
I wyobraź sobie to przejście jest prostopadłe do chodnika, nie ma tam ulicy poprzecznej więc nie miał jak się rozpędzić żeby z pełną prędkością wpaść na przejście, nawet jeżeli jechał szybko z górki to musiał ostro wyhamować przed tym przejściem, bo ja sobie nie wyobrażam żeby z pełną prędkością skręcić 90 stopni zwłaszcza w zimowych warunkach i byli tam jeszcze piesi , no chyba że to jakiś akrobata, a może on nie wjechał tylko wleciał na to przejście. A i jeszcze jedno, z tego co się orientuję to chyba nie ma tam obniżonych krawężników więc nie jest to najlepsze do zjeżdżania czy podjeżdżania rowerem.

I znowu piszesz nie mając pojęcia o sprawie.
Krawężniki są obniżone, to po pierwsze, po drugie, w poniedziałek o godz. 18:00 nie było jeszcze sniegu na chodnikach i jezdnia była czarna, po trzecie, jest tam chodnik dochodzący pod skosem do przejścia i domniemam (nie widziałem skąd dokładnie, ponieważ byłem już praktycznie na przejściu i kątem oka zauważyłem go przed samą maską), że właśnie stamtąd rowerzysta nadjechał.
A co do twoich uprzedzeń, to niestety nic na to nie poradzę, natomiast smuci mnie to, że oceniasz wszystkich jedną miarą. Idąc twoim tokiem myślenia, wszyscy księża to pedofile, taksówkarze to pijacy i złodzieje (bo każdy pijak to złodziej) itp itd. Na taksówce jeżdżę od roku.
Ja w swoim życiu przejechałem już grubo ponad 1 mln kilometrów, na drogach krajowych i międzynarodowych. Zdarzało się, że robiłem 15-17 tys. km. miesięcznie. Mam licencję rajdową R2, startowałem w rajdach okręgowych i KJS-ach. Wydaje mi się, że mam spore doświadczenie w panowaniu nad samochodem i być może dzięki temu nic poważniejszego chłopakowi się nie stało. Nie feruję wyroków zawczasu, bo od tego jest sąd i prokurator gdzie finał będzie miała ta sprawa.
Krzywdząca jest dla mnie twoja opinia, ponieważ pracuję na dwóch etatach, żeby móc utrzymać rodzinę, spłacić mieszkanie i żyć na jakimś tam godnym poziomie. Ta sytuacja jest dla mnie bardzo kłopotliwa, także ze względów finansowych. Ale niestety, to był wypadek, który zdarzył się mnie i temu biednemu chłopakowi, a mógł się zdarzyć każdemu z was.
P
Piotrek10020
Tak masz rację jestem uprzedzony do kierowców w dobrych samochodach, a szczególnie do taksówkarzy, a to z doświadczenia jako pieszy i jako rowerzysta.
I wyobraź sobie to przejście jest prostopadłe do chodnika, nie ma tam ulicy poprzecznej więc nie miał jak się rozpędzić żeby z pełną prędkością wpaść na przejście, nawet jeżeli jechał szybko z górki to musiał ostro wyhamować przed tym przejściem, bo ja sobie nie wyobrażam żeby z pełną prędkością skręcić 90 stopni zwłaszcza w zimowych warunkach i byli tam jeszcze piesi , no chyba że to jakiś akrobata, a może on nie wjechał tylko wleciał na to przejście. A i jeszcze jedno, z tego co się orientuję to chyba nie ma tam obniżonych krawężników więc nie jest to najlepsze do zjeżdżania czy podjeżdżania rowerem.

Patrząć po zdjęciu nie widać by było tam dużo lodu a rower górski na oponach terenowych spokojnie by dał rady wziąć dobrze zakręt . Ja czasami tne zakręty jak dany zakręt jest zbyt ostry a ja jadę za szybko to przeskakując po krawężniku trawnika by się wyrobić w zakręcie tu na zdjęciu widać krawężnik trawnika jest przejezdny więc mówię z własnego doświadczenia nie wiem jak było ale wiem po sobie mógł dobrze gonić tamtędy tylko musiał by mieć dobry rower i dobre techniki jazdy terenowej .
g
gość

To sobie wyobraź, chyba, że jesteś na tyle ograniczony umysłowo, że przekracza to twoje możliwości percepcji.
Chłopak wjeżdżając na przejście, nawet nie odwrócił głowy, żeby sprawdzić czy coś jedzie - potwierdza to troje świadków, w tym człowiek, który podchodził do przejścia. Obok niego właśnie rowerzysta "śmignął" - jak to on określił. A to, że jesteś uprzedzony do kierowców w dobrych samochodach - no cóż, najwyraźniej wynika to z twoich kompleksów - bo inaczej nie potrafię sobie tego wytłumaczyć. Szkoda, że bezmyślnie zabierasz głos w sprawie, nic o niej nie wiedząc - byłeś na miejscu? Widziałeś?
PS
Byłem wczoraj w szpitalu i na szczęście nic poważnego chłopakowi się nie stało.
Tyle ode mnie - nie zamierzam dalej prowadzić dyskusji z imbecylem, który nie ma nawet odwagi się podpisać....
Tak masz rację jestem uprzedzony do kierowców w dobrych samochodach, a szczególnie do taksówkarzy, a to z doświadczenia jako pieszy i jako rowerzysta.
I wyobraź sobie to przejście jest prostopadłe do chodnika, nie ma tam ulicy poprzecznej więc nie miał jak się rozpędzić żeby z pełną prędkością wpaść na przejście, nawet jeżeli jechał szybko z górki to musiał ostro wyhamować przed tym przejściem, bo ja sobie nie wyobrażam żeby z pełną prędkością skręcić 90 stopni zwłaszcza w zimowych warunkach i byli tam jeszcze piesi , no chyba że to jakiś akrobata, a może on nie wjechał tylko wleciał na to przejście. A i jeszcze jedno, z tego co się orientuję to chyba nie ma tam obniżonych krawężników więc nie jest to najlepsze do zjeżdżania czy podjeżdżania rowerem.

P
Piotrek10020

Zastanawia mnie jedno jaką prędkość miał rowerzysta i czy jchał na wprost czy skręcał przed skrzyżowaniem bo potrząc na warunkach drogowych na zdjęciu ponad 40 KM/h mógł wyciągnąć spokojnie . A co do zderzenia jeśli rowerzysta miał uraz głowy to pewnie dlatego że kerowca odbił w bok i rowerzysta spadł na bok na asfalt doznając urazów przy upadku jeśli kierowca by go wzioł na prost rowerzysta by wylondował mu na przedniej szybkie nie mając kontaktu z nawierzchnią .

Jeśli chodzi o upadki na rowerze to jeśli rowerzysta umie padać to rower go ochroni przed więkrzymi urazami bo kierownica choni rękę a pedał nogę do tego odchylić głowę w przeciwnym kierunku niż upadek to ochrona głowy nogę po drugiej stronie niż upadek odchylić od ramy by zapobiec uszodzeniu nogi przy uderzeniu o ramę . I rowerzysta który umie padać może wyjść z wywrotni z drobnymi otarciami i nic pozatym rower go ochroni . Pierwsza nauka w jeżdzie na rowerze to powinna być nauka upadków jak zminimalizować ryzyko urazów przy wywrotce .

T
TAXI

Jakbyś przeczytał cały wątęk, to wiedziałbyś kim jestem, a podpisu nie zamieściłem przez przeoczenie. Dlatego proszę bardzo -TAXI-

G
Gość
To sobie wyobraź, chyba, że jesteś na tyle ograniczony umysłowo, że przekracza to twoje możliwości percepcji.
Chłopak wjeżdżając na przejście, nawet nie odwrócił głowy, żeby sprawdzić czy coś jedzie - potwierdza to troje świadków, w tym człowiek, który podchodził do przejścia. Obok niego właśnie rowerzysta "śmignął" - jak to on określił. A to, że jesteś uprzedzony do kierowców w dobrych samochodach - no cóż, najwyraźniej wynika to z twoich kompleksów - bo inaczej nie potrafię sobie tego wytłumaczyć. Szkoda, że bezmyślnie zabierasz głos w sprawie, nic o niej nie wiedząc - byłeś na miejscu? Widziałeś?
PS
Byłem wczoraj w szpitalu i na szczęście nic poważnego chłopakowi się nie stało.
Tyle ode mnie - nie zamierzam dalej prowadzić dyskusji z imbecylem, który nie ma nawet odwagi się podpisać....
tobie też czegoś zabrakowało bo jakoś podpisu nie widać
G
Gość
Znam tego rowerzystę uczę sie z nim w klasie
I......
A
Arek

Znam tego rowerzystę uczę sie z nim w klasie

G
Gość
Znaczy się kto jechał tą pełną prędkością, jakoś nie wyobrażam sobie żeby rowerem zimą w takich warunkach jechał pełną prędkością, już raczej podejrzewał bym o to kierowcę beemy, zwłaszcza że to taryfiarz i że to beema, chłopak po prostu źle ocenił prędkość zbliżającego się samochodu i myślał że zdąży przejechać.

To sobie wyobraź, chyba, że jesteś na tyle ograniczony umysłowo, że przekracza to twoje możliwości percepcji.
Chłopak wjeżdżając na przejście, nawet nie odwrócił głowy, żeby sprawdzić czy coś jedzie - potwierdza to troje świadków, w tym człowiek, który podchodził do przejścia. Obok niego właśnie rowerzysta "śmignął" - jak to on określił. A to, że jesteś uprzedzony do kierowców w dobrych samochodach - no cóż, najwyraźniej wynika to z twoich kompleksów - bo inaczej nie potrafię sobie tego wytłumaczyć. Szkoda, że bezmyślnie zabierasz głos w sprawie, nic o niej nie wiedząc - byłeś na miejscu? Widziałeś?
PS
Byłem wczoraj w szpitalu i na szczęście nic poważnego chłopakowi się nie stało.
Tyle ode mnie - nie zamierzam dalej prowadzić dyskusji z imbecylem, który nie ma nawet odwagi się podpisać....
a
aa

czy przypadkiem nie macie zasranego obowiązku zatrzymania się jeżeli osoba chce przejść?

Hmm... Przypadkiem nie? Osoba wchodząca na przejście dla pieszych ma obowiązek się upewnić, czy może bezpiecznie przejść, bo wchodzi w strefę poruszania się pojazdów i jest tam chwilowym gościem (tak samo jak samochód wjeżdżający na przejazd kolejowy, pociąg też ma zasrany obowiązek się zatrzymać jak samochód chce przejechac?). Samochód ma obowiązek się zatrzymać, kiedy pieszy JEST na przejściu (nie mylić z WTARGNĄŁ na przejście). Oczywiście, że potrzebny jest też zdrowy rozsądek - kierowcy przed przejściem dla pieszych powinni przewidywać, że może się zdarzyć samobójca, a pieszy powinien wiedzieć, że w konfrontacji z 1,5 tony blachy raczej nie jest faworytem starcia. W tym przypadku niestety (a znam sprawę z pierwszej ręki) rowerzysta nie dał szans kierowcy na reakcję.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3