https://poranny.pl
reklama

Kłótnia o winiety

(nm)
Józef Klim (z lewej) przez kilka minut kłócił się z Mirosławem Hanuszem. O co? Oczywiście o winiety.
Józef Klim (z lewej) przez kilka minut kłócił się z Mirosławem Hanuszem. O co? Oczywiście o winiety. fot. Fot. Bogusław F. Skok
Głos klaksonów słychać dziś było w całej Polsce - mówił Józef Klim, podlaski działacz Platformy Obywatelskiej. - Jest to protest społeczeństwa przeciwko nowemu podatkowi drogowego, który zafundował nam rząd. Miejmy nadzieję, że usłyszy go także minister Marek Pol, pomysłodawca opłat winietowych i zrezygnuje z tego absurdalnego pomysłu.

Platforma zorganizowała wczoraj ogólnopolski protest przeciwko planom wprowadzenia tzw. opłat winietowych. W Warszawie kierowcy trąbili pod oknami Kancelarii Premiera w czasie, gdy w budynku trwało posiedzenie rządu. W Gdańsku kierowcy setek aut zatrzymali się na jednym z głównych skrzyżowań. Przez kilkanaście minut używali klaksonów i blokowali ruch. W Szczecinie kolumna około 250 trąbiących aut podjechała z protestem pod Urząd Wojewódzki.
W Białymstoku w proteście uczestniczyło około 20 aut. Byli to przede wszystkim działacze i sympatycy PO, którzy przejechali z włączonymi klaksonami przez ulicę Mickiewicza i w Urzędzie Wojewódzkim zostawili protest skierowany do Leszka Millera. Kierowcy byli zgodni - opłaty winietowe to kolejne pieniądze wyciągane z kieszeni kierowców.
- Przecież już raz płacimy podatek na drogi. Jest on w cenie benzyny - mówił Józef Klim. - Czy mamy jeszcze raz płacić za to samo?
Na wczorajszej pikiecie pojawił się także Mirosław Hanusz, lider podlaskiej Unii Pracy. Przekonywał dziennikarzy i protestujących do winiet: - Są trzy sposoby budowy dróg w Polsce - powiedział. - Pierwsza to jedynie mówienie o tym, co czyniła koalicja AWS-UW, druga to budowa za pieniądze wszystkich podatników, a trzecia za pieniądze tych, co z dróg korzystają. Tak jak na przykład w Czechach. Będąc tam zapłaciłem za korzystanie z drogi. Za moje pieniądze budowane są tam autostrady.
Obaj panowie - Klim i Hanusz - przez kilka minut kłócili się. Lider podlaskiej Unii Pracy podniesionym tonem przekonywał Józefa Klima do swoich racji, z kolei polityk PO niezmiennie twierdził, że winiety to bezsensowny pomysł.
Wczorajszy protest nie był pierwszym. W ubiegłym tygodniu pikietę przeprowadzili białostoccy działacze Młodego Centrum, którzy m.in. zbierali podpisy przeciwko winietom.
- Zebraliśmy już 650 podpisów - powiedział wczoraj Adam Kamiński z Młodego Centrum. - Będziemy zbierać jeszcze tydzień, podobnie jak nasi przedstawiciele w innych polskich miastach, po czym wszystkie trafią do marszałka Sejmu.

Wróć na poranny.pl Kurier Poranny