https://poranny.pl
reklama

Kładka nad torami między ulicami Traugutta i Towarową jest w fatalnym stanie

Sylwia Taha [email protected] tel. 85 7489 657
Spróchniałe deski, wielkie wyrwy i zardzewiałe metalowe elementy. Kładka nad dworcem Białystok-Fabryczny jest w opłakanym stanie.
Spróchniałe deski, wielkie wyrwy i zardzewiałe metalowe elementy. Kładka nad dworcem Białystok-Fabryczny jest w opłakanym stanie. fot. Wojciech Oksztol
Kładka nad torami łącząca ul. Traugutta z ul. Towarową od lat jest w fatalnym stanie technicznym. Piesi skarżą się ma spróchniałe deski, zardzewiałe gwoździe i dziury, które są niebezpieczne. Kładka jest własnością PKP, ale za jej utrzymanie odpowiada miasto. Mieszkańcy nie mogą liczyć na jej wymianę lub generalny remont, bo magistrat nie widzi takiej potrzeby.

Mieszkam w pobliżu kładki od ponad 20 lat i ciągle wygląda tak samo. Stare deski są przegniłe i spróchniałe, a gwoździe kompletnie zardzewiałe. Na moście tworzą się ciągle nowe dziury, których nikt na bieżąco nie naprawia - skarży się pani Danuta, mieszkanka ul. Towarowej. - Boję się, że połamię sobie nogi albo kładka kiedyś całkowicie się zawali i dojdzie do tragedii .

Podobnego zdania są też inni mieszkańcy osiedla Kraszewskiego i Wygody. Dla nich przejście po kładce to jedyna i najszybsza metoda przedostania się z jednej do drugiej części miasta.

- Dużo ludzi z osiedla chodzi tędy do kościoła Najświętszego Serca Jezusa. Można przejść też torami, ale to za trudna przeprawa dla osoby starszej - zauważa pan Janusz z ul. Kraszewskiego. - Dworzec Fabryczny od lat stoi pusty i niszczeje, podobnie jest z kładką. Ani PKP, ani miasto nie dba o jej stan techniczny.
Zapytaliśmy czy magistrat planuje wymianę kładki lub jej generalny remont.

- Kładka jest własnością PKP, a na potrzeby mieszkańców utrzymywana jest przez urząd miasta. Przeglądy są wykonywane dwa razy w roku: wiosną i jesienią oraz w razie konieczności. PKP ze swojej strony również kontroluje obiekt - mówi Beata Kołakowska z biura prasowego urzędu miejskiego.

Ostatni przegląd wykonano wiosną tego roku. - Zlecono wymianę ok. 70m2 pomostu, kątowniki na schodach i 6 stopni schodowych. Corocznie pomost drewniany i schody są naprawiane tylko w niezbędnym zakręcie - podkreśla Beata Kołakowska.

Po naszej interwencji miasto zleciło ponowną kontrolę kładki oraz jej naprawę. Magistrat nie ma jednak planów remontowych w stosunku do tego obiektu.

quiz

Oglądaliście "Nie do wiary"? A co wiecie o polskich zjawiskach paranormalnych? QUIZ

1/13

Kontrowersyjny Krzysztof Jackowski znany jest jako jasnowidz z...?


- Rozmawiamy z koleją na temat ponoszenia kosztów utrzymywania kładki - mówi Bożena Zawadzka, zastępca dyrektora z Zarządu Dróg i Inwestycji Miejskich.

Czytaj e-wydanie » Lokalny portal przedsiębiorców

Komentarze 25

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

G
Grzegorz25
Kładka na Dworcu Fabrycznym jest już zamknięta do ruchu, pisze że ze względu na zły stań techniczny, wejścia na nią są zaspawane stalową kratą, najbliższe przejście przez tory jest pod wiaduktem na Wasilkowskiej albo przez przejazd kolejowy niedaleko zbiegu ul. Towarowej i Piastowskiej
M
Marcin
Taaa, kolejny ekspert. Tym razem kolejnictwa. W d*pie byles, *ówno widzialeś...

Tak się składa "ekspercie" że należę do tutejszego stowarzyszenia miłośników kolejnictwa i wiem "deczko" więcej niż każdy przeciętny laik w tym temacie Podałem zresztą fakty a nie swoje wymysły
G
Grzegorz25
Kładkę rozebrać jak nie ma pieniędzy na jej utrzymanie. Zrobić przejście naziemne. Przy takim ruchu pociągów jaki jest na dworcu Białystok Fabryczny myślę że nie byłoby to niebezpieczne.

tak, to niby dobry pomysł , ale poć które jadą do ECII są czasem dość długie chyba że te przejście byłoby obok tej kładki i jak nic nie stoi na torowisku to można było przej przez nie, a kładkę zadaszyć i obudować , żeby zimą śniegiem nie zasypywało, bo na niej schodki są drewniane to zimą jest bardzo ślisko.
r
regionalny
Kładkę rozebrać jak nie ma pieniędzy na jej utrzymanie. Zrobić przejście naziemne. Przy takim ruchu pociągów jaki jest na dworcu Białystok Fabryczny myślę że nie byłoby to niebezpieczne.
G
Grzegorz25
Taaa, kolejny ekspert. Tym razem kolejnictwa. W d*pie byles, *ówno widzialeś...

no to napisz co ty wiesz na ten temat, bo podejrzewam że ty w w Du-pie byłeś i Gó-wno widziałeś.
G
Gość
Pogratulować inteligencji skoro pociagi nie będą jeździć przez parę miesięcy bo buduje się wiadukt to należy rozebrac tory?? Haha. A jak przywróci się ruch kolejowy(co nastąpi po wybudowaniu wiaduktu) to należy tory na nowy ułożyć?? Jeśli chodzi o dworzec fabryczny to przyjeżdżają tam pociągi z węglem które dalej jadą do elektrociepłowni(tam następuje tzw. zmiana czoła pociągu). Natomiast z Walił wozi się drzewo

Taaa, kolejny ekspert. Tym razem kolejnictwa. W d*pie byles, *ówno widzialeś...
M
Marcin
nie musisz nikogo obrażać tylko z tego powodu ,że ten dworzec i ruch kolejowy tam się odbywający są ci znane- w końcu to był twój pierwszy kontakt z Białymstokiem.Skąd przyjechałeś ? z Walił?Moim zdaniem tory tam są zbyteczne , przecie nie ma objazdów dla pociągów-skoro przez tyle miesięcy nic tamtędy nie jeździ - więc po co są te tory?aby dzieliły miasto i zwiększały koszty wiaduktów aby tylko jakaś wieś miała połączenie kolejowe z miastem- a i to chyba już dawno nieczynna linia?Tak samo kiedyś latami tkwiły nieużywane tory na Towarowej łączące Uchwyty z Dworcem Fabrycznym, aż w końcu ktoś pomyślał i wyjął szyny..

Wracaj wieśniaku na wieś - porażająca inteligencja hehe .
M
Marcin
nie musisz nikogo obrażać tylko z tego powodu ,że ten dworzec i ruch kolejowy tam się odbywający są ci znane- w końcu to był twój pierwszy kontakt z Białymstokiem.Skąd przyjechałeś ? z Walił?Moim zdaniem tory tam są zbyteczne , przecie nie ma objazdów dla pociągów-skoro przez tyle miesięcy nic tamtędy nie jeździ - więc po co są te tory?aby dzieliły miasto i zwiększały koszty wiaduktów aby tylko jakaś wieś miała połączenie kolejowe z miastem- a i to chyba już dawno nieczynna linia?Tak samo kiedyś latami tkwiły nieużywane tory na Towarowej łączące Uchwyty z Dworcem Fabrycznym, aż w końcu ktoś pomyślał i wyjął szyny..

Pogratulować inteligencji skoro pociagi nie będą jeździć przez parę miesięcy bo buduje się wiadukt to należy rozebrac tory?? Haha. A jak przywróci się ruch kolejowy(co nastąpi po wybudowaniu wiaduktu) to należy tory na nowy ułożyć?? Jeśli chodzi o dworzec fabryczny to przyjeżdżają tam pociągi z węglem które dalej jadą do elektrociepłowni(tam następuje tzw. zmiana czoła pociągu). Natomiast z Walił wozi się drzewo
G
Grzegorz25
nie musisz nikogo obrażać tylko z tego powodu ,że ten dworzec i ruch kolejowy tam się odbywający są ci znane- w końcu to był twój pierwszy kontakt z Białymstokiem.Skąd przyjechałeś ? z Walił?Moim zdaniem tory tam są zbyteczne , przecie nie ma objazdów dla pociągów-skoro przez tyle miesięcy nic tamtędy nie jeździ - więc po co są te tory?aby dzieliły miasto i zwiększały koszty wiaduktów aby tylko jakaś wieś miała połączenie kolejowe z miastem- a i to chyba już dawno nieczynna linia?Tak samo kiedyś latami tkwiły nieużywane tory na Towarowej łączące Uchwyty z Dworcem Fabrycznym, aż w końcu ktoś pomyślał i wyjął szyny..

linia jest nieczynna bo robią wiadukt nad przedłużeniem ul. Piastowskiej, jak skończą to poć znów będą jeździły, co prawda często nie jeżdżą ale jeżdżą
123
Co????
G
Gość
głupia to ty jesteś jak but, dziwnie to bardzo że nie widziałaś tam pociągu

nie musisz nikogo obrażać tylko z tego powodu ,że ten dworzec i ruch kolejowy tam się odbywający są ci znane- w końcu to był twój pierwszy kontakt z Białymstokiem.Skąd przyjechałeś ? z Walił?Moim zdaniem tory tam są zbyteczne , przecie nie ma objazdów dla pociągów-skoro przez tyle miesięcy nic tamtędy nie jeździ - więc po co są te tory?aby dzieliły miasto i zwiększały koszty wiaduktów aby tylko jakaś wieś miała połączenie kolejowe z miastem- a i to chyba już dawno nieczynna linia?Tak samo kiedyś latami tkwiły nieużywane tory na Towarowej łączące Uchwyty z Dworcem Fabrycznym, aż w końcu ktoś pomyślał i wyjął szyny..
G
Grzegorz25
a ja się tak z głupia spytam- a po co tam są tory??jeżdżą jeszcze jakieś pociągi tamtędy?zastanawiam się - jeżeli przy przedłużeniu Piastowskiej rozkopano nasyp i trwa to już trochę czasu , to widocznie torowisko jest niepotrzebne!więc po co koszty - budowa jakichś wiaduktów , czy tuneli pod nieużywanymi torami?

głupia to ty jesteś jak but, dziwnie to bardzo że nie widziałaś tam pociągu
e
ea
A czy nikt nie widzi ogordzenia wzdłuż towarowej???? brak przęsł lub padające, zarośnięte chodniki,chwasty pnące się po resztkach ogrodzenia! Niech miasto zrobi porządek lub w końcu wymusi na PKP. Od ludzi mandaty za nieodśniezone chodniki a ienie miasta zarasta!!!!!!! TO TRWA LATAMI! WSTYD!
ś
św. putra
A ja mam takie pytanie. Po cholere jest tam ta klatka? Skoro pociągi tamtędy juz nie kursują? Dworzec straszy wybitymi szybami i trwą do pasa, cale tory zarosniete i ta idiotyczna kladka przez nieuzywane tory!!!! Polska, psia jego mać
A
Ala
Osiedle Kraszewskiego istnieje w Białymstoku od dawna i wie o tym każdy białostoczanin znający choć trochę topografię i historię miasta. Pani stwierdzenie zaskoczyłoby z pewnością mieszkańców osiedla Kraszewskiego oraz spółdzielnię "Wielkoblokowa", która jest tutaj administratorem. Sądzę, że skorzystanie z wyszukiwarki internetowej i uzupełnienie braków wiedzy nic nie kosztuje. Taką ignorancję pozostawiam "bez komentarza"!
A
Ala
Dziś poranny mnie oświecił, że istnieje w B-stoku osiedle Kraszewskiego. Bez komentarza
G
Gość
Własność PKP na utrzymaniu Magistratu tylko w niezbędnym zakresie. To ja się pytam panią Kołakowską - na czyim utrzymaniu jest Magistrat wraz z panią? A może zróbmy tak, że Magistrat także będziemy utrzymywać tylko w niezbędnym zakresie? Ciekawy jestem czy pani Kołakowska miałaby wtedy robotę?
Tak na marginesie: nie znam się, ale przypuszczam, że doprowadzenie kładki do stanu bezpiecznego kosztowałoby mniej niż ułożenie 3 metrów ulicy Lipowej(ponowne ułożenie).

Trochę podobnie jak z kościołami, miasto daje pieniądze i pod przykrywką wszelkich remontów kasa trafia do kiecki, a jeżeli trzeba zadbać i naprawić to: - "nie moje, ja tego nie mam na stanie". Ale niech magistrat ogłosi że ma kasę na remont kłatki to zobaczycie ilu właścicieli się znajdzie.
m
marcin
a ja się tak z głupia spytam- a po co tam są tory??jeżdżą jeszcze jakieś pociągi tamtędy?zastanawiam się - jeżeli przy przedłużeniu Piastowskiej rozkopano nasyp i trwa to już trochę czasu , to widocznie torowisko jest niepotrzebne!więc po co koszty - budowa jakichś wiaduktów , czy tuneli pod nieużywanymi torami?

Tory są tam nieużywane właśnie z tytułu budowy wiaduktu. Ruch zostanie przywrócony po jego wybudowaniu....
G
Gość
a ja się tak z głupia spytam- a po co tam są tory??jeżdżą jeszcze jakieś pociągi tamtędy?zastanawiam się - jeżeli przy przedłużeniu Piastowskiej rozkopano nasyp i trwa to już trochę czasu , to widocznie torowisko jest niepotrzebne!więc po co koszty - budowa jakichś wiaduktów , czy tuneli pod nieużywanymi torami?
Y
YORGOT
Jak ktoś zleci przez spróchniałe deski w dół i się zabije, dopiero będzie szukanie winnego i łatanie kładki. Jak to zwykle bywa w Ojczyźnie naszej mądrej, wielkiej i szczęśliwej. Amen.

Święte słowa! Niejednokrotnie to się sprawdziło, niestety.
Y
YORGOT
Własność PKP na utrzymaniu Magistratu tylko w niezbędnym zakresie. To ja się pytam panią Kołakowską - na czyim utrzymaniu jest Magistrat wraz z panią? A może zróbmy tak, że Magistrat także będziemy utrzymywać tylko w niezbędnym zakresie? Ciekawy jestem czy pani Kołakowska miałaby wtedy robotę?
Tak na marginesie: nie znam się, ale przypuszczam, że doprowadzenie kładki do stanu bezpiecznego kosztowałoby mniej niż ułożenie 3 metrów ulicy Lipowej(ponowne ułożenie).
m
madzia
Dziś poranny mnie oświecił, że istnieje w B-stoku osiedle Kraszewskiego. Bez komentarza
a
adrian3k
Corocznie pomost drewniany i schody są naprawiane tylko w niezbędnym zakręcie - podkreśla Beata Kołakowska.

A nie zakresie ?
x
xhamst
Rozmawiajcie dalej.. a po deszczowym lecie któraś z desek zgnije i ktoś zleci wiele metrów w dół na tory, czyjeś życie będzie narażone na szwank, bo brak pieniędzy na deski. Gratulejszyn.
N
No toż...
Jak ktoś zleci przez spróchniałe deski w dół i się zabije, dopiero będzie szukanie winnego i łatanie kładki. Jak to zwykle bywa w Ojczyźnie naszej mądrej, wielkiej i szczęśliwej. Amen.
Wróć na poranny.pl Kurier Poranny