Nie jest tajemnicą, że Kawaleryjska od lat żyła właśnie z turystów zakupowych, którzy do Białegostoku przyjeżdżali z Grodna, Wołkowyska, Lidy czy Słonimia. Niestety. Wraz z zamknięciem – po decyzji rządu Prawa i Sprawiedliwości - w 2021 granicy w Kuźnicy a w 2023 także w Bobrownikach kupcy poczuli to na własnej skórze. Kupcy wielokrotnie podkreślali, że nie rozumieją tej decyzji, zważywszy że otwarte pozostawało przejście Terespol-Brześć.
Dopiero teraz premier Donald Tusk zapowiedział, że jeszcze w listopadzie ruch na drogowych przejściach Kuźnica-Bruzhi (w kierunku na Grodno) i Bobrowniki-Berastavica (w kierunku na Wołkowysk) może zostać przywrócony.
Kawaleryjska liczy na powrót do lat świetności
- To bardzo ważna chwila. Walczyliśmy o to dwa lata. Chodziliśmy z różnymi głosami, apelami do wojewody. Każdego miesiąca traciliśmy, dlatego czasami nagabywaliśmy wojewodę – mówi dziś Dorota Domaradzka, przedstawicielka kupców z Kawaleryjskiej. - Mamy nadzieję, że targowisko wróci do czasów świetności. Chcemy się rozwijać, targowisko ma potencjał.
W podobnym tonie wypowiada się Ewelina Grygatowicz-Szumowska z porozumienia Zjednoczony Wschód.
- Nasz głos został wysłuchany. Mam nadzieję, że nastąpi efekt kuli śnieżnej. Myślę, że Białystok i powiaty zaczną się odbudowywać. Ruch transgraniczny od zawsze był z nami, pozwalał się rozwijać. Sprawiał, że przedsiębiorcy płacili podatki do budżetu miasta i budżetu państwa – zauważa Ewelina Grygatowicz-Szumowska.
Zamknięte przejścia graniczne porównała do gorącego kartofla, którego nikt nie chciał dotykać.
By rynek promować miasto Białystok organizowało tu np. targi „Zielono i smacznie”.
- Na targowisku przy Kawaleryjskiej jak w soczewce odbija się sytuacja społeczno-polityczno-gospodarcza. Są momenty prosperity, są momenty słabsze. I z tym słabszym momentem mieliśmy do czynienia. Na targowisku otwarte przejścia są potrzebne jak tlen. Bliskość granicy powoduje, że dostępność naszych towarów jest lepsza. Na targowisku pracuje około 400 przedsiębiorców, którzy na co dzień prowadzą działalność gospodarczą i przynoszą dochód naszemu miastu – zauważa Marek Masalski, wiceprezydent Białegostoku nadzorujący mienie gminne.
Dodaje, że miasto wprowadziło także ulgi w czynszach na bazarze. Na razie obowiązują do stycznia. Po nowym roku miasto i kupcy maja usiąść do rozmów na ten temat.
Długa i kręta droga do otwarcia granicy
Poseł Krzysztof Truskolaski tak komentuje temat otwarcia granic.
- Otwarcie przejść w Bobrownikach i Kuźnicy pozwoli polskim przedsiębiorcom normalnie pracować. Niejednokrotnie byliśmy i w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji, i w Sejmie, i w innych państwowych urzędach, aby walczyć o to, by złą decyzję PiS-u naprawić. Droga do tego, aby przejścia otworzyć, była bardzo długa i bardzo kręta. Było to trudne zadanie, z którym jako Koalicja 15 Października walczymy ponad dwa lata. Udało się. To jest najważniejsze – mówi poseł a jednocześnie lider podlaskiej Koalicji Obywatelskiej.
Jednocześnie dziękuje przedsiębiorcom za determinację i za to że ratowali swoje biznesy. Liczy, że z otwartej granicy skorzysta nie tylko bazar, ale też inne przedsiębiorstwa z branży gastronomicznej, hotelowej czy handlowej.
Marszałek Łukasz Prokorym z kolei dodaje, że uruchomienie Bobrownik i Kuźnicy zwiększy ruch turystyczny, ale też wpłynie pozytywnie na przedsiębiorców.
- To przedsiębiorcy ciężar zamkniętych granic mieli na swoich barkach. Gorąco wierzę, że biznesy transportowe, turystyczne a także takie biznesy jak na tym rynku wrócą do czasów świetności – mówi marszałek. Kupcom z Kawaleryjskiej deklaruje, że powstanie tam miejsce uruchomione wspólnie z biurem produktu regionalnego. Ma pokazywać podlaskie smaki, zapachy, by na zakupy przyjeżdżali tu mieszkańcy, ale też turyści i z Polski, i z Białorusi.
Służby szykują się do otwarcia granic
Wojewoda podlaski Jacek Brzozowski przyznaje, że przygotowania do otwarcia granic już trwają.
- Po pierwsze, najważniejsze jest odtworzenie całej infrastruktury umożliwiającej dokonywanie odpraw celnych na obu przejściach. Te działania już się rozpoczęły. Po drugie, bardzo ważną rzeczą jest audyt oprogramowania komputerowego, tzn. zakup nowego i aktualizacja tego, gdzie jest to możliwe. Po trzecie, to odbudowa instalacji plus przywrócenie działalności sieci i światłowodów. To też montaż tablic ledowych, które wskazują miejsca odpraw na pasach, którymi samochody będą dojeżdżały – wylicza wojewoda.
Dodaje, że swoje działania prowadzą już i straż graniczna, i służba celna. Kiedy przjeścia drogowe w Kuźnicy i Bobrownikach zostaną otwarte?
- Przejścia graniczne będą otwarte w tym roku. Zrobimy wszystko, by były otwarte w listopadzie – wojewoda przypomina słowa premiera Donalda Tuska sprzed kilku dni. Zauważa też, że deklaracja ta padła po tym, gdy granicę z Białorusią zamknęła Litwa.





