Na ulicę Kolejową w Białymstoku wyjechały trzy zastępy straży pożarnej i 13 ratowników.
Tuż przed godz. 4.30 strażacy otrzymali zgłoszenie, że pali się budynek przy ulicy Kolejowej w Białymstoku.
Po dojeździe okazało się, że zagrożony jest hotel Ilona. Tuż obok budynku hotelu paliła się wiata i kotłownia. W wiacie składowane było drewno na opał.
W hotelu Ilona przebywało 17 osób (gości hotelowych i personelu). Trzem osobom ratownicy pomogli wyjść z budynku. Reszta opuściła budynek sama.
Spaliła się wiata, w której było drewno, makulatura, stare meble i okna.
Uratowano hotel o wartości 300 tysięcy złotych. Straty wyniosły 5 tysięcy zł.
Trwa dochodzenie, które wykaże przyczyny wybuchu pożaru.
To jest naj wspanialsze iz czlowiek tylko czeka na to by zaistniec pod nikiem przypier***e sie do ciebie jezeli nie bedziesz pisal poprawnie bo tylko dlatego czytam poranny
Z
ZXCV
Nadmierna skromność - uratowali kilka bilionów euro - mógł przecież spłonąć cały Białystok, jak Chicago.