Hodowcy ryb protestowali w Warszawie. "Minister woli norweskie łososie od polskich karpi"

AIP

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
Przeciw próbom odebrania lub ograniczenia polskiej akwakulturze rekompensat wodno-środowiskowych protestowali w Warszawie hodowcy ryb z całego kraju.

Wsparcie dla Rybackiego Sztabu Kryzysowego wyraziło wiele środowisk - także ekologiczne i rolnicze. Właściciele stawów rybnych najpierw protestowali przed Ministerstwem Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej, potem przeszli przed siedzibę Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Przypomnijmy, że rekompensaty wodno – środowiskowe, które hodowcy ryb otrzymywali od 2010 roku zostały wycofane decyzją ministra Marka Gróbarczyka w lutym tego roku.

Pomoc jest odpowiednikiem dopłat rolno – środowiskowych, jakie dostają rolnicy. Te pieniądze, jak mówią rybacy, przeznaczali utrzymanie środowiska naturalnego, na pokrycie strat związanych ze zniszczeniami, jakie powodują żerujące na stawach dzikie ptaki i zwierzęta. Właściciele stawów szacują, że pożerane przez czaple, mewy, kormorany, orły, bociany, czy kaczki, ryby stanowią około 50 procent całorocznej produkcji. Rybacy śródlądowi pierwszy raz protestowali 16 marca w Warszawie. Udało im się wtedy spotkać z ministrem Markiem Gróbarczykiem, jednak rozmowy nie przyniosły przywrócenia rekompensat.

Materiał oryginalny: Hodowcy ryb protestowali w Warszawie. "Minister woli norweskie łososie od polskich karpi" - Strefa Biznesu

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie