https://poranny.pl
reklama

Gmina Choroszcz. Rozrąbał siekierą petardę. Wybuch mógł urwać ręce

(dor)
24-latek petardę rozrąbał siekierą. Trafił do szpitala.
24-latek petardę rozrąbał siekierą. Trafił do szpitala. fot. sxc.hu
24-latek z gminy Choroszcz, wiedziony ciekawością, rozrąbał znalezioną w szopie petardę kolejową. Z urazami dłoni trafił do szpitala.

Wczoraj, około godziny 13, dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Białymstoku został poinformowany o wybuchu w jednej z miejscowości w gminie Choroszcz.

- Okazało się, że 24-latek szukając w pomieszczeniu gospodarczym drewna na opał znalazł tam torbę - opowiada policjant z KMP w Białymstoku. - Zaciekawiony tym odkryciem zajrzał do środka i zobaczył, że znajdują się w niej jakieś przedmioty w kształcie małych krążków. Nie wiedząc co to jest, jeden z nich wyniósł z szopy, położył go na drewnianym pieńku i uderzył siekierą. Wtedy nastąpiła eksplozja.

Młody mężczyzna z urazem obu rąk został przewieziony przez znajomą do przychodni chirurgicznej, gdzie po opatrzeniu ran został zwolniony do domu. Na szczęście nic poważnego mu się nie stało.

- Okazało się, że 27 znalezionych okrągłych przedmiotów to petardy kolejowe - wyjaśnia policjant.

Funkcjonariusze ustalili, że należały one do ojca 24-latka, który kupił je blisko 12 lat temu. Na miejsce wezwani zostali saperzy, którzy zabezpieczyli niebezpieczne znalezisko. Teraz policjanci wyjaśniają wszelkie okoliczności związane z tym zdarzeniem.

Czytaj e-wydanie »

Nieruchomości z Twojego regionu

Wróć na poranny.pl Kurier Poranny