Jak zapowiadały przedstawicielki obydwu instytucji w planach mają podejmowanie wspólnych działań służących upowszechnianiu historii i dziedzictwa Żydów polskich.
Jako Muzeum POLIN w Warszawie przede wszystkim nie chcemy być "warszawocentryczni", bo jesteśmy muzeum traktującym o historii Żydów polskich, a nie tylko warszawskich i to jest część naszej misji, którą chcemy rozbudować - stwierdziła zastępczyni dyrektora ds. programowych Muzeum POLIN Jolanta Gumula. - Dlatego niecały rok temu zdecydowaliśmy się na rozpoczęcie prężnej współpracy z innymi ośrodkami w Polsce. A Białystok, który jest miastem o bardzo długiej i bardzo ciekawej historii żydowskiej jest jednym z takich przykładów o którym pomyśleliśmy, że wspaniale będzie razem współpracować.
Gumula dodała, że na miejscu jest zespół, który prężnie działa i jest chętny do współpracy. A to rokuje na wspólne działania, chociażby różnego rodzaju projekty edukacyjne czy też wymianę materiałów czy wystaw oraz wypożyczania dedykowanych artefaktów ze swoich zbiorów. Obecnie Muzeum POLIN ma podpisanych pięć umów, m.in. z Tykocinem, czy z Krakowem.
To współpraca, która bardzo cieszy
Ze współpracy bardzo cieszy się dyrektor Galerii im. Sleńdzińskich Jolanta Szczygieł-Rogowska.
Jesteśmy bardzo zaszczyceni, dlatego że właściwie dopiero rozpoczynamy tu badania na większą skalę - podkreśliła Jolanta Szczygieł-Rogowska. - A mając takiego partnera, taką współpracę, takie zaplecze, instytucję, która nas wspiera mamy też większą możliwość bycia rozpoznawalnym w Polsce, jeżeli chodzi o naszą działalność jako instytucji zajmującej się m.in. historią Żydów białostockich. Jesteśmy galerią artystyczną, pokazujemy tę historię poprzez sztukę.
Dyrektorka galerii dodała, że należy pokazywać historię miasta, historię Żydów białostockich, którzy tu mieszkali wiele lat, budowali to miasto.
A pewnego dnia o nich zapomnieliśmy, zostali wymazani z historii miasta - podsumowała Szczygieł-Rogowska. - Myślę, że przywracanie tej pamięci to jak budowanie tożsamości mieszkańców Białegostoku, które ciągle tą swoją tożsamość buduje. A nie można wypierać się własnej historii.




