https://poranny.pl
reklama

Galeria im. Sleńdzińskich i Muzeum POLIN podpisały porozumienie o współpracy. To otwiera nowe drogi i możliwości

Urszula Śleszyńska
emisja bez ograniczeń wiekowych
W czwartek, 5 lutego w 83. rocznicę akcji lutowej w białostockim getcie w siedzibie Galerii im. Sleńdzińskich przy ul. Waryńskiego 24A (zabytkowa dawna Synagoga Cytronów) podpisane zostało porozumienie o współpracy pomiędzy galerią, a Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN w Warszawie.

Jak zapowiadały przedstawicielki obydwu instytucji w planach mają podejmowanie wspólnych działań służących upowszechnianiu historii i dziedzictwa Żydów polskich.

Jako Muzeum POLIN w Warszawie przede wszystkim nie chcemy być "warszawocentryczni", bo jesteśmy muzeum traktującym o historii Żydów polskich, a nie tylko warszawskich i to jest część naszej misji, którą chcemy rozbudować - stwierdziła zastępczyni dyrektora ds. programowych Muzeum POLIN Jolanta Gumula. - Dlatego niecały rok temu zdecydowaliśmy się na rozpoczęcie prężnej współpracy z innymi ośrodkami w Polsce. A Białystok, który jest miastem o bardzo długiej i bardzo ciekawej historii żydowskiej jest jednym z takich przykładów o którym pomyśleliśmy, że wspaniale będzie razem współpracować.

quiz

To prawdziwe wyzwanie! Czy rozpoznasz te źle przetłumaczone muzyczne hity? QUIZ

1/11

Kto zaśpiewał:Ups, znowu to zrobiłam Grałam z twoim sercem, zgubiłam się w grze Och dziecko, dzieckoUps, myślisz, że jestem zakochanaŻe jestem wysłana z góry Nie jestem taka niewinna


Gumula dodała, że na miejscu jest zespół, który prężnie działa i jest chętny do współpracy. A to rokuje na wspólne działania, chociażby różnego rodzaju projekty edukacyjne czy też wymianę materiałów czy wystaw oraz wypożyczania dedykowanych artefaktów ze swoich zbiorów. Obecnie Muzeum POLIN ma podpisanych pięć umów, m.in. z Tykocinem, czy z Krakowem.

To współpraca, która bardzo cieszy

Ze współpracy bardzo cieszy się dyrektor Galerii im. Sleńdzińskich Jolanta Szczygieł-Rogowska.

Jesteśmy bardzo zaszczyceni, dlatego że właściwie dopiero rozpoczynamy tu badania na większą skalę - podkreśliła Jolanta Szczygieł-Rogowska. - A mając takiego partnera, taką współpracę, takie zaplecze, instytucję, która nas wspiera mamy też większą możliwość bycia rozpoznawalnym w Polsce, jeżeli chodzi o naszą działalność jako instytucji zajmującej się m.in. historią Żydów białostockich. Jesteśmy galerią artystyczną, pokazujemy tę historię poprzez sztukę.

Dyrektorka galerii dodała, że należy pokazywać historię miasta, historię Żydów białostockich, którzy tu mieszkali wiele lat, budowali to miasto.

A pewnego dnia o nich zapomnieliśmy, zostali wymazani z historii miasta - podsumowała Szczygieł-Rogowska. - Myślę, że przywracanie tej pamięci to jak budowanie tożsamości mieszkańców Białegostoku, które ciągle tą swoją tożsamość buduje. A nie można wypierać się własnej historii.

Polecane oferty
Wróć na poranny.pl Kurier Poranny