https://poranny.pl
reklama

Fritzl z Podlasia ciągle czeka na wyrok. Proces toczy się za zamkniętymi drzwiami.

(mw)
Białostocki sąd okręgowy wyznaczył już kolejny termin rozprawy Krzysztofa B. Odbędzie się ona pod koniec miesiąca.
Białostocki sąd okręgowy wyznaczył już kolejny termin rozprawy Krzysztofa B. Odbędzie się ona pod koniec miesiąca. fot. Fot. Archiwum
Zdaniem śledczych, 48-letni Krzysztof B. latami gwałcił własną córkę. Alicja urodziła wyrodnemu ojcu dwoje dzieci. Musiała je pozostawić w szpitalu. Sąd wyznaczył termin kolejnej rozprawy na koniec stycznia.

Proces kazirodcy z okolic Siemiatycz toczy się już prawie od roku. Jednak ani obrońcy, ani prokurator nie wygłosili dziś spodziewanych mów końcowych.

A białostocki sąd okręgowy wyznaczył już kolejny termin rozprawy Krzysztofa B. Odbędzie się ona pod koniec miesiąca.

Na ten termin sąd wezwał świadka, który konsekwentnie unika kontaktu z wymiarem sprawiedliwości. Zeznania złożą też dwaj biegli.

Przypomnijmy. Sprawa ujrzała światło dzienne we wrześniu 2008 roku. To wtedy Alicja B. przyszła z matką na komisariat i opowiedziała policjantom swoją historię.

Jej ojciec, Krzysztof B. został zatrzymany. Śledztwo wykazało, że latami gwałcił córkę. Dziewczyna urodziła mu dwójkę dzieci, które, na jego polecenie, zostawiła w szpitalu.

Przed sądem Krzysztof B. odpowiada też za znęcanie się nad rodziną, a także za rozbój z użyciem siekiery. I za to grozi mu najwięcej, bo 15 lat więzienia.

Jego proces toczy się za zamkniętymi drzwiami. Gwałcona córka pełni w nim rolę oskarżycielki posiłkowej.

Krzysztof B. nie przyznawał się do współżycia z córką. Twierdzi, że Alicja godziła się na kontakty intymne.

W sprawie przesłuchano już kilkudziesięciu świadków.

Wróć na poranny.pl Kurier Poranny