Firmy ochroniarskie. Ceny usług spadają, wynagrodzenia ochroniarzy są niskie

Piotr Walczak [email protected] tel. 85 748 96 60
Ochroniarze mówią, że w Białymstoku ich zarobki na rękę to od 3,5 do 10 zł za godzinę
Ochroniarze mówią, że w Białymstoku ich zarobki na rękę to od 3,5 do 10 zł za godzinę
Udostępnij:
Z badań wynika, że co roku popyt na usługi ochroniarskie rośnie o 13 proc., a do 2015 roku wartość tego rynku może wynieść 12 mld zł. Część firm przyznaje jednak, że sytuacja nie jest tak optymistyczna, jak szacunki. Ceny usług spadają, a co za tym idzie – wynagrodzenia ochroniarzy są niskie.

Jedną z firm, która zauważa ożywienie na rynku jest Purzeczko Grupa Securitas. – Zdecydowanie potwierdzam, że rośnie rynek ochrony – mówi Paweł Prusiński, dyrektor rozwoju.

Jak dodaje, coraz więcej zakładów przemysłowych czy produkcyjnych korzysta z usług koncesjonowanych firm ochrony. Po prostu bardziej opłaca im się się zdecydować na outsourcing niż zatrudniać własne służby na etatach.

– Poza tym zmienia się sposób patrzenia biznesmenów na ochronę – twierdzi Paweł Prusiński. – Traktują oni ją już nie jako dozór, ale specjalistyczną usługę. My też chcemy przekonać przedsiębiorców, że wynajęcie firmy ochroniarskiej to dla nich nie obciążenie finansowe, a korzyści.

Zobacz także. Promotech Białystok. Premie dla załogi za dobre pomysły.

Więksi przejmują mniejszych

Dyrektor z firmy Purzeczko Grupa Securitas wyjaśnia, że kolejny aspekt, przemawiający za rozwojem branży, to jej konsolidacja.

Leszek Lesiński, prezes Komandosa Podlasie, potwierdza, że w województwie podlaskim rzeczywiście widać ożywienie w konsolidacji rynku ochrony. Spółki ogólnopolskie lub nawet międzynarodowe coraz częściej kupują udziały w lokalnych firmach. Te zaś tym samym otrzymują wsparcie finansowe i dostęp do krajowego rynku.

– W ciągu ostatnich dwóch-trzech lat sprzedanych zostało w ten sposób kilka podlaskich firm – twierdzi Leszek Lesiński. – Nie oznacza to jednak wzrostu zapotrzebowania na usługi ochrony fizycznej. Spada rentowność przedsiębiorstw, która już teraz często jest na granicy absurdu ekonomicznego.

Ekspert dodaje, że wzrost zapotrzebowania widać na zabezpieczenia techniczne – systemy telewizji przemysłowej z monitorowaniem sytuacji w obiekcie.

Z kolei firmy specjalizujące się w ochronie lokali gastronomicznych, klubów czy dyskotek przyznają, że rośnie zapotrzebowanie na ich usługi.

– W Białymstoku powstaje coraz więcej lokali, które potrzebują ochroniarzy – tłumaczy Marek Mydlarz, prezes firmy Selekcja Gwarancją Sukcesu. – Rośnie też liczba imprez masowych na terenie województwa, na których również potrzebni są nasi pracownicy.

Zobacz także. Siedem najgorzej opłacanych branż w Polsce.

Zła prognoza

Firmy ochroniarskie przyznają, że w tej branży na Podlasiu jest duża konkurencja. Zauważają też wyraźny spadek cen usług. – Nie jest to dobra prognoza dla rynku, który stał się rynkiem pracy dla osób najniżej wynagradzanych w kraju – uważa prezes Komandosa Podlasie. – Firmy ochrony, które nie mogą być rentowne, również nie będą w stanie zapewnić godziwej zapłaty pracownikom oraz przeznaczać funduszy na ich szkolenie.

Leszek Lesiński dodaje, że jeżeli sytuacja się nie zmieni i nie wzrosną ceny usług, a tym samym nie zwiększą się możliwości płacowe pracodawców, to zawód pracownika ochrony będzie profesją bez przyszłości, głównie dla osób dorabiających do emerytury i renty inwalidzkiej lub do studentów – jako przejściowe zajęcie.

Zwracają uwagę na zarobki

Faktycznie, sami ochroniarze mówią, że w Białymstoku ich zarobki na rękę to od 3,5 do 10 zł za godzinę. Na najwyższe stawki mogą liczyć ci, którzy jeżdżą w patrolach interwencyjnych czy w konwojach. Choć – w zależności od firmy – też nie wszyscy zarabiają powyżej 10 zł za godzinę netto. Pracownicy wskazują też, że najczęściej mogą liczyć na umowy zlecenia, a nie pracę na etacie.

Powodów do zadowolenia nie mają zakłady pracy chronionej, które często zatrudniają niepełnosprawnych pracowników ochrony.

– W styczniu weszła w życie niekorzystna dla nas ustawa o rehabilitacji osób niepełnosprawnych – mówi Franciszek Misiewicz, prezes Podlaskiej Spółdzielni Pracy Jubilat. – Rynek ochrony może i się rozwija, ale bez dotacji nie ma szans, aby zakłady pracy chronionej mogły tutaj coś zyskać. Skończy się tak, że będą zamykane.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Rośnie poczucie zagrożenia cyberprzestępczością

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Kurier Poranny
Dodaj ogłoszenie